Co zagrają gwiazdy Open’era? (I)


fotografia: archiwum prywatne / fotografie poniżej za: last.fm
.

Line-up mocno już wypełniony, na scenie głównej znamy już ponad połowę zagranicznych wykonawców. Niezłym pomysłem zdaje się zatem przyjrzenie się, z czym do Gdyni przyjeżdżają tegoroczne gwiazdy. To pierwsza część zestawienia, w której napiszemy parę słów o wykonawcach, którzy mają konkretne plany dotyczące nowych wydawnictw w 2009 roku.

Nowe płyty szykują:


PLACEBO: szósty studyjny album ekipy Briana Molko ma ujrzeć światło dzienne w czerwcu, płyta nie ma jeszcze tytułu. Brak również jakichkolwiek materiałów z nowej płyty do odsłuchu, nawet koncertowych, bo Placebo ruszają w trasę dopiero pod koniec wiosny. Następcę “Meds” nagrali już z nowym perkusistą - Steve’a Forresta poznamy na koncercie 5 lipca, na razie dał się poznać jako miłośnik tatuaży. Ciekawe jak poradzi sobie jako bębniarz.


MOBY
: mimo że w 2008 roku wydał nową płytę, na ten rok przygotowuje kolejną. Zapowiedział, że muzycznie nowe dzieło będzie bardziej wyciszone i melodyjne aniżeli jego ostatnie wydawnictwa. Co prawda nie do końca sprawdziły się zapowiedzi Moby’ego co do tempa i tanecznego charakteru “Last Night”, więc zobaczymy jak to będzie. Na koncertach i tak stawia na dynamikę, nie wygląda by coś tu się miało zmienić. Premiera nowego albumu została zapowiedziana na czerwiec.


ARCTIC MONKEYS
: tutaj informacji mamy na teraz jeszcze mniej, bo poza tytułem nie znamy również przewidywanego terminu premiery trzeciego albumu Małp. Na razie skąpe wieści wskazują, że odbędzie się ona już po Open’erze 2009. Za to zespół testował premierowy materiał podczas niedawnych koncertów na Antypodach. Tutaj znaleźć możecie wykonanie nowego utworu “Crying Lightning”. Wiemy, że dźwięk lipny, zatem resztę sprawdzajcie już na własną rękę. Tytuły innych zagranych nowych kawałków: “Dangerous Animals”, “Go-Kart” i “Pretty Visitors”.


BASEMENT JAXX
: również i ich nowy album nie ma jeszcze tytułu ani daty premiery, wiemy jednak nieco o tym, co i kto się na nim znajdzie. Simon Ratcliffe ujawnił, że zespół nagrał całą masę materiału, zarówno o tanecznym jak i bardziej spokojnym charakterze. Starczyłoby go nawet na podwójne wydawnictwo, ale muzyk ma świadomość, że nie jest to obecnie specjalnie popularny format. Wśród gości pojawią się m.in. Santogold (teraz raczej Santigold), ikona awangardy Yoko Ono czy duet hip-hopowy Yo! Majesty. Tych ostatnich możemy usłyszeć na MySpace zespołu w utworze “Twerk”, który w obecnej podrasowanej wersji zapowiada się naprawdę smakowicie.


THE PRODIGY
: tu wreszcie możemy powiedzieć coś więcej. Trio przyjeżdża do nas promować wydany w lutym album “Invaders Must Die”. Album promuje obecnie utwór “Omen”, wsparty tym oto teledyskiem. The Prodigy opisują płytę jako dźwiękową wycieczkę wstecz, w kierunku swoich korzeni. Album wzbudził bardzo różne recenzje krytyków, ale zdaje się podobać dużej części fanów. Na pewno ma spory koncertowy potencjał, utwory z niego można było usłyszeć już na poprzednim koncercie zespołu w Polsce podczas Coke Live Music Festival 2008. Teraz ich reprezentacja na pewno będzie liczniejsza.


