Wszystko dobre, co się dobrze kończy


fotografia za: archiwum prywatne
.

I stało się, kolejna edycja Open’era przeszła do historii. Zanim jednak w porannym słońcu ostatnie osoby opuściły teren, festiwal przeżył jeszcze sporo dobrego.

Niedzielna scena główna to przede wszystkim dwa kompletnie odmienne gitarowe koncerty. Najpierw godzinną dawkę tanecznego rocka zaprezentowali The Hives, dowodzeni przez mistrzowsko czarującego publiczność Pellego Almqvista. Koncert niby dość krótki, ale tak intensywny, że wielu widzów mogło po jego zakończeniu swobodnie wyrzymać koszulki.

Genialny koncert dał ostatni z headlinerów festiwalu. Supergrupa The Dead Weather, z racji krótkiego stażu działalności, mogła się jeszcze nie wryć w masową świadomość, ale to, co pokazali w Gdyni, zobowiązuje do zapisania jej w historii festiwalu złotymi zgłoskami. Ciężkie, surowe riffy, niesamowita Alison Mosshart i ten nasz, jakże open’erowy Jack White, niby przez większość czasu schowany za perkusją, ale podobnie jak Alison emanujący daleko poza scenę.

Fatboy Slim paradoksalnie spełnił oczekiwania większości. A to, że spora część tej większości nie spodziewała się niczego dobrego, to inna sprawa. Z drugiej strony, mimo niedostatków umiejętności technicznych i monotonii sporej części setu, poderwał do zabawy całkiem spory tłum - znalazł się we właściwym miejscu we właściwym czasie, gdy tysiące ludzi miały jeden cel: tańczyć!

Namiot i tym razem zaoferował bardzo różnorodne propozycje. Późnym popołudniem swoje akustyczne kompozycje zaprezentowali Kings Of Convenience. Erlend Øye okazał się być tak uroczy, jak można było przewidywać i jedyne, na co można było narzekać, to koncerty na pobliskiej scenie młodych talentów, które wrednie wdzierały się w piosenki Norwegów. A tyle się mówiło o zapewnieniu im odpowiednich warunków do grania…

Żałować można było niefortunnego umiejscowienia w timetable grupy Wild Beasts, bo ten jeden z najciekawszych brytyjskich młodych zespołów zasłużył na liczniejszą publikę. Tłumnie było za to na Archive, których koncert ze względu na dobór piosenek niektórych jednak rozczarował. Do tego akustycy znowu postanowili zaserwować widzom swoją ulubioną zabawę pt. “dajmy za dużo basu!” Oj, jakie z nich zgrywusy, ahihihi.

Nas i Damian Marley nie przejmowali się zupełnie ramami swojego slota, grając dwie godziny - świetnie wypadł zarówno materiał z “Distant Relatives”, jak i długie wycieczki w solową twórczość obu panów. Nas ciągle jest w wyśmienitej formie i można by się zastanawiać, czy po kolejnym solowym albumie nie będzie czas na zaprezentowanie go na Open’erze już w pełni solo. Młody Marley też jest mile widziany, na tej samej scenie, na której grał w ostatnią noc festiwalu.

W przypadku polskiego składu tym razem zrobimy małą woltę i ukłonimy się dwóm projektom na scenach, o których dotąd nie wspominaliśmy, a które i tym razem faktycznie zamykały festiwal. Najpierw 40 Stopni Projekt z Marysią Sadowską na wokalu dał świetnego seta w Red Tencie, a finałowy set całego Open’era należał do kolektywu Gangsteppaz, których wycieczki muzyczne na mocnym basie bujały publiką Burn Beat Stage (no, hangaru po prostu) do 5 rano z hakiem.

Niedzielna noc była wyjątkowa także z powodu wyborów, które zakończyły się tuż przed tym, gdy The Hives wkroczyli na scenę. Na wielu twarzach błyskał niepokój, gdy ktoś zmierzał z Archive na Fatboya Slima i zobaczył ówczesne wyniki na telebimie przy namiocie “Gazety Wyborczej”. Ale niedługo później pod tym samym telebimem ludzie ściskali się i skakali z radości. Oczywiście, w promowaniu głosowania w wyborach nie chodziło o wspieranie obecnego prezydenta-elekta, a o zachęcanie do obywatelskiej aktywności, ale nie można było nie zauważyć ulgi i rozradowanych twarzy, gdy wyniki z 95% obwodów wskazały nam nowego prezydenta. Cieszymy się bardzo, że tak wielu z Was posłuchało wezwań organizatorów, organizacji pozarządowych i także naszych własnych, i poszło zagłosować.

