Groove Armada w Warszawie
- Posted by H. on kwiecień 22nd, 2009 filed in Artyści

fotografia za: last.fm
.
Jednym z najbardziej pamiętnych koncertów Open’era 2007 był występ brytyjskiej formacji Groove Armada, odbywający się w rzęsistym deszczu. W szranki z pogodą fani zespołu będą mieli okazję stanąć ponownie – Groove Armada zagrają na Orange Warsaw Festival 2009.
Impreza odbędzie się 4-5 września 2009., tak jak rok temu na Placu Defilad w centrum Warszawy i tak jak rok temu będzie niebiletowana. Uważamy, że brak kosztujących choćby symboliczną kwotę wejściówek nie służy dobrze festiwalowi, ale za to pozytywnie prezentuje się jego line-up, poza Groove Armadą zagra bowiem również Calvin Harris, a także ogłoszeni wcześniej N*E*R*D i MGMT. Trzeba liczyć, że tym razem padać nie będzie!
kwiecień 22nd, 2009 at 10:19
łaaaaaaaaaaa. <4
kwiecień 22nd, 2009 at 12:41
a w Poznaniu znów hit! do RH i NIN dołączyło Jane’s Addiction
kwiecień 22nd, 2009 at 12:41
“brak kosztujących choćby symboliczną kwotę wejściówek”? czyli, że wjazd za free?! nie wierzę: Kravitz i N*E*R*D\Groove Armada po kosztach przejażdżki pociągiem do Krk/W-wy!?
kwiecień 22nd, 2009 at 12:44
po kosztach biletu pkp ale za to w tłumie często pijanych i jeszcze częściej przypadkowych osób…także raczej mniejsza przyjemność
kwiecień 22nd, 2009 at 18:30
spodziewamy się jutro Ziółkowskiego w PR3?
kwiecień 22nd, 2009 at 19:58
licze ze Ziolo pojawi sie jutro i uchyli rabka tajemnicy kolejnych artystow
kwiecień 23rd, 2009 at 01:14
“za to w tłumie często pijanych i jeszcze częściej przypadkowych osób…także raczej mniejsza przyjemność” Niestety na koncercie Jay-Z na CLMF pod sceną większość osób była przypadkowa, więc symboliczna cena biletów wiele by nie zmieniła, a ja przynajmniej zaoszczędzę
kwiecień 23rd, 2009 at 07:40
Oj, na małej ilości płatnych i bezpłatnych imprez byłeś… I pewnie nie odwiedziłeś poprzedniego OWF. Ja byłam i towarzystwo było dalekie od dobrego, już pomijając fatalną organizację.
kwiecień 23rd, 2009 at 10:46
choćby wspomnieć jamiroquai’a w karakowie na drugim brzegu rzeki a publika w tlumie nawalonych nastolatkow
kwiecień 23rd, 2009 at 19:05
lena -> Nie będę się kłócił, ale możesz rzucić okiem na mój tag “seen live”

Na darmowych koncertach w (obecnej i byłych) stolicach Polski faktycznie nie byłem
“Towarzystwo” mnie za bardzo nie obchodzi, nie mam dużych wymagań: jest OK gdy nie sypią piaskiem w oczy i nie walą glanami po twarzy, jak to miało miejsce podczas koncertu Vavamuffin na plaży, w ramach Neptunaliów :]. A w pierwszej kolejności liczy się artysta.