MADNESS
: brytyjska legenda ska przygotowała swój dziewiąty studyjny album. Zatytułowany “The Liberty Of Norton Folgate” w zależności od wersji ukaże się w marcu lub maju. Na płycie Madness prezentują różnorodne klimaty, z których są tak znani i w pełni korzystają z możliwości aranżacyjnych, jakie daje tak szeroki skład. Na MySpace grupy możemy znaleźć próbkę np. w postaci utworu “Forever Young” czy koncertowej wersji kawałka “Clerkenwell Polka”. Instrumentalne bogactwo płyty zapowiada dla Madness dobry koncertowy rok, ich trasa ciągle się rozrasta. Dodajmy, że album już spory czas temu wyciekł do sieci.


THE GOSSIP
: trio z Arkansas jest obecnie zapracowane, w styczniu dali znać, że prace posuwają się do przodu i na razie mają 13 piosenek. Mimo że zdążyły minąć prawie dwa miesiące, dalej nie znamy daty premiery albumu i niewiele o nim wiemy. Można się jednak spodziewac, że razem ze swoją czwartą płytą zespół dostarczy kolejny dynamiczny i drapieżny zestaw utworów, bo właśnie to wyziera spomiędzy zapowiedzi.


FAT FREDDY’S DROP
: nowozelandzki kolektyw dojrzał w końcu do wydania swojego drugiego studyjnego albumu, ale ciągle nie znamy daty jego premiery. Pod koniec roku miało być “już niedługo”, ale tutaj mimo marca daty wydania brak. Muzycy ujawnili przynajmniej tytuł płyty - “Big BW”. Na MySpace zespołu znajdziemy m.in. wydany w 2008 singiel “The Camel”, który może nam nieco powiedzieć, o kierunku, który przybiorą Fat Freddy’s Drop.


11 Responses to “Co zagrają gwiazdy Open’era? (I)”

  1. Gustaw Says:

    Moje zdanie na temat niektórych signli.
    1.Małpy- “Crying Lighting” (choc to nie singiel oficjalnie). Spowolnienie, zejście z dzikiego młodzieńczego britpopu do raczej (ośmielę się to tak nazwać) poezji śpiewanej. Myślę, że po pomalowaniu kawałka w studiu, może brzmieć ładnie, jednak gdyby był 2 razy szybszy ze wzmocnioną (i ‘brudniejszą’) partią gitarową uzyskalibyśmy brzmienie Arktyczne.
    2. Prodigy- “Omen”. Bardzo zdziwiłem się, gdy pierwszy raz usłyszałem tę piosenkę. Zespół postawił bardziej na wokal i tekst. Nie mamy tu już poskładanych sampli a muzykę z mocnym basem i jednym motywem elektronicznym w formie refrenu. Na szczęście prodigy pozostaje tym samym zespołem ale slychac ‘radiowosc’ (nie nazwe tego komerchą) “Omena”
    3.FAT FREDDY’S DROP- “The camel”
    Ciezko mi mowic o tym utworze bo w muzyke nowozelandczykow wsluchalem sie dopiero na poczatku tego roku. Zdecydowanie ciekawa propozycja, polaczenie soulu z ciekawą, funkową gitarą oraz trąbkami wpada w ucho. Można odpłynąć.

  2. ola Says:

    nowe prodigy miażdży, czekam na małpy i basement jaxx. z niecierpliwoscia!

  3. bz Says:

    Dziadzio Grandmaster Flash znów koncertuje i odwiedza kilka festiwali… Czyżby odiwedził również opener i był tegoroczną gwiazdą hiphop? Kto wie…

  4. Ewe Says:

    Panie H., ilu wykonawców poznamy w czwartek?

  5. H. Says:

    Jest zamieszanie, w związku z tym jedynie słuszna odpowiedź brzmi: nie wiem :)

  6. bz Says:

    Czy zamieszanie może skutkować tym, że nie poznamy nikogo? Czy jeszcze poważniejsza sprawa - wątpliwości codo odbycia się festiwalu?

  7. 5tttt Says:

    ja mam jedną małą zajebistą prośbę!!!

    Dajcie BLOODHOUND GANG!!!!! :D

  8. H. Says:

    @bz: nie, skądże :) Ziółek będzie w Trójce, tylko nieco wcześniej niż zwykle.

  9. cortess Says:

    Guano Apes wraca i rozpoczyna trasę od letnich festiwali, więc może i Open’er?

    I mój głos także za Bloodhound Gang!

  10. bz Says:

    Guano Apes, to bylo fajnie! :D

  11. Az Says:

    Jeszcze jeszcze wiecej elektro:D

Leave a Comment