Na podsumowania jeszcze przyjdzie czas, teraz trzeba odpocząć. To strasznie dziwne uczucie, po tych kilku dniach nie zmierzać o tej porze na teren festiwalu. Pole namiotowe opustoszało, sceny się składają, Mikołaj Ziółkowski kąpie się w szampanie (no dobra, to nie szampan, a Coвeтcкoe Игpиcтoe, trza oszczędzać na gwiazdy w przyszłym roku), ale Open’er 2010 wciąż szumi w głowach tysięcy zielonych Braci i Sióstr. We are the Brotherhood! Do zobaczenia za rok!


156 Responses to “Wszystko dobre, co się dobrze kończy”

  1. Ann Says:

    I ta pogoda.. Ostatnia noc cudownie ciepła, idealnie pasująca np do radosnego bujania duetu Nas&Marley :)
    Ech, oby za rok było równie pięknie !

  2. eMjey Says:

    Coвeтcкoe Игpиcтoe na dobite na koniec imprezy jest najlepsze :P

  3. balbina Says:

    Było cudownie!!!!! Dead Weather, Regina, Hot Chip, Groove Armada, Hivesi i przede wszystkim wielka Grace!!!

    I ja też się darłam z radości, jak zobaczyłam wyniki! :D

  4. Ann Says:

    Wyniki wyborów akurat do niczego. Cóż zrobić.
    Ale co tam- muzyka na festiwalu łączy a nie dzieli ;)
    Bez względu na poglądy polityczne.

  5. martin Says:

    wszystko co dobre szybko sie konczy… znakomity “reset” na dalsza czesc roku : ) narazie pozostaja wspomnienia i czas do ogloszenia sprzedazy karnetow na nowy rok ; ) cheers BOO !

  6. syriusz Says:

    The Dead Weather, Grace Jones, 2manydjs, The Hives, Pavement i Yeasayer!

    I ja zaliczyłem taniec radości pod telebimem Wyborczej, ale też dlatego, że byliśmy z kumplem nieco wstawieni :D

  7. chuck Says:

    W lutym/marcu były małe obawy.., że średni line-up… NIC Z TYCH RZECZY. The Dead Weather, Kings of Convenience, Massive… dzięki WAm mam wspomnienie do końca mych nędznych dni :D!

  8. Łysy Says:

    z takich rzeczy mniej istotnych, chyba warto w końcu zmienić nazwę festiwalu na zawierającą nazwę miasta Gdynia, bo zarówno Regina, jak i Matisyahu myślą, że grali w Gdańsku, a na koszulkach Pearl Jam wśród miast odwiedzonych na trasie też Gdyni nie znajdziemy. A fajnie byłoby promować też samo miasto, a nie tylko markę piwa.

  9. uOSIu Says:

    cały tegoroczny festiwal był po prostu genialny, a jedyne czego żałuję, to że nie mogłem się rozdwoić, żeby zobaczyć jeszcze więcej. jeśli za rok ma być jeszcze lepiej, to po prostu umrę ze szczęścia :)))

    i wbrew narzekaniom - uważam, że nowe rozstawienie scen sprawdziło się w 100% - ja już nie tęsknię za namiotem za blisko głównej, w którym nie można się spokojnie skupić na koncercie, bo słychać co się dzieje na mainie.

    i policzyłem (nie raz i nie dwa:), że przejście spod maina do namiotu trwa nie więcej niż 10 minut, więc w miarę spoko.

  10. wyznawcaPattona;) Says:

    cos mozna zrobic jeszcze z redtentem bo np podczas CH kiedy stalem wlasnie z prawej strony world dosc czesto dzwieki z tego namiotu zaklucaly koncert Cypress

  11. Gustaw Says:

    NAS i Damian Marley to chyba najlepiej nagłośniony koncert tegorocznego openera, mimo że odbył się na worldzie. Cudownie brzmieli również Kings Of Convience. Ogólnie festiwal oceniam 9/10… jeden punkt odejmuje przez akustyków (albo sprzęt)… przepraszam ale perkusja to coś więcej niż stopa i werbel. Na przykład zespół Kasabian odpuściłem sobie po 30 minutach bo brzmieli okropnie… No i jeszcze do tego minusowego punktu przyczynia się Ziółek i jego “tysiące kwiatów” które ponoć zasadzono na x dni przed festiwalem : D

    Ludzie- dzięki za to że byliście ! Moje dwa słowa klucze na tegorocznego HoFa to “zajebiście!” i “Jurek!”

