Kto na Open’era 2010, czyli o karencji słów kilka…
Jedną z niewielu zasad, jakie ostały się jeszcze w kwestii zapraszania artystów na Open’er Festival, jest tzw. karencja, na mocy której z potencjalnego występu wykluczani są wykonawcy, którzy grali na jednej z dwóch poprzednich edycji festiwalu. Dopóki zatem i ta zasada nie zostanie uchylona, możemy się spodziewać, że nikt z line-upów edycji 2008 i 2009 w 2010 roku w Gdyni się nie pojawi.
Warto zatem przyjrzeć się temu, co porabiają gwiazdy, na które karencja właśnie się zakończyła i które potencjalnie mogłyby zagrać na Open’erze ponownie, tak jak uczynili to na ostatnim festiwalu Basement Jaxx i Placebo.
BJÖRK

„Jedynka” line-upu edycji 2007 przejawia ostatnimi czasy wyłącznie incydentalną aktywność. Najświeższe informacje z obozu naszej stukniętej Islandki dotyczą piosenki do filmu o Muminkach, którą Björk zaprezentuje w przyszłym roku. Wieści o nowej płycie czy zwłaszcza nowym tournée póki co jednak brak, nadzieje na powrót Björk do Gdyni należy zatem tonować.
BEASTIE BOYS

Trójka nowojorczyków przygotowała nowe dzieło. Wydanie albumu „Hot Sauce Committee, Pt. 1” zostało jednak opóźnione z powodu raka zdiagnozowanego u MCA, jednego z członków zespołu (trzymamy kciuki!). Nieznana jest nowa data premiery płyty, nie wiemy również, czy tour ją promujący będzie obejmować letnie festiwale europejskie w sezonie 2010.
MUSE

Matt Bellamy i spółka rozpoczęli już promocję najnowszego albumu „The Resistance” i wyprzedali serię koncertów w Europie. Tour zahaczy też o Amerykę Północną, Azję i Australię, nie ma więc powodu by twierdzić, że Muse nie spędzą lata 2010 na europejskich festiwalach. Nadzieją dla licznych antyfanów zespołu może być tylko wielka konkurencja ze strony innych wydarzeń w Europie, jak i potencjalna możliwość wpisania Muse do line-upu Coke Live Music Festival 2010 w Krakowie.
GROOVE ARMADA

I tutaj mamy nowy album w drodze. „Black Light” powinno pojawić się w sklepach w początkach 2010 roku, a promocyjnie zespół wybiera się na razie na Antypody. Można się spodziewać, że latem nie odpuści opcji promowania nowej płyty na festiwalach w Europie. Szanse na open’erową powtórkę zmniejsza jednak ostatni koncert Groove Armady na darmowym Orange Warsaw Festival we wrześniu 2009.
SONIC YOUTH

W przypadku SY mamy do czynienia z wydanym w połowie roku „The Eternal”. Co prawda zespół zjeździł z promocją tej płyty pół świata, jednak nie był to szczególnie intensywny tour. Europejskie letnie festiwale również obeszły się w tym roku bez obecności Sonic Youth. Trudno przewidywać, trzeba jednak uwzględnić, że wraz z pierwszym koncertem na Open’erze odpadł argument „niech ktoś wreszcie sprowadzi SY do Polski”.
BLOC PARTY

Z obozu BP dochodzi za to głucha cisza. Promocja ostatniej płyty pt. „Intimacy” trwała długo i zdążyła się już skończyć, zespół nie zapowiada jednak następcy tego albumu. Mówi się o solowej karierze Kele Okereke, wokalisty grupy, zatem fani Bloc Party nie powinni się nastawiać na ich obecność w line-upie Open’era 2010.
THE ROOTS

Zespół pracuje obecnie nad kolejnym albumem i zapowiada, że pojawi się on w ciągu nadchodzącego roku. Można więc ostrożnie prognozować, że jakiś promocyjny tour się nada, ale czy latem pojawią się w Europie i czy przy ostatnio prezentowanym podejściu Mikołaja Z. do hip-hopu taka powtórka w ogóle wchodzi w grę - nie wiadomo.
LCD SOUNDSYSTEM

Wieść gminna niesie, że trzeci album formacji dowodzonej przez Jamesa Murphy’ego pojawi się w przyszłym roku. Konkretnej daty wydania brak, koncertowania kolektyw póki co nie wznowił, bo nie wliczamy do niego okazjonalnych DJ setów, zatem ponownie ciężko przewidywać, jakie są szanse, że LCD znowu dadzą czadu na naszym festiwalu.
LAURENT GARNIER

Francuz wydał w tym roku swój kolejny album „Tales Of A Kleptomaniac” i promował go podczas naprawdę długiej trasy, nie zahaczając jednak w jej trakcie o Polskę. Powrót Garniera na Open’era (rym hym hym) jest zatem prawdopodobny, ale z racji specyfiki jego twórczości należałoby się go spodziewać na mocniej elektronicznie sprofilowanych imprezach. Chociaż w 2007 też tak było…
DIZZEE RASCAL

Ten uroczy młodzian uraczył nas w tym roku swoją wyjątkowo rozimprezowaną płytą pt. „Tongue N’ Cheek”. Zdążył już jednak z jej promocją wpaść do Polski i choć koncert na Selectorze należał do wyśmienitych, to ponowne sięgnięcie po niego na Open’erze byłoby jednak ze strony Ziółka pójściem po najmniejszej linii oporu.
.
Tyle podsumowania tego, co nas może czekać ze strony wykonawców, których widzieliśmy w Gdyni 2,5 roku temu. Jednocześnie na pierwsze ewentualne rozstrzygnięcia w sprawie powyższych artystów musimy jeszcze poczekać.
listopad 26th, 2009 at 22:39
a co z Sigurami ja się pytam?
listopad 26th, 2009 at 23:15
zboczenie polonistyczne mi się włączyło - można pójść po “linii najmniejszego oporu”, nie “najmniejszej linii oporu”, przepraszam za obrzydliwe czepialstwo:) bardzo liczę na lcd soundsystem w tym roku. W 2007 byli fantastyczni.
listopad 27th, 2009 at 01:49
muse muse muse,tak!
listopad 27th, 2009 at 10:05
@admiral bijacz: sugestia pójścia dalej wstecz niż 2007? Pomyślimy… / @Jakub: ja uważam, że za takie czepialstwo powinieneś iść sobie wyprasować palce żelazkiem. Ale my jesteśmy tolerancyjni i pewne zboczenia tutaj przechodzą. / @i: w Gdyni czy w Krakowie?
listopad 27th, 2009 at 12:12
zdecydowanie w Gdyni
co wy z tym Krakowem
listopad 27th, 2009 at 12:21
aha, czyli Muse na Coke’u
listopad 27th, 2009 at 12:40
no właśnie, bo niby czemu selector nie miałby schwytać Muse?
listopad 27th, 2009 at 13:08
@ewe: proszę tu nie nadinterpretować moich hipotez! / @nagirowerzysta: bo nie
A poważniej, to mógłby być problem ze zrównoważeniem line-upu w oba dni festu, no i z tym, że Muse są już trochę za dużym zespołem na Cyan Stage, czy jak tam się ona będzie w przyszłym roku nazywać. No ale niech będzie, że i ta opcja pozostaje otwarta
listopad 27th, 2009 at 13:48
Mam takie pytanie trochę z innej beczki. Czytając zasady uczestnictwa w strefie sprzedażowej Open’era znalazłam coś takiego: “Ceny wszelkich sprzedawanych towarów muszą być ustalane jako wielokrotność 3,5 pln”. Czy to oznacza, że na podwyżce cen wejściówek się nie skończy?
listopad 27th, 2009 at 14:21
@a - cholera, faktycznie
listopad 27th, 2009 at 16:22
@H. - a ja uważam, że niepotrzebnie ktoś się oburza. W 2007 był fajny zespół - Crazy P. Wie ktoś, co u nich słychać?
listopad 27th, 2009 at 16:54
@Jakub: któż to, któż to? / Crazy P, podobnie jak Freeform Five i The Strike Boys zostali w artykule pominięci, bo na plakacie byli pod kreską oznaczającą gwiazdy - o Crazy P zdarzyło się nam jednak pisać wcześniej, bo odwiedzili nas parokrotnie w tym roku (live act na Audioriver i dwa DJ sety bodajże w Sopocie i Wawie), wydali w 2008 nowy album, tworzą dalej, acz o kolejnej studyjnej płycie osobiście nic nie słyszałem. Ich powrotu na Open’era chyba jednak nie ma co się spodziewać… Choć kto tam tego Ziółka wie.
listopad 27th, 2009 at 20:25
Muse na Openerze muszą być a nie na Selectorze, co wy prawicie! ^^
listopad 28th, 2009 at 15:48
Muse ma być na Coke’u, żebym nie musiał ich słuchać / żeby było miejsce na coś lepszego.
grudzień 4th, 2009 at 15:12
Sonic Youth!to jest zespol miazga, nie wydał słabej płyty!! musi byc!
grudzień 5th, 2009 at 11:13
Dizzee Rascal!
grudzień 6th, 2009 at 19:29
proszę, niech przyjedzie BJÖRK…
grudzień 6th, 2009 at 21:15
kiedy można sie spodziewać listy artystów występujących na festiwalu? jak to było w latach ubiegłych?
grudzień 10th, 2009 at 17:14
“ostatnio prezentowanym podejściu Mikołaja Z. do hip-hopu” - o co kaman? o to, że rapu po raz pierwszy od czasów Skweru Kościuszki nie było na Main Stage’u? moim zdaniem wypadek przy pracy :> co pokazał genialny występ Q-Tipa.
a Muse zagrał koncert festiwalu w 2007, więc nie wiem czemu niektórzy kręcą nosem - widocznie ich wtedy nie było
grudzień 10th, 2009 at 21:16
““ostatnio prezentowanym podejściu Mikołaja Z. do hip-hopu” - o co kaman? o to, że rapu po raz pierwszy od czasów Skweru Kościuszki nie było na Main Stage’u? moim zdaniem wypadek przy pracy :> co pokazał genialny występ Q-Tipa.”
Ziółek wypowiadał się, że na edycji 2010 hh będzie w ilościach baaaardzo śladowych, bo jego zdaniem obecnie w tej muzyce prawie nic się nie dzieje i nie ma wiele ciekawego.
(blablabla, innymi słowy: trzeba czymś Coke’a zapełnić)
grudzień 10th, 2009 at 22:07
PUBLIC ENEMY !?!?
grudzień 10th, 2009 at 22:59
Cici - heh, no to się ośmieszył, “prawie nic się nie dzieje”, czego egzemplifikacją są np. ostatnie produkcje Kanye Westa ;). może miał na myśli to, że medialny boom na hh się skończył, co poniekąd jest faktem.
ale panie, daj pan spokój, “śladowych ilościach”? weźmy rodzimą scenę, gdzie w ostatnich latach nastąpił wysyp oryginalnych artystów - na HOF mogliśmy po kilka razy obejrzeć Ostrego i Fisza. byli też Abradab i Afrokolektyw, ale to w ramach wyjątku. natomiast shit z indii co roku w coraz większych ilościach ;). smuci mnie to, że coraz wyraźniej postępuje specjalizacja trzech AA festiwali..
grudzień 10th, 2009 at 23:20
No cóż dla mnie KW to mało ma wspólnego z hh… ja bym chetnie widzial wspomniane Public Enemy (LEGENDA!), Missy Elliott albo Lupe Fiasco… ; )
a z polskich? z calym szacunkiem ale chcialbym zobaczyc w koncu kogos nowego… niestety malo ambitnych tworcow… jedyny kto mi do glowy i to bez dlugiego zastanowienia przychodzi to LUC… o tak.
grudzień 10th, 2009 at 23:21
Chcę Muse na hofie, szoł robią panowie świetne z nową płytą (tylko mogliby więcej staroci wrzucić w set listę;)) czemu muszę jeździć na ich koncerty do naszych sąsiadów się pytam?
grudzień 20th, 2009 at 23:48
Busta Rhymes , Cypress Hill , Wyclef Jean , Public Enemy , Looptroop!!!