BOO kontratakuje / Letnio-jesienny informator koncertowy #2 (28.08. - 05.10.)

fotografie za: last.fm
.
Tak, nie było nas dłuższą chwilę. Pamiętajcie - nie ufajcie czynnikowi ludzkiemu. I myjcie rączki przed jedzeniem.
Za nami Coke Live Music Festival, całkiem udana edycja - składamy pokłony Nasowi i Lupe Fiasco, byłoby miło zobaczyć się kiedyś z tymi panami w Gdyni.
Radiohead też już zagrało. Wielu mówi, że koncert roku, choć pojawiają się też głosy, że AŻ TAK dobrze nie było. Osobistym zdaniem H. było wyśmienicie, a zarówno Radiohead, jak i Moderat są mile widziani na Open’erze.

fotografia za: last.fm
.
Co nas czeka jeszcze w trakcie kończącego się lata? Jutro rusza festiwal Tauron Nowa Muzyka - do Katowic przyjadą m.in. Fever Ray, Roots Manuva, Flying Lotus czy múm, a także (zgodnie z nazwą festiwalu) artyści-świeżynki. H. poleca wszystkim płytę Speech Debelle i melduje się na jej występie pod sceną, ale może zaskoczą nas szalona Ebony Bones albo Hudson Mohawke? A na koniec imprezą zawładnie Dan Deacon - strach się bać! Kogo nie będzie od 28 do 30 sierpnia w Katowicach, ten trąba!

fotografia za: last.fm
.
Mocnym akcentem na zakończenie festiwalowego lata będzie zaplanowany na 4-5 września Orange Warsaw Festival, jedna z dziwniejszych polskich plenerowych imprez. Jest ona bowiem darmowa i odbywa się w nietypowej scenerii warszawskiego Placu Defilad. Druga edycja festiwalu prezentuje się jednak obiecująco - czołową gwiazdą będzie znany z Open’era 2007 duet Groove Armada, ale na dużej scenie pojawią się także N*E*R*D, The Crystal Method i Razorlight, zaś na małej zagrają MGMT i Calvin Harris. Spodziewajcie się tłumów wszelakiej maści.
Jeśli o festiwale chodzi, to warto wspomnieć o jeszcze jednej nietypowej imprezie. Łączący muzykę poważną i rozrywkową festiwal Sacrum Profanum będzie w tym roku poświęcony muzyce brytyjskiej, a jego największą gwiazdą będzie bez wątpienia Aphex Twin, który wystąpi w krakowskiej hucie dwukrotnie – na zakończenie festiwalu, 18 i 19 września. Z „naszych” wykonawców pojawi się także The Cinematic Orchestra, która zagra 13 września. Tego samego dnia swój set audiowizualny zaprezentuje także znany twórca rozmaitych form wideo Chris Cunningham. Warto być!

fotografia za: last.fm
.
Polskie minitrasy koncertowe będzie miało w niedługim czasie paru znanych artystów. Od 7 do 10 września trwać będzie wizyta God Is An Astronaut, popularnej kapeli post-rockowej. Irlandczycy odwiedzą kolejno: Poznań, Gdynię, Warszawę i Kraków.
Potrójną wizytę zapowiedziało Nouvelle Vague. Grupa, którą zwykło się kojarzyć z łagodnym graniem idealnym na mdłe lounge’owe składanki, na żywo pokazuje pazur. Polecamy sprawdzić – 19, 20 i 21 września pojawią się w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie.
Eksperymentalna grupa Orka w towarzystwie Yanna Tiersena pojawi się w Polsce na koncertach w Warszawie (24 września) i Poznaniu (dzień później). Polecamy sprawdzić, czym jeszcze potrafi nas zaskoczyć pan Tiersen, bo jeśli myślicie, że muzyka do Amelii to jego jedyna muzyczna twarz, to jesteście w dużym błędzie…

fotografia za: last.fm
.
A jeśli już o eksperymentalną muzykę chodzi, to z jej przyjaznym i różnorodnym obliczem będzie można się spotkać w trakcie tras takich artystek jak: Midori Hirano (Japonia, 3-6 września, Poznań, Gdynia, Warszawa, Wrocław), Kevin Blechdom (USA, 26 września – 1 października, Warszawa, Poznań, Gdynia, Toruń) czy Kira Kira (Islandia, 2-4 października, Poznań, Gdynia, Warszawa).
Polscy artyści open’erowi póki co nie koncertują zbyt intensywnie, ale natknąć się można np. na:
Łąki Łan (1 września w Warszawie)
Skinny Patrini (4.09. - Lublinie i 5. oraz 26.09 w Warszawie)
Marię Peszek (9 września, w Warszawie)
Gabę Kulkę (16/18/19 września – Wrocław/Jelenia Góra/Sopot),
Mass Kotki (19 września w Poznaniu).

fotografia za: last.fm
.
Z zagranicznych wykonawców polecamy także wizytującą nas w tym roku już po raz drugi Macy Gray. Zaśpiewa w Sali Kongresowej w Warszawie już 6 września, dzień po Orange Warsaw Festival. Jej majowy koncert w Bydgoszczy był energetyczną bombą, miejmy nadzieję, że mury i siedzenia Kongresówce nie sprawią, że tym razem będzie inaczej.
I na koniec kolejna artystka, która odwiedza Polskę drugi raz w krótkim czasie – Peaches zaśpiewa w warszawskiej Stodole, 2 października. W Poznaniu grała rolę dość dziwnego supportu przed Jane’s Addiction, teraz scena będzie cała jej!
A czytelników BOO ucieszy chyba informacja, że prace nad Open’erem 2010 zdają się powoli ruszać. Na pierwszych wykonawców poczekamy jeszcze oczywiście parę miesięcy, ciągle możecie pomóc Mikołajowi Ziółkowskiemu wybrać, o kogo walczyć niczym lew (oczywiście wypełniając ankietę).
Do usłyszenia niedługo, w końcu trzeba będzie wspomnieć o takich rodzynkach jak dwa koncerty Gogol Bordello czy wreszcie występ Air w rozsądnej cenie biletów. Pozdrawiamy wszystkich, którzy będą w ten weekend w Katowicach!
sierpień 28th, 2009 at 00:16
apropo Coke Live: czy rok temu też było tak rygorystycznie z alkoholem na polu namiotowym? Bo z tych wszystkich opowieści zacząłem się obawiać, że to wynik nowej ustawy o imprezach masowych i za rok na babich dołach nie napijemy się już Heinekena z puszki;)
sierpień 28th, 2009 at 15:37
i Client w Warszawie gra 6.10
sierpień 28th, 2009 at 22:41
Warto wspomnieć jeszcze o Poznań Alternative Fest, w ramach tej imprezy zagrają m.in. The Sounds, Baddies, The Drones, Ziontrain, Dreadzone. Do tego występy m.in. Placebo, Editors i Biffy Clyro to chyba też spore ciekawostki dla Open’erowiczów. Pozdro600!
sierpień 29th, 2009 at 21:36
a co z archive? taka obojętność?
sierpień 30th, 2009 at 19:59
w Toruniu w listopadzie ciekawy koncert (ponoć to jest ‘Trójka Tour’)- Gaba Kulka, Czesław Śpiewa i Dick4Dick ; )
sierpień 31st, 2009 at 18:26
No i Gossip znowu w PL ;]
wrzesień 6th, 2009 at 16:49
Groove Armada wymiotła, NERD też super ; )
niestety na MGMT bylo za duzo ludzi na malym terenie i po 5 minutach musialem sobie odpuscic … Najblizszy moj festiwal to Opener (albo mam nadzieje selector)
a wlasnie- w przyszlym roku moze Pearl Jam zagra w Polsce
wrzesień 6th, 2009 at 23:01
fakt, groove armada byla super. niesamowita kobieta - swietny glos i dobre czucie sceny. smolik porazka a mgmt chyba mialo troche problemow z naglosnieniem,poza tym niezbyt pasuja na zimowy wrzesien…