  12. haho Says:

    Ustawienie scen w sumie się sprawdziło. Tym bardziej, że jak dla mnie koncerty headlinerów World były zdecydowanie ciekawsze niż Tent. Zajebiście było przypomnieć sobie czasy podstawówki/liceum przy Cypress Hill, Matisyahu - rewelacja, NAS & D. Marley również. Tinariwen - zgodnie z oczekiwaniami - słabo, słabo…

  13. Open'erowicz Says:

    2MANYDJS!! Fuhrer byłby zadowolony to był “melanż ostateczny”!!! Rozkurwili kosmos!

  14. Gustaw Says:

    jestem ciekaw czy The Hives wiedzieli że Won’t Be Long to hymn festiwalu? :D chociaż wg mnie o to miano walczy również “Enter the Ninja” ; D

  15. samanta Says:

    Hivesi! Grace! Tinariwen! Bronek! Alison i Jack! Kasabian! Kocham ten festiwal i Was wszystkich też! :D

  16. emjot... Says:

    wszystko fajnie do dzis rano jak ktos pocisnoł aparat Sony cyber shot (czarny) na polu=( (filmiki i zdjecia)żal

  17. romantyczny Says:

    I to miał być ten słaby Open’er? :D Słabi byli ci, co mogli, a nie pojechali (bo jak ktoś nie mógł, no to już trudno…)

    Ja chcę jeszcze raz!

  18. ja Says:

    co by tu nie mówić
    CHCEMY WIECEJ!

  19. Gustaw Says:

    ej a H., powiedz Ty mi… ile osób było? bo koleś z The Hives powiedział o 120tysiącach… nie chcę mi się wierzyć ; o

  20. Jarek Says:

    A mnie smutno, że siedzę przed komputerem pisząc, że było ŚWIETNIE, a nie przechodzę kolejny raz od Main’a przez World do Tent’a. Ogólnie podobały mi się wszystkie koncerty (liveAct’y), które wysłuchałem. Wczoraj, skacząc jak wszyscy przy Fatboy Slim’ie, pomyślałem, że nic by się nie stało, gdyby zamiast niego wystapili 2MANYDJS!!! Mam mieszane uczucia tylko do Empire Of The Sun, bo wydaje mi się, ze grali co najmniej z półplaybacku.
    I zostaje - qrwa mać - rok czekania na na następnego HaF’a

    PS. Za rok żądam koszulek z logo BOO!!!! Koniecznie!!! Przynajmniej będzie można wymienić poglądy Na Żywo, a nie przez kompa!!!

  21. grinaa Says:

    CHCEMZ WIECEJ, CHCEMZ WIECEJ!!! pieknie bylo… szkoda ze tak szybko minelo… dozobaczenia za rok ;)

  22. wyznawcaPattona;) Says:

    “ej a H., powiedz Ty mi… ile osób było? bo koleś z The Hives powiedział o 120tysiącach… nie chcę mi się wierzyć ; o”

    Gazeta pisze, ze organizatorzy szacuja ze bylo 85tys
    http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,80809,8099797,Open_er_rosnie__bije_rekordy__Dobry_grunt_pod_jubileusz.html

    a jesli chodzi o tegorocznych djow to dla mnie rowniez 2manydjs>fatboy.
    u tych pierwszych jak dla mnie zaczal sie ogien po 10 min, do tego bylo duzo zywiej wiecej zmiksowanych kawalkow bez przedluzania (do tego bardzo ciekawe wizualizacje z okladkami plyt), na fatboy slimie bylo fajnie lasery z wizualizacjami byly fajne ale porywajaco zaczelo sie dopiero po 90 min;)
    Roots bloody roots, roots bloody roots!
    no a Sepa juz za tydzien w wegorzewie

  23. eMjey Says:

    ctrl+shift

  24. Oluszka Says:

    Było genialnie :D Do zobaczenia za rok! Przyłączam się do prośby o koszulki :)

  25. Drool Says:

    Wróciłem do domu.. więc czas zgrać to, co się nagrało! A nagrywać się nagrywało - mam łącznie 40gb materiału, który kompresuję i wrzucam na YouTube’a. Parę hitów z paru koncertów.. w HD (i obowiązkowo oglądać w HD, bo inaczej jakość obrazu i dźwięku jest marna). Wrzucać się będzie przy moim internecie parę dzionków i nocy, ale zapraszam do odwiedzania regularnie, bo cały czas będzie przybywało materiału (1 utwór średnio co 3h). Enjoy! - http://www.youtube.com/user/DroolPL

    Was oczywiście zachęcam do tego samego - jeśli nagraliście coś - podzielcie tym z nami, dajcie znać tutaj!

  26. martin Says:

    tak sie zastanawiam.. czy ktos wie po co podzielili obszar na mainie skrzydlami (lewe i prawe) ? Wokalista Pearl Jam’u mowil zeby zrobic trzy kroki w tyl bo ludzie sie gniota a za nami barierka. Sadze ze to raczej kiepski pomysl i winien byc powrot do maina z poprzedniego roku. Co Wy na to ?

  27. H. Says:

    Dla bezpieczeństwa - dodatkowa strefa pod sceną to mniejszy napór z tyłu. Zadziałało. / @Gustaw: czy i Ty należysz do osób, które traktowały to, co krzyczał do nas Pelle na poważnie? ;) Myślę, że on sam byłby rozczarowany, że niektórzy nie poznali się na jego poczuciu humoru ;) / Co do liczby ludzi, to każdego dnia było nas 60 tysięcy (w niektóre dni ponad), a liczba unikalnych użytkowników przekroczyła 80 tysięcy. Bzdurą za to jest, co napisał w GW Gulda - opaski się NIE skończyły. Po prostu zbyt duży tłum przyjechał naraz i faktycznie punkty nie wyrobiły się z odpowiednio szybką obsługą, stąd decyzja o wpuszczeniu ludzi bez opaskowania, żeby mogli zdążyć na koncerty.

  28. wyznawcaPattona;) Says:

    co do bzdury tego kolesia z gazety to znajomy stal w tej kolejce i chwile po 19 dostal sie do miejsca opaskowania uzlyszal od kobiety ktora mu zakladalo opaske ze ona ma jeszcze takich tylko piec a u pozostalych wiecej nie bylo, gdy sie zapytal co pozniej jak sie skoncza ona odpowiedziala ze nie wie chyba poprostu odejdzie stamtad., a pozniej zamkna caly kram. Mysle ze prawdopodobne moze byc to ze zle podzielili ilosc opasek miedzy stanowisko na dworcu i to przy fescie oraz w pewnym momencie nawalila komunikacja - nikt z opaskujacych nie przekazal infa dalej ze sie koncza opaski, co by czesc np przewiezc z gdyni glownej…

  29. jen jen Says:

    niesamowity czas! nie wierzę, że już koniec. jak dla mnie THE HIVES all the way. byli niesamowici mimo że koncert mógł być dłuższy.. wybawiłam się jak nigdy.. i czekałam jeszcze bardzo na die antwoord i chociaż szłam tam (a raczej biegłam) takim hmm.. nastawieniem że może być zabawnie.. to było świetnie.. pokazali że ich live’y to nie tylko śmiech ale też dobra zabawa i no.. i no koncert. ;) wkurzył mnie tylko ten openerowski dziennikarz od siedmiu boleści.. który pisał artykuł do gazety heinekena. ja rozumiem, że często dziennikarze nie są obiektywni, a ich subiektywna opinia jest dość skrajna.. ale on swoim artykułem na temat die antwoord pokazał, że nie ma klasy. WOGÓLE. także dajcie sobie z nim spokój.. i nie dawajcie mu nic pisać za rok, proszę. a teraz pozwólcie, że zacytuję cudownego pellego: ONE MORE TIME, ONE MORE TIME!!

  30. H. Says:

    Oj tam, to tylko Gulda. To zdolny facet, obyty i w ogóle, ale ma klapki na oczach, więc wyluzujcie, on zawsze tak pisze ;)

  31. szymon. Says:

    zajeeebiście było !!
    moje top3 to : mando diao,gorillaz i oczywiście najlepszy koncert - Dead Weather.

    minusy festiwalu - toje (ale to wina openerowiczów,a nie organizacji),nakładające się koncerty(w sumie to festiwal i trzeba się z tym liczyć). No i nieszczęsne pociągi ! ja wyjeżdżałem o 4 rano i wtedy już był taki ścisk,że nawet nie którzy w ogole nie weszli do pociągu. Ja jechałem tylko dwie godziny,ale nie którzy jechali do Katowic,czy Przemyśla. Maaaasakra !

  32. Gustaw Says:

    klapki na oczach ma 90% GW (wyjątek to chyba Wysokie Obcasy) a sama redakcja chce założyć owe klapki społeczeństwu… dlatego jej nie czytam.

    H.- nie wierzyłem mu, nie uwierzyłem w to że są starsi od węgla : D ale to jedyna liczba jaką usłyszałem podczas festiwalu

    i H. również dołączam się do prośby- chcemy koszulek tejże strony!

  33. szymon. Says:

    będzie jeszcze relacja na tvp2 ?

  34. Oluszka Says:

    Wiem, że nie tu jest miejsce na takie pytania, ale nie wiem, gdzie mam je zadać, więc napiszę :): gdzie można znaleźć w miarę szczegółowe informacje o Coke’u? Przydałaby się podobna strona do tej, bo mam wrażenie, ze tamten festiwal jest nieogranięty… albo cokolwiek, gdzie ludzie wiedzą więcej o transporcie, terenie festiwalu itd.

  35. Open'erowicz Says:

    Zagadzam się z Łysym! Te koszulki Pearl Jamu to dla mnie wtopa totalna. Sztab Ziółka powinien coś z tym zrobić :|

  36. kobi84 Says:

    Gdzie ta większa liczba natrysków i toalet na polu ?! Pole zostało zwiększone, ale sprawy sanitarne pozostały bez zmian.
    Po za tym jak można naprawiać wodę przez prawie cały dzień (na polu przy wejściu prawie przez cały dzień nie było wody, albo leciała jak krew z nosa) :/
    Po za tym te tłumy, za dużo ludzi.

  37. miko Says:

    Czy Alter Alt ma gdzieś swoją galerię z openera?

  38. zaxx Says:

    oluszka wejdź tutaj: http://www.livefestival.pl, są tu informacje jakich potrzebujesz albo tu http://www.coke.pl/clmf/PL/ chociaż tutaj za wiele nie ma :P

  39. Glounce Says:

    niedziela dla The Hives, zdecydowanie

    “Fatboy Slim paradoksalnie spełnił oczekiwania większości. A to, że spora część tej większości nie spodziewała się niczego dobrego, to inna sprawa.” chyba lepiej bym tego nie ujął xD

    “To strasznie dziwne uczucie, po tych kilku dniach nie zmierzać o tej porze na teren festiwalu.” o tak!

  40. Oluszka Says:

    Dzięki zaxx :) znalazłam to wcześniej właśnie i szukam czegoś więcej, jak coś jeszcze znajdziecie, to wrzućcie linki :) ja też się postaram jeszcze poszukać :)

  41. Hani Says:

    było MEGA! dziękuję wszystkim :)

  42. Oluszka Says:

    poza tym, dla wspominających: http://galeria.trojmiasto.pl/Heineken-Opener-2010-w827.html enjoy :)

  43. haho Says:

    Sanitariaty - szczególnie prysznice i umywalki - totalna klęska, w konsekwencji kolejki do darmowych natrysków na plaży miejskiej w Gdyni (często kosztem “wczasowiczów” nie mających nic wspólnego z Open’erem - których ze swojej strony przepraszam). Koncertowo - zdecydowanie lepiej, nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobrze… Łąki Łan, Ben Harper, Pearl Jam, 2manydjs, Lao Che, Mando Diao, Grace Jones, Massive Attack (choć tutaj powinno być jeszcze z 5 numerów), Cypress Hill, Skunk Anansie (petarda), Kasabian (dali radę, mimo walki z dźwiękiem), Matisyahu (mega), The Hives, The Dead Weather, NAS & Damian Marley, Fatboy Slim - było fajnie, zajebiście fajnie, albo super mega zajebiście fajnie… :)

  44. haho Says:

    Widziałem też część koncertu Tinariwen i nie zmieniłem po nim zdania na temat tego zespołu. Ciekawostka - oczywiście (w sam raz na World Stage), ale z 3 kolejnymi headlinerami sceny World przegrali na całej linii… Nie rozumiem ochów i achów na ich temat, nie znajduję w tym zasadności, ale o gustach się nie dyskutuję, więc skończę na tym, że było OKEJ :)

  45. zsuetam Says:

    http://www.youtube.com/watch?v=Y1U989l9N-E&feature=related
    Chciałbym zobaczyć to w jakiejś normalnej jakości. Wie ktoś może, czy Alter Art podpisał umowę na retransmisję koncertów lub chociaż ich fragmentów z jakąś stacją telewizyjną?

  46. pim Says:

    Brawo dla organizatorów za to kontrowersyjne posunięcie z zamianą miejscami scen tenta z worldem! :)
    Mimo naszych wcześniejszych smutków, a wręcz wielkiego oburzenia, zamiana scen odniosła sukces, nie sądzicie? :)

    Czuć było większą przestrzeń w porównaniu do ubiegłych edycji festiwalu.

    I więcej tojów, i szybciej autokary nas zabierały w powrotnej drodze z dnia festiwalowego, i terminali paypassowych więcej, i rewelacyjnie działały!

    I pomimo tego, że do tej pory zdarzają się różnego rodzaju wpadki organizacyjne (co, przyznajmy, jest rzeczą naturalną!), jestem pod dużym wrażeniem wprowadzenia zmian na lepsze! :)

    Lewa strona i toje w głębi rulez ;)
    Przewodnik Pana H. sprawdził się!
    (choć może nie do końca kwestia z betonem ;)

    Panie H., mam nadzieję, do zobaczenia za rok!

  47. Cici Says:

    Chyba sobie żartujesz z tą zamianą. Dalej jestem jak najbardziej przeciw, decyzja jak najbardziej idiotyczna.

  48. lolek Says:

    Dzięki tej decyzji skończyły się wreszcie po latach KOLEJKI na terenie festiwalu. Było tyle samo ludzi co rok temu, a ile festiwal zyskał oddechu. Ja straciłem przez tę zmianę 2 koncerty, ale nie żałuję takiej ceny.

  49. Lizak Says:

    Znakomita organizacja (autobusy, toi-toi’e, czytniki do kart przy każdym stoisku)
    +
    Kasabian & Kings of Convenience i mnóstwo innych cudownych występów
    +
    wyniki wyborów
    =
    OGROMNA RADOŚĆ, ZADOWOLENIE i mnóstwo innych pozytywnych uczuć ;)

  50. q Says:

    ktoś wie co z bootlegiem z Pearl Jama? miał być, a ni ma, na stronce oficjalnej ni widu ni słychu nawet setlisty nie ma, a bootlegi i setlisty są już nawet z późniejszych koncertów, z Werchter np…

  51. peer Says:

    Wreszcie mogę pisać na spokojnie.

    Wszystkie moje obawy okazały się nieuzasadnione - tegoroczny Open’er był zajebisty i urywał głowę chwilami!

    Wszystko świetnie zorganizowane, świetna atmosfera zarówno na terenie festivalowym jak i na polu namiotowym, rewelacyjne koncerty - tego właśnie oczekiwałem!

    Na moim koncertowym podium zaszczytne 3 miejsca zajęli: 2manydj’s, Hot Chip, Nas%Damian Marley.

    2manydj’s zniszczyli mnie kompletnie, najlepszy set dj’ski jaki widziałem w moim krótkim 20-letnim życiu, Hot Chip zaprezentował się na koncertach kilkukrotnie lepiej na koncertach i wybawiłem się jak tylko mogłem, a za koncertową wersję over and over mają u mnie flaszkę :) Nas z Damianem zagrali wspaniale rozłożony, świetny, długi i co najważniejsze klimatyczny koncert! Kto był, niech pamięta go do końca życia, kto nie, niech żałuje! Bardzo podobali mi się Klaxons, choć szkoda że grali za dużo otworów nowych, raczej niezbyt znanych przez publikę, Die Antwoord kompletnie szaleństwo, Hivesi miazga, Yeaseayer bardzo przyzwoicie z tego co widziałem, Pearl Jam poniżej pewnego poziomu nie schodzi, Łąki Łan najlepszy występ polskiego zespołu na festivalu, Cypress Hill mimo średniego początku bardzo fajnie się rozkręcili, Massive Attack tez w porządku, choć ta wersja “Teardrop” jakoś mi nie podeszła. pozytywnie jeszcze wypadło 30minut Phenomenal Handclap Band które widziałem. Mando Diao zagrało tylko OK, Kasabian jak dla mnie utwierdzili moje przekonanie, że mogą występować na głównych scenach festivalu ale nie jako główny headliner (i mogą grać lepiej IMO), Skin zywiowoła na scenie ale nigdy jej nie trawiłem wiec nie oceniam, Fatboy chwilami lepiej, chwilami gorzej ale była impreza. Nie przekonał mnie Ben Harper.

    Żałuję, że nie zobaczyłem GA (sry, 2manydj’s mają pierwszeństwo), Archive (sry, jest Nas i Damian) no i Trickyego (sry jest PJ i trzeba odpocząć przed 2manydj’s) no i szkoda że na Muchy nie zdążyłem.

    Obserwacja ludzka - 99% festiwalowiczów było pozytywnie nastawionych, miłych uprzejmych, pomagali, rozmawiali o pierdołach z kompletnie obcymi ludźmi, no i pierwiastek międzynarodowy był bardzo widoczny!

    A jaką refleksję wyniosłem z festivalu? Że za rok pierwszy weekend lipca spędzę oczywiście w Gdyni :)

  52. fire Says:

    kocham Openera, kocham WAS, od wczoraj jestem w żałobie, że to już koniec. Dlaczego następny HOF dopiero za 12 miesięcy?!?!?!

  53. Fideluss Says:

    Nie napisze, że po ochłonięciu..(bo opek będzie we mnie jeszcze długo)tylko po przemyślunkach kilku podam subiektywną listę najlepszych koncertów (kolejność może przypadkowa):
    Regina Spektor - za “czyste piękno” i łzy w moich oczach…no i ten jej uśmiech :)))
    Matisyahu - niesamowity klimat, różnorodność..
    Pavement - spełnili oczekiwania…a miałem wobec nich ogromne :P
    the Hives - godzinny występ a energii na kilka festiwali ;)
    Pearl Jam - może ciut słabiej niż w Chorzowie, jednak co klasa to klasa!

    Wyróżnienia (;p) dla massiv’ów attack’ów, skunk’ów anasis’ów, the dead’ów weather’ów..więcej grzechów nie pamiętam tzn. o koncertach na których przez napięty line-up byłem niestety mniej jak pół godziny się nie wypowiadam:)
    Reasumując-festiwal bardzo udany. Myślmy pozytywnie już przecież tylko 365 - 6 dni ;) Gdybym miał kasę i byłaby taka możliwość to karnet na 2011 nabyłbym już dziś!
    pozdrawiam wszystkich openerowiczów przyjaźnie nastawionych na stacjach benzynowych i innych punktach “po-festiwalowych”!We are the Brotherhood:)

  54. wyznawcaPattona;) Says:

    “Chyba sobie żartujesz z tą zamianą. Dalej jestem jak najbardziej przeciw, decyzja jak najbardziej idiotyczna.”
    jesli mniejszy tlok w toiach (choc na minus brak wiekszej strefy toitoi pod namiotem), strefach gastronomicznych wynikal ze zmiany miejsc scen, a nie z duzo mniejszej ilosci festiwalowiczow to jestem jednak zadowolony z tej decyzji. Jesli cos chcialo sie na prawde zobaczyc 9 min szybszego marszu wystarczylo na wydostanie sie z okolic podestu dla niepelnosprawnych, zakum piwa w jednym miasteczku i dotarcie do tenta. Jak dla mnie czas moze krotki nie byl, ale warty zmniejszenia ilosci kolejek

  55. Glounce Says:

    “Mimo naszych wcześniejszych smutków, a wręcz wielkiego oburzenia, zamiana scen odniosła sukces, nie sądzicie?” zdecydowanie nie. choć wcześniej byłem jednym z niewielu optymistów to już pierwszego dnia (Yesayer->PJ->Tricky->GA) zmieniłem zdanie.

    1. odległości między najdalej położonymi scenami były jeszcze większe niż w zeszłym roku (namiot przy samym parkingu). na Massive Attack już nawet nie mogłem biec, bo ledwie chodziłem, więc dzięki temu opuszczałem średnio jeden kawałek z koncertu
    2. mimo tego, że sceny były dalej to na Worldzie, pod gołym niebem, było często, w przerwach między utworami, słychać Maina (np. Fatboy Slim), a czasami nawet na odwrót (Tinariwen) - może z tego powodu fatalnie nagłośnili Cypress Hill. rok temu taki problem zaobserwowałem, a raczej usłyszałem tylko między YTS a Tentem na wcześniejszych koncertach.
    3. Tent był drugą w kolejności najbardziej obleganą sceną, a do Toiów stamtąd było daleko, bliżej tłoczno, i zmniejszono chyba ilość tych na pasie koło Worlda

  56. tillo Says:

    ha, dla mnie pierwszy Open’er - ale zdecydowanie nie ostatni.
    Yeasayer mnie zaczarowało, PJ i Massive potwierdziło renomę, a jeszcze kilka kapel zachęciło do poszukiwań. Niestety tylko dwa dni dane było mi napawać się festiwalową atmosferą..

    Zastanawia mnie tylko dobór kapel na World - na świecie jest tyle MEGA gwiazd folkowo-worldowych, które w Polsce są mało znane a zrobiłyby dużo lepsze wrażenie niż Tinariwen (vide Balkan Beatbox czy David Pasquet Group).. kto się tym zajmuje? czy jest wogóle opcja, żeby skierować oczy Openerowych Gods na jakieś kapele? (bo sami ze sceną world trochę sobie nie radzą)…

    Anyway… cudnie było! ja chcę więcej!

  57. Anna Says:

    bawiłam się świetnie :D
    impreza zorganizowana świetnie xD a wiem że to ciężki orzech do zgryzienia :)
    no i chciałam jeszcze raz podziękować Panu Mikołajowi Ziółkowskiemu że poświęcił mi te parę minut i odpowiedział na moje pytania :) Dziękuję Bardzo :) Był to wielki zaszczyt poznać Pana :)

  58. Kasia Says:

    Było fantastycznie!
    Jestem zachwycona Trickym o Kings Of Convenience nie mówię nie trzeba! (Koncert ten wydał mi się strasznie krótki!)
    Żałuje, że nie zobaczyłam Matisyahu zmuszona do odwiedzenie punktu medycznego:(
    Oby do zobaczenie za rok!:)

  59. Kasia Says:

    I czy ktoś (tak jak ja) wrócił chory mimo takiej pogody!?

  60. Goska Says:

    uwielbiam HOF byłam 6 raz i mam nadzieje, ze do 60tki bede tam chodzic :) łąki łan, yeasayer, tricky, groove armada, 2many dj’s, grace, massive, empire, skunk anansie (Skin jest najlepsza!!:D), novika, hot chip, gorillaz SS, the hives, archive, fatboy - cuda, cuda, cuda!!!
    to czekamy 12 mies ;(

    aha w czwartek organizacja przy wymianie karnetow - tragedia!!

  61. Goska Says:

    Ja też jestem chora! a głos mam od czwartku jak stary dziad :p

  62. ZZ Says:

    Fenomenalnie. W sumie 13 w całości obejrzanych koncertów + kilka 15 minutowych fragmentów. Pearl Jam, Massive Attack i The Dead Weather urwały mi zadek, na 2manydjs straciłem okulary (wielkie podziękowania dla miłych koleżanek, które pomagały mi ich szukać mimo, że wszystko działo się pod samą sceną), ale i tak było mega. Najwspanialsze kilka dni w roku, już odliczam dni do następnego Open`era. Podziękowania dla wszystkich ludzi bawiących się w Gdyni za stworzenie tak wspaniałej atmosfery. Jedyna rzecz, na którą chciałem zwrócić uwagę - proszę o odrobinę wyobraźni na następny rok. Widziałem spore ilości osób, które kładą się pod sceną, nawet w dużym tłumie. Pomyślcie troszkę. Przemieszczając się w tłumie raczej nie patrzymy pod nogi, a przed siebie lub dookoła siebie szukając dobrego miejsca. Jak się kogoś nie zauważy pod nogami to z pełną prędkością nogą można wywalić kilka zębów albo przestawić szczękę. Chodzi mi to po głowie od kiedy zobaczyłem coś takiego i chciałem napisać jak tylko się tu pojawię. A teraz dobrej nocki, idę wykonać jakieś delikatne piwkowe plumsi, kimono i powrót do NL. Trzymajcie się!

  63. Cici Says:

    @Glounce
    Akurat toiów w okolicy worlda było więcej niż rok temu, bo były ustawione w dwóch liniach. Do tego toie w najmniejszej strefie.

    @wyznawcaPattona
    Oczywiście, jest to w jakiejś części efekt zamiany miejsca, ale kaman, w dużej mierze wpływ na to miało lepsze rozplanowanie stoisk, dodanie czwartego miasteczka, ustawienie stoiska z napojami przy głównej. Wolałbym odstać w kolejce te dwie minuty więcej niż widzieć ludzi zabijających się w tłumie na Cypress Hill - bo publikę sceny otwartej znacznie trudniej wyminąć niż taką zgromadzoną pod namiotem. A i przejście między scenami to nie tylko kwestia dojścia od-do, liczmy też wydostanie się z tłumu. Niby łatwo powiedzieć “nie pakuj się w tłum jak chcesz wyjść w połowie koncertu”, ale ludzie sami się zbierają, jest ich coraz więcej, czasami w wