Kolejna gwiazda Open’era z Australii?
- Posted by H. on luty 27th, 2010 filed in Artyści

fotografia za: last.fm
.
No dobrze, dłużej niż kilka godzin milczeć nie można. Empire Of The Sun, australijski zespół electropopowy, ogłosił swoją obecność na niejakim “Gdynia Festival” 2 lipca, więc jakby nie patrzeć w terminie Open’era. Jak się zapewne domyślacie, nie spodziewamy się tabuna imprez z okołoopen’erowymi gwiazdami w Trójmieście w trakcie naszego festiwalu. Zapiszmy to odpowiednią czcionką zatem:
EMPIRE OF THE SUN
.
Właściwe osoby zostały już poinformowane o rzeczonym wycieku. Na oficjalną reakcję musimy jednak jeszcze chwilę poczekać. Damy znać, kiedy to nastąpi
Jeśli powyższa sytuacja nie zmieni wcześniejszych planów, to kolejne open’erowe spotkanie nastąpi 11 marca.
A we wtorek pierwsza gwiazda Coke’a. Spodziewacie się kontrowersji?
luty 27th, 2010 at 22:34
A więc dziś Heineken Open’er Festival zmienił nazwę na Gdynia Festival i przeniósł się do Gdańska.
Zadba ktos o to aby zespol na swoim MySpace to zmienił? :/
Co do ostatniego zdania notki drogi H. …
Mam nadzieje ze nie oglasza na Coka MI-I (Miji? ; d) bo to by była kontrowersja. Już bym wolał kontrowersję typu “Chylińska feat Kupicha headlinerem CLMF!”. Dlaczego? Bo mne na kołku nie będzie, ha !
luty 27th, 2010 at 22:41
Jeśli pytasz czy spodziewamy się Muse… to tak! spodziewamy się! jedyny kontrargument, to idealne zakończenie Opka, którym byłby ich koncert. Jeśli naprawdę AA ma zamiar ściągnąć Muse na kołka… to trochę przykro.
luty 27th, 2010 at 22:43
Empire,świetna wiadomość,liczyłem na ten zespół od wydania płyty i myślę że nie zawiodę sie ich koncertem (że beda lepsi niż MGMT w Wawie) . A Coke? Dajcie Lady gage czy Rihanne,Muse ja prosze na Openerka.
luty 27th, 2010 at 22:50
jesli po tym jak nam selector ukradl TC i Faithless Coke nam podpierdzieli kogos na kogo wszyscy tu na BOO czekamy to bedzie niewesolo
luty 27th, 2010 at 22:52
Ciekawe, ciekawe jak AA ogłoszą oficjalnie EOTS …
Muse na Coke’a - wykluczone! 4 lipca Open’er ;]
a jeśli chodzi o M.I.A. to nie sądzę żeby w tym roku na babie wpadła…
luty 27th, 2010 at 22:55
Gdyby Muse pojawili się na Coke to naprawdę byłoby nieciekawie… z jednej strony to dobrze, że byliby w końcu w Polsce, ale z drugiej - no przecież oni nie pasują na Coke! A zakończenie Open’era w niedzielę z ich udziałem to fantastyczny pomysł!
Oby się spełniło to drugie
luty 27th, 2010 at 23:13
mamusiu co za bida
dobrze że mamy za sobą miażdżący headline
luty 27th, 2010 at 23:19
Muse moze sobie jechac na coka. Wtedy 3/4 zbuntowanych nastolatek pojedzie do Krakowa a nie do Gdyni
luty 27th, 2010 at 23:28
O. Empire to mogło by przyjechać. Z wielką chęcią na koncert bym poszła. Tylko ciekawe kiedy będzie coś oficjalnego na ten temat
luty 27th, 2010 at 23:30
czego uważasz że tylko zbunotwane nastolatki słuchają Muse ?
luty 27th, 2010 at 23:34
wybaczcie, ale nie uważam się za zbuntowaną nastolatkę…
luty 27th, 2010 at 23:36
czego uwazam? xD
tego uwazam poniewaz sam mam 18 lat i jeszcze i wiem o czym mowia siostry moich znajomych… a o czym? o zmierzchu. a jesli Zmierzch to Muse i Paramore.
Ok, Muse bylo fajne. Nowa plyta jest slaba. A teraz ten zespół mi zbrzydł. Dlaczego? Bo ostatnio widziałem ich na okładce Bravo. Może to głupie ale zbrzydł mi ten zespół strasznie w w tym roku. BLEH : |
A Paramore przemilcze, chyba rozumiecie dlaczego?
luty 27th, 2010 at 23:46
ZMIERZCHOMANIA! WIĘKSZOŚC GRONA PEDAGOGICZNEGO MOEJ SZKOŁY TO CZYTA, TAK, W TYM 60 LETNIE KOBIETY, ZARÓWNO JAK MĘŻCZYŹNI, MUSE I PARAMORE PEWNIE TEŻ SŁUCHAJĄ!
luty 27th, 2010 at 23:48
uważaj bo to wina Muse, że ich zdjęcie pojawia się na okładce Bravo. Zawsze tak jest, że zespoły które użyczają piosenki do jakiegoś “hitowego” filmu to zyskuje większą popularność. Myślę, że wcale tak dużo nastolatek nie wpałoby na ich koncert na Opku. Takie moja zdanie. Pozdrawiam
luty 27th, 2010 at 23:50
ale istnieją też normalni fani, poza tym sami się do Bravo nie pchają, a sama mam młodszą siostrę która kupuje bravo i osobiście ich na okładce nie widziałam tylko na jeden czwartek strony coś o nich było …
także nie widzę jeszcze powodu do robienia z nich Paramore czy może zaraz Tokio Hotel
luty 27th, 2010 at 23:51
“Myślę, że wcale tak dużo nastolatek nie wpałoby na ich koncert na Opku.”
popieram
Chyba raczej nie płaciłyby na jedeń dzień chociażby 150 zeta za to by usłyszeć SBH ;p
luty 27th, 2010 at 23:53
mol
Dokladnie. Moja kuzynka Love Zmierzch a z Muse to tylko SBH. Zreszta czy 13-latki wpuszczaja na taką impreze?
luty 27th, 2010 at 23:58
@Gustaw szczerze chrzanie czy jakieś zbuntowane nastolatki słuchają muse czy nie … jesli tak to przynajmniej mają dobry gust… ja chce ich zobaczyć bo nie miałam okazji w ‘07 a czekam głównie na piosenki z origin of symmetry, absolution, hullabaloo i kilka z black holes and revelations… resistance jest najgorszą płytą wg mnie przynajmniej…
a to, że się stali sławni po zmierzchu to przecież nie ich wina bo się do soundtracku nie pchali… a po za tym obok nich był m.in thom yorke więc ja bym nie powiedziała, że się sprzedali albo coś w tym stylu…
luty 28th, 2010 at 00:00
do piętnastu lat z opiekunem, a poza tym, zejdzcie z bravo, to bardzo poważna i mądra gazeta, już niejednokrotnie zamieszczane tam porady ocaliły mnie przed sepuku, haha
luty 28th, 2010 at 00:00
Właśnie
Nie wydaję mi się żeby dzieci same puszczały się na openera
luty 28th, 2010 at 00:02
Popieram Grine,
chociaż Resistance nie jest najgorsza płytą ;D
W każdym razie oby 11 marca dużymi literami pisało tu MUSE
luty 28th, 2010 at 00:06
grinaa
za to co powiedziałaś to ja Cie kocham ^^
luty 28th, 2010 at 00:08
MIŁOŚĆ NAM SIĘ N STRONIE RODZI! SUPER, NIE MA MUSE NADAL, ALE TAKI WĄTEK TEŻ EKSCYTUJĄCY
luty 28th, 2010 at 00:18
fajnie, bo cos innego. no ale zeby nie bylo trzeba sie do czegos przyczepic. tym razem to glupkowaty wyglad jednego z czlonkow zespolu:))
luty 28th, 2010 at 00:35
ja wyrazilem tylko swoja opinie
mi osobiscie Muse zbrzydlo a jezeli wam nie to szanuję wasze poglądy : ) jeszcze bardziej szanuje prawdziwych fanow tego zespolu : )
@Seroo- nie uwazam ze to wina zespolow ze sie ukazuja na okladkach roznych czasopism… nie mam im tego za zle. chodzi mi tylko o to ze to co sie naokolo nich dzieje mi ich troche obrzydza.
osobiscie wole zeby Muse zagralo na Coku (nawet tam pasuja) a w Gdyni zobaczylbym na ich miejsce hmm… RHCP. Podobny komercyjnie zespół, bardziej legendarny
luty 28th, 2010 at 00:37
ojj kurde , Gustaw , stapasz po cienkim lodzie ! RHCP i komercja , te pojecia sie wykluczaja
bardziej bym ich porownal do czegos innego , ale nie do rhcp =)
luty 28th, 2010 at 00:44
w sumie to Ziółek mógłby już albo zapowiedzieć Muse, albo powiedzieć, że Muse nie będzie i byłby spokój ^^
luty 28th, 2010 at 00:45
Nie wykluczaja sie
Gdyby RHCP nie chcialo byc komercyjne to nadal graliby ze skarpetami na penisach w malych klubach : D ich zmiana z Blood Sugar Sex Magic na One Hot Minute (a później jeszcze na Californiaction) dala im rozglos :)i mysle ze byla ona choc w pewnym stopniu przemyslana, zaplanowana…
Jestem fanem red hotow… Za komercje mozna okreslic chociazby sprzedanie “Under the bridge” jako singla. Na poczatku Anthony nie chcial aby ta piosenka promowala album ale wszyscy go namawiali mowiac ze to swietny kawalek…
Z reszta promocja albumu Stadium Arcadium tez byla dosc komercyjna… malo ambitne teledyski (jedynie Hump de Bump zachowuje poziom plus jeszcze Charlie, do ktorego teledysk nakrecil ich fan, ktory wygral specjalny konkurs) … z reszta mowiac ‘podobny komercyjnie’ chodzilo mi bardziej o popularnosc niz o zadze pieniadza : )
luty 28th, 2010 at 00:51
Dani California ukazuje historie rocka , co ciezko uznac za komercje , a wiec tak , zwroc uwage ze Californication byla nagrywana po powrocie Johna ktory wygral z nalogiem , takze mowa o komercji dosc slaba skoro robili jam i niektore kawalki w garazu Flea skad sluchala ich gwen stefani i mowila ze moze cos z tego bedzie =) zaprzestanie gry ze skarpetkami na fujarach zostalo postanowione ze wzgledu na to , ze zespol nie chcial aby to stalo sie ich znakiem rozpoznawalnym , poniewaz gdy to zapoczatkowali mial to byc jednorazowy numer , lecz pozniej w kontraktach nawet umieszczano klauzule ze wystapia nago w skarpetach , co Kiedis uznal za absurd pozniej gre w skarpetach , swietnie to jest opisane w jego autobiografi , i ciezko sie dopatrzec jakiejkolwiek komercji w tej ksiazce szczegolnie ze nie bylo go stac na bardzo duzo rzeczy nie wspominajac o Johnie ktory malowal zeby miec na drugi , tak jak kiedis sprzedal gitare bodajze rolling stonseow z autografami za 150 $ =) wolalbym porownac muse do sprzedajnego Green Day lub U2 , ktorzy sie sprzedali i to mozna stwierdzic w 100 %
luty 28th, 2010 at 00:53
@Seroo hehe … jakoś nie widzę Ziółka, który mówi że Muse na 100% nie będzie a może to tylko moje pobożne życzenia… ;]
co do rhcp - po prostu się umiejętnie wypromowali…
ale teledysk do dani california jest tragiczny i jak najbardziej komercyjnie nastawiony… (ale wg mnie jako jeden z niewielu elementów ich twórczości)
luty 28th, 2010 at 00:54
jeśli pozwolicie to Green Day do tego sprzedania pasuje w 100%. Tyle z mojej strony
Dobrej Nocy Panowie ;D
luty 28th, 2010 at 00:57
Zgadzam się z tym co napisałeś w 90% .
Tak czy owak dobrze ze mozna z Toba podyskutowac uzywajac argumentow… Ja mam takie zdanie, Ty masz inne ale jedno pozostaje niezmienne- Red Hoci to genialny zespol- moj ulubiony obok PJ : )
Red Hoci nie sa pozbawieni komercji. Choc uwazam ich za zespol o najbardziej indywidualnym stylu to Dani California jest dla mnie komercyjnym utworem. Ogolnie Stadium Arcadium podczas jego wydawania bylo dla mnie strasznym wydawnictwem. Dopiero niedawno sie do niego przekonalem i to strasznie
luty 28th, 2010 at 01:00
I Alleluja Muzyka Zyje =D to co te dwa zespoly zrobily dla muzyki jest nie do zapomnienia i trzeba o tym pamietac =) zmienili bieg , stworzyli nowe style i wystarczajaco sie zasluzyli dla muzyki =) takze nic , tylko wyczekiwac nowego krazka RHCP =) tak jak wczoraj ogloszono ze Foo Fighters tez zaczynaja nagrywac w tym roku
luty 28th, 2010 at 01:03
ff nagrywają ? przecież zawiesili działalność …
luty 28th, 2010 at 01:05
Co do kontowersji na Kołku to będzie to na STÓWĘ Muse lub Eminem. Wspomnicie te słowa!
luty 28th, 2010 at 01:07
ano ogloszono : )
ale szykuje sie dziwny rok…
1) Chad Smith - RHCP czy Chickenfoot?
2) Dave Grohl - TCV czy Foo Fighters?
3) Jack White- TWS, DW czy solo?
chodzi mi o letnie festiwale…
luty 28th, 2010 at 01:11
grinaa no patrz a jednak nagrywają : ) i to jeszcze w tym roku ma wyjsc plyta
luty 28th, 2010 at 01:19
jeśli w tym roku to chyba okolice listopadowo-grudniowe … bo grohl jak widać narazie sie tcv zajmuje … chociaż po nich to nigdy nic nie wiadomo
do twojego spisu bym dodała
4) josh homme - tcv, qotsa, kuyss, desert sessions czy produkcja tak jak w przypadku humbug’a arktycznych ….
luty 28th, 2010 at 09:40
Muse na Coke, ale Eminem na Opka!
luty 28th, 2010 at 10:39
nie wiadomo tak do końca czy ff w tym roku wyda płyte. mówili że chcieliby zacząć prace, ale czy im sie to uda to nie wiadomo. Tak czy inaczej bardzo mnie owa informacja ucieszyła
luty 28th, 2010 at 10:53
chemical brothers na coke’a!
luty 28th, 2010 at 11:47
i w ogole cala reszte z 2008;) przynajmniej z trzech bym sie cieszyl;)
luty 28th, 2010 at 11:48
tzn na HOF;)
luty 28th, 2010 at 11:57
ale dyskusja się tu wywiązała - zupełnie nie na temat.
Nikt się nie cieszy z przyjazdu EOTS na gdyńsko-gdański festiwal ?
luty 28th, 2010 at 12:11
ja tam się cieszę ^^
luty 28th, 2010 at 12:31
Ja się też bardzo ciesze, mega mega !
luty 28th, 2010 at 13:27
fajnie! Ale z Muse na coke-u cieszyłbym sie bardziej! nawet bardziej niz z PAVEMENT:P
luty 28th, 2010 at 13:29
ja z Muse na openerze jeszcze bardziej niż
luty 28th, 2010 at 13:56
Muse i komercja ?
czego bo stali się bardziej sławni ?
luty 28th, 2010 at 14:21
A moze Arcade Fire???
luty 28th, 2010 at 14:35
każdy zespół który czerpie zyski ze sprzedaży swojej muzyki jest zespołem komercyjnym. Więc słowo komercja w ogóle tutaj nie pasuje.
luty 28th, 2010 at 15:31
Gdyby empire of the sun faktycznie przyjechało, byłbym zdecydowanie podjarany.
Muse niech sobie jedzie na Coke’a, ale jeżeli pojawi się na Openerze, to też z ciekawością popatrzę.
luty 28th, 2010 at 15:56
jezeli to będzie prawda z Empire to warto będzie wchodzić na myspace innych artystów
luty 28th, 2010 at 16:06
amphistage oznacza namiot?
luty 28th, 2010 at 17:37
zgadzam się z miko : Eminema na HOF’a, no przecież przydałby się ktoś z hiphopu.. A co do tego, że muse czy ktokolwiek jest komercyjny, to już też na serio dajcie spokój, kogo to obchodzi..nie chcę iść na kogoś koncert, to nie idę.. :> A “komercyjny” to ostatnio takie modne określenie.. ‘komercja’ staje się zbyt komercyjna.
luty 28th, 2010 at 18:56
oj ale stwierdzenie komercyjny zostało ostatnio zdecydowanie wyparte przez “indie” wszystko jest teraz indie… ;]
nie zgadzam się na to aby MUSE skierowali na coke’a … bo po pierwsze oprocz nich nie bedzie znając zycie tam nic ciekawego (tak jak w zeszłym roku było z the killers i comą) a po drugie - na 3 festiwale AA to ja kasy nie mam …
luty 28th, 2010 at 19:02
Gentleman, NAS, Lupe Fiasco, OSTR to ‘nic ciekawego’?
Coke byl zawsze super festiwalem. Wybiera najbardziej popularnych artystów z szeroko rozumianej muzyki popularnej i wystawia ich w Krk.
luty 28th, 2010 at 19:08
ja byłam w zeszłym roku na coke’u i jakos mnie nie zachwycił atmosferą, chociaż artyści byli ciekawi
luty 28th, 2010 at 19:11
Ale i tak opener jest lepszy
luty 28th, 2010 at 19:23
Ok, może i artyści w Krk są na poziomie…ale tam nie ma tego klimatu co na openerze! Trzeba powiedziec, ze poszczególne koncerty, jak i caly festiwal w dużej mierze zależą od klimatu jaki wytworzą fani. Przytocze może jeden wg mnie niedopuszczalny incydent: Dwa lata temu na KOŁKU podczas koncertu wielkiej gwiazdy(PRODIGY) zaczął padać deszcz. Co sie z tym wiązalo?? Znaczna czesc publiki udała sie do swoich namiotów…Co to ma znaczyc?? W 2009 w gdyni na Faith no more, pendulum padał deszcz i nikomu to nie przeszkadzało. Wrecz przeciwnie- chłodziło to nas, ponieważ bylismy w takim gorącym transie!! Warto jechac na openera dla samego klimatu!!
luty 28th, 2010 at 19:45
Gustaw - tak dla mnie oni ciekawi nie są bo za hip-hopem i tym klimatami nie przepadam po za kanye i jayem ale oni już byli na open’erze więc dla mnie jak już powiedziałam nic ciekawego tam nie ma …
luty 28th, 2010 at 20:40
grinaa a to zwracam honor
myslalem ze uwazasz festiwal za slaby pod wzgledem artystow ogolnie : ) ale jesli chodzi o osobiste poglady to luzno
z hh to pragne Cypress Hill w tym roku uslyszec… ; )
luty 28th, 2010 at 21:04
Uuu, Cypress Hill to by było coś!
luty 28th, 2010 at 21:05
Po ogłoszeniu 3 headlinerów: Pearl Jam, Massive Attack i Kasabian (Mikołaj Z. uważa, że zasłużyli na to miano - z drugiej strony skoro rok temu byli nimi Arctic Monkeys, to Kasabian może śmiało być w tym roku), zostaje tylko obsadzenie jednego, góra dwóch miejsc tymi najbardziej uznanymi i oczekiwanymi. Stawiałbym mimo wszystko na Muse - jest płyta, trasa i spora popularność w Polsce. A to drugie miejsce - nie wykluczałbym Them Crooked Vultures - w planach festiwalowe koncerty w Europie, więc jak nie teraz, to kiedy… Poza tym, należy spodziewać się kilku “wisienek” - jak choćby ta “z przecieku” - jakże miła, czyli Empire Of The Sun
luty 28th, 2010 at 21:08
@haho
A co do wisienek, poproszę Vampire Weekend
Oby to była prawda
luty 28th, 2010 at 21:13
Jest jeszcze opcja - mało prawdopodobna, ale nie niemożliwa, że Mikołaj Z. odpali petardę porównywalną z ogłoszeniem w zeszłym roku Faith No More i powie głośno w radiowej “Trójce” cztery słowa: Rage Against The Machine… Też mają w planach jakieś letnie festiwalowe występy w Europie, więc byłoby super zajebiście i mimo tego, że do najmłodszych już się nie zaliczam, cieszyłbym się jak dziecko
luty 28th, 2010 at 21:19
haho a może zamist 4 słów powie 2,5 ? Guns N’Roses !? ;]]]
luty 28th, 2010 at 21:27
@ Gustaw
Może wypowiedzieć jeszcze inne cztery słowa: Red Hot Chili Peppers
Ale to już raczej fantastyka, bo nie zanosi się na koncertową aktywność grupy tego lata, chociaż mogliby spróbować “nowego wiosłowego” na festiwalowych występach
Mogą być 2,5 słowa, czyli Guns N’ Roses - dla mnie bomba, chociaż dla niektórych “to już nie to samo (bez Slasha, itd.)
luty 28th, 2010 at 21:30
Empire of the Sun to taki siostrzany młodszy brat MGMT. Ale skoro ten drugi jest slaby na koncertach (płyta genialna) to niech ten drugi bedzię !! Może bedzię totalne zaskoczenie!
Jeśli lista życzeń jest otwarta to poproszę o DELPHIC !!
luty 28th, 2010 at 21:31
Gustwie, Zdecydowanie wole te Twoje 2,5 słowa !
luty 28th, 2010 at 23:06
Gunsi byli by super
luty 28th, 2010 at 23:21
gunsi sie skonczyli na czarnej plycie:)
to tak tytulem nawiazania.
bardzo bym chcial zeby 30STM przyjechalo i gralo w tym samym slocie co cos dobrego w namiocie (pardon moj rym). byloby jak rok temu na ting tingsach - luzno i dobrze podczas scierwa kalebowego. zycze tego sobie i calej moje zalodze T.
marzec 1st, 2010 at 10:25
EMPIRE OF THE SUN I MUSE NA COKE !
marzec 1st, 2010 at 12:50
BEP pasowaliby na Coka … razem z Muse ; d
marzec 1st, 2010 at 13:37
muse na coke, jak najbardziej ZA! (tam mnie nie będzie
)
marzec 1st, 2010 at 14:24
muse na coke, jak najbardziej ZA! (tam mnie nie będzie
) [2]
móówię Wam, będzie Gaga! jest wszędzie.
marzec 1st, 2010 at 15:52
a ja chce The Automatic na world chociaz
marzec 1st, 2010 at 16:22
toicorner: popieram!
marzec 1st, 2010 at 16:50
BEP niech spada na Coke, ja chce Muse na openerze! ;D
*automatic, też dobry pomysł
marzec 1st, 2010 at 17:07
@ heyfuckme
Popieram!!! Muse na openera!!!
marzec 1st, 2010 at 17:12
@Gustaw … nie pod względem artystów nie jest słaby - bo jednak nas, gentelmen, faithless etc. to są artyści z wyższej półki … tzn. wg mnie odwiedzali coke’a ciekawi artyści jak m.in. killersi, prodigy etc ale w porównaniu do innych festiwali AA nazwy tę jakoś nie przekonywały mnie żeby pojechać do Krakowa ;]
ja wole jedno słowo - zaczynające się na M ;] heh
jak mi przykro, że muse nie odwiedzi coke’a - bo po prostu tam nie pasuje… - ja dalej ich widzę na babich ;]
marzec 1st, 2010 at 18:25
czemu nikt nie skomentuje Cypress Hill… przeciez dwa kawalki promujace album sa genialne! a wsrod gosci jest typ z RAtM i Slash!
marzec 1st, 2010 at 19:31
słyszeliście nowy Gorillaz? JEZUS MARIA !
marzec 1st, 2010 at 19:36
dobry czy zły? Nie słuchałem jeszcze, ale widząc że zaprosili do współpracy hypnotic brass ensemble jestem ciekawy efektów tej współpracy
Jak na razie zrobiłem jedno podejście do ściągania ich płyty, ale okazało się, że to nie było to
marzec 1st, 2010 at 20:22
Dobra, już wiem co miałeś na myśli. Nowe Gorillaz, teraz bardziej przypominają mi Basement Jaxx. A szkoda, bo drugiego BJ nam nie trzeba
marzec 1st, 2010 at 20:24
czytajcie BRAVO Girl sluchajcie MUSE i jedzcie na Coke’a bez odbioru!!!
marzec 1st, 2010 at 20:25
ok slucham Gorillaz…
symfoniczne intro nawet ciekawe… teraz numer 2 i co na początek? Snoop Dogg! fajny, prosty bit… o, trąbki elektroniczne… zalatuje funkiem/rapem ze swoich początkow… a tutaj nagle elektroniczny wokal ala Daft Punk przemieszany ze Snooppem… chilloutowy kawalek ; ) podoba mi sie puki co : )
marzec 1st, 2010 at 20:30
no i podnieta na gorillaz
szkoda ze u nas sound system =(
marzec 1st, 2010 at 20:46
Kawalek trzeci- White Flag (czy Bajm nie spiewal piosenki o tym samym tytule? albo Dido? ; D)
afrykanskie bebenki… flet… i skrzypce… ciekawe polaczenie… a teraz optymistyczny motyw hinduski… i rap, nie wiem w czyim wykonaniu… troche przypomina mi beat od… EL MUDO…
o, drugi murzyn spiewa… lekka zmiana podkladu, teraz kawalek nabral ciekawego brzmienia… i te ‘babelki’ w tle… bas w tle… i znowu flet… i znowu orkiestra… troche gorszy kawalek moim zdaniem… przypomina mi on niedorobione mash-upy…
kolejny kawalek “Rhinestone Eyes”… w koncu slyszymy oryginalny glos Gorillaz- 2-D. znowu prosty bit, chorki zenskie w tle i syntezatorowe solowki… bardzo ciekawe : ) wstawki rapowe i popowe w tle… jak na razie album oldskulowy, jednak inny niz poprzednie Gorillazowe.
Kawalek numer 5- “Stylo”… troche tajemniczy klimat, gangsta raper na poczatek… a pozniej motyw ktory kojarze juz jakiejs piosenki z lat 80… no i Bee Geesowy refren… co tam spiewali? “Over lab” ; d? przetlumaczcie mi co tam spiewaja bo nie doslysze … ogolnie piosenka do samochodu moim zdaniem. kolejny chill out
numer 6- “Superfast Jellyfish”… poczatek to jakby reklama ze starego telewizora : D i wchodzi wokal dwoch czarnych… jeden z nich na pewno jest gruby, brzmi jak Afro Man ; D swietny kawalek, wolny rap z prostym basem w tle i jeszcze prostsza perkusja… refren to juz w ogole genialny- kojarzy mi sie ze spiewajacymi rybami z “Salomon Dance” … i znowu wstawka z elektronicznym wokalem- swietna sprawa : )
kawalek 7 to znowu czilałt tymbardziej najmocniejszy dotychczas… 2 minuta- caly czas… odplywam… ale cos czuje zaraz bedzie bum… hmm cos sie dzieje… klawisze coraz glosniej… o, bas sie pojawil… przypomina mi to utwory Jeana Michella Jarre’a… teraz zenski wokal, caly czas spokojnie…
koncze to przynudzanie, jak ktos doczytal do tego momentu to niech napisze : D
moim zdaniem (po polowie plyty) album swietny : ) spokojny ale bardzo dobrze skomponowany… laczenie stylow, bazowanie na starej szkole ale dodawanie do niej czegos nowego i typowego dla Gorillaz… jestem pod wrazeniem : )
marzec 1st, 2010 at 20:48
Gustawie
nie wiem co bierzesz ale albo bierz tego polowe albo zmien dilera =DD
marzec 1st, 2010 at 20:49
w takim razie musimy skonczyc nasza znajomosc
marzec 1st, 2010 at 20:49
chyba ze dasz mi troche tego shitu to razem bedziemy fruwac
marzec 1st, 2010 at 20:51
ok, w lipcu sie napijemy… albo moze jeszcze w czerwcu
moj mietowy specjal… mmmm. tylko nie wiem ile go zrobic… chyba 2 litry ; ]
marzec 1st, 2010 at 20:52
hej, a wiadomo o której godzinie info w sprawie clmf? ;p bo to będzie ryzykowne dowiedzieć się będąc w szkole, a jeszcze bardziej ryzykowne czekać do wieczora. chociaż wolałabym się dowiedzieć rano, taka mobilizacja, o.
marzec 1st, 2010 at 20:53
juz sie umawialismy kiedy wpadasz do mnie
takze jak najbardziej czerwiec . a co do Coke’a to chyba nie to forum =PP
marzec 1st, 2010 at 20:55
cokelivemusicfestiv-al.pl
marzec 1st, 2010 at 21:25
Gustaw : Doczytałam! ;D
PS. 2 litry-mało…
co do Gorillaz : nie obczaiłam całej płyty,ale ogółem, całkiem całkiem
I myślę, że na Soundsystem będzie dooobrze ;P
marzec 1st, 2010 at 21:31
Na soundsystem na pewno będzie gruuubo
Jutro o 12.30 mają podać wykonawcę z tego co wiem
marzec 1st, 2010 at 22:21
@charłak … jeżeli jesteś członkiem klubu alteratu to na forum wstawią info o 12.30 tak jak to ostatnio było z faithless na selectora…
marzec 1st, 2010 at 23:00
jezu, PLASTIC BEACH MIAŻDZY, a my mamy jedynie jakiś marny sound system
marzec 2nd, 2010 at 00:04
O 12:30 zapowiedza ;P
marzec 2nd, 2010 at 02:02
EMPIRE OF THE SUN NA OPENERZE CUDOWNIE!!!AAAAAAAAA JAK SIĘ CIESZĘ!!!JESZCZE PROSZĘ O BAT FOR LASHES I THE HORRORS,NO I OCZYWIŚCIE O MUSE!
marzec 2nd, 2010 at 09:38
To, że Muse są teraz popularni, nie znaczy, że należy ich szmacić.
Oby Empire się potwierdziło, oby Muse nie przyjechali na Coke (bo nie mam już kasy).
marzec 2nd, 2010 at 11:01
“To, że Muse są teraz popularni, nie znaczy, że należy ich szmacić.”
Owszem. Należy natomiast szmacić ich za to, że grają tak pustą i nudną muzykę, niestety.
marzec 2nd, 2010 at 14:47
@kasza, muse nie jest zadowolone w całości ze swojego nowego albumu, mówili o tym w wywiadach. ale czy naprawdę aż tak the resistance jest ‘puste i nudne’? a symfonia to co. zresztą, jak się posłucha kilka razy całego albumu, to zaczyna coraz bardziej podchodzić.
marzec 2nd, 2010 at 15:19
A jeszcze co do plastic beach - z piosenką welcome to the world of the plastic beach jestm bardzo związany, bo byłem i na koncercie Snoopa na Torwarze jak i na Hypnotic Brass Ensemble w Hard Rock Cafe Warsaw. Dwa niesamowite koncerty
HBE dają czadu. I nie są to (jak ktoś tu napisał) trąbki elektroniczne tylko normalne instrumenty dęte od trąbki po suzafon
Do kolekcji brakuje mi jeszcze koncertu Gorillaz, ale będę się musiał zadowolić soundsystemem
marzec 2nd, 2010 at 16:39
@aurola: rispekt za uprzejmą polemikę, spodziewałem się czegoś bardziej ofensywnego.
A konkretniej w odpowiedzi: niestety po kilku odsłuchach byłem coraz bardziej zmęczony a nie zadowolony. Dla mnie ta płytka jest na maksa wypakowana patosem, udawaną epickością i przekombinowaniem. Nigdy nie byłem wielkim fanem Muse, ale na pewno wolę ich starsze nagrania (przyzwoite “Muscle Museum”, też dość płytkie ale, hehe, skoczne “Hyper Music”) od tych wielkich totalitarnych poematów które w ostatnich latach próbują wysmażyć i sprzedać. Pozdrawiam!
marzec 2nd, 2010 at 20:32
@kasza, nie jestem typem ofensywnym.
co do reszty twojego postu to:
fakt, starsze albumy są zdecydowanie lepsze i nie ma co tego ukrywać. jak posłucham pierwszy raz TR, to to był dla mnie szok. porównując tą płytę np. z oos, to jest taka jedna wielka przepaść. jednak się już przyzwyczaiłam, widać jednak ty nie możesz. i nie ma w tym nim złego. trochę zabolało mnie jednak sformułowanie, że grają ‘pustą i nudną muzykę’. przecież oprócz ostatniej płyty dalej grają stare piosenki m.in muscle museum. a na nowej płycie, tak jak mówiłam, też znajdą się dobre utwory. pozdrawiam.
marzec 3rd, 2010 at 18:09
eee…. ze stron Empire zniknęło Gdynia Festival
marzec 3rd, 2010 at 18:39
nie dziwie sie , Alter Art bankowo uruchomil swoje kontakty zeby to za bardzo poza Boo nie wycieklo
marzec 3rd, 2010 at 19:28
na Last.fm już jest wpis przecież… ;] i wątpie by to wykasowali. Tam zagląda zdecydowanie więcej osób niż na BOO!
marzec 3rd, 2010 at 19:48
@Mutza: a zgadnij, kto dodał EotS do składu HOF na tymże last.fm
marzec 3rd, 2010 at 19:53
hahah
marzec 3rd, 2010 at 20:00
I na muzyka.onet.pl też już była notka, że pojawiła się informacja na ich myspace więc raczej dużo ludzi już wie.
marzec 3rd, 2010 at 23:17
A wiecie, że podobno Pearl Jam ma zagrać? Ale ciiicho, to taki przeciek …
marzec 6th, 2010 at 22:54
a może ktoś coś wie o jakichkolwiek szansach na Jamiego T?? Fajnie by pasował na niedzielę na występ przed headlinerem tak na rozruszanie. sukces gwarantowany.