Koncert z udziałem Matisyahu w Krakowie
- Posted by H. on czerwiec 22nd, 2010 filed in Artyści

fotografia za: last.fm
.
Jeśli jakimś cudem znikniecie z terenu Open’era już po sobocie (lub po prostu nie będzie Was na festiwalu) - będziecie mieli jeszcze jedną okazję, by zobaczyć Matisyahu w akcji. Najfajniejszy Żyd Open’era 2010 wystąpi na akustycznym koncercie 4 lipca w synagodze Tempel w Krakowie.
Koncert ruszy o 22:00, bilety po 35/50 PLN. Oczywiście, w pełnym składzie koncertowym Matisyahu tylko na Open’erze - trzeciego dnia festiwalu o 00:30 na scenie world.
czerwiec 22nd, 2010 at 17:36
spam spam, ale kiedy wykonawcy na clmf do %$#^$%^%$ ?! ‘początek czerwca’ nabiera nowego znaczenia.
czerwiec 22nd, 2010 at 17:58
W tym roku dla alter altu wszystko przybrało nowe znaczenie, nie przejmuj się.
czerwiec 22nd, 2010 at 18:23
W tym roku czujemy się olewani [1]
czerwiec 22nd, 2010 at 18:36
Najważniejsi wykonawcy CLMF 2010 zostali już podani. Jeśli ogłoszenie kolejnych gwiazd się przeciąga, to z powodu długich negocjacji szczegółów konktraktu i występu z pozostałymi artystami. Cierpliwości.
czerwiec 22nd, 2010 at 18:38
hmm 2 miesiące do Coke’a a chętni znają tylko cztery zespoły…a przepraszam, pięć, bo jeszcze debiutancka Irena :S
W tym roku czujemy się olewani [2]
czerwiec 22nd, 2010 at 19:18
ZIÓŁEK W CZWARTEK W TRÓJCE! POTWIERDZONE!
czerwiec 22nd, 2010 at 19:35
“W tym roku czujemy się olewani [1]”
a ja czuje ze Ziolek powinien zatrudnic kilka dodatkowych osob w AA bo widac ze obecna ekipa nie wyrabia sie ze wszytskim*
*ew zaufac komus z obecnej ekipy, ze rowniez potrafi prowadzic negocjacje;)
czerwiec 22nd, 2010 at 20:14
@zaxx: na Coke’u zawsze tak było
Headlinerów podawano wiosną, a rozkręcał się po Open’erze.
czerwiec 22nd, 2010 at 23:05
@H. - czyli co - AA się wykosztował na Muse i nie mamy się spodziewać 21.08 artystów pokroju LCD Soundsystem lub Kid CuDiego tak dla przykładu?
czerwiec 23rd, 2010 at 02:33
artysta pokroju lcd soundsystem byłby najlepszym artystą kołka
czerwiec 23rd, 2010 at 08:45
marzy się Pendulum z nową płytą
czerwiec 23rd, 2010 at 09:57
Ziółek nie dał rady, może Palikotowi się uda
http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/apel-do-pkw-punkt-wyborczy-na-openerze,1,3303854,aktualnosc.html
czerwiec 23rd, 2010 at 11:33
no to czekamy do tego “po openerze”
a pendulum jak najbardziej!
czerwiec 23rd, 2010 at 11:37
chyba do drugiego dnia do północy będziemy stać i czekać na Muse. albo ewentualnie do 16, żeby jeszcze wrócić miejskim autobusem a nie płacić na organizację dodatkowych.
lcd soundsystem, taaaak! ;f
czerwiec 23rd, 2010 at 12:29
Pendulum 20 sierpnia jest we Francji, 21 sierpnia w Belgii. Więc niestety ale odpada. Wielka szkoda bo pasowaliby idealnie…
czerwiec 23rd, 2010 at 13:40
O gustach się nie dyskutuje, ale czy nie uważacie, że Pendulum grają wszystko na jedno kopyto i z całym szacunkiem do gatunku drum’n'bass ale stworzyli gatunek d’n'b polo.
czerwiec 23rd, 2010 at 13:55
@eMJey: amen
czerwiec 23rd, 2010 at 14:16
sprzedam dwa karnety 4 - dniowe, bez pola. gg:3599494
czerwiec 23rd, 2010 at 14:30
Kupie 1 karnet na 4 dni z polem, z odbiorem osobistym w trojmiescie miedzy 28 a 30 czerwcem albo elektroniczny. Kontakt: marcin.slupski@gmail.com
czerwiec 23rd, 2010 at 14:35
eMJey zgadzam się po części z tym co piszesz, ale koncertowo Pendulum są bardzo ‘atrakcyjni’ i na półtorej godziny energii wystarczyłoby w sam raz
czerwiec 23rd, 2010 at 15:34
eMJey: zgadzam się z tobą. Pendulum na żywo i Pendulum z płyty to 2 zupełnie, zupełnie inne sprawy. (chociaż ich nowa płyta nie opuszcza mojego odtwarzacza).
Chłopaki z Pendulum miażdzą live. Na ich koncercie ludzie bawili się fantastycznie. Wiele osób, które alergią reaguje na ich muzykę w wydaniu płytowym bawiło się lepiej niż na prodigy (ba, wiele osób które mi mówiły, że Pendulum to słabizna po przesłuchaniu płyt twierdziło że koncert Pendulum był najlepszym wśród wszystkich na 2009 edycji Openera).
Istotnym dla mnie argumentem jest to, że Pendulum odgrywa większość spraw na żywo, jest perkusista i gitarzyści, którzy faktycznie muszą pomachać palcami, żeby dźwięk był przez nas usłyszany (zmodulowany oczywiście przez milion efektów, ale jednak). A Prodigy z tym ich “Play setlist” i perkusistą i gitarzystą ściemnanymi troszkę podpadli (bawiłem sie super na ich koncertach zarówno na opku jak i na coke, ale nie lubie playbacku i ściemy przy tym).
czerwiec 23rd, 2010 at 16:25
eMJay - a ja nawet uważam że na nowej płycie zrobili utwór w stylu drum’n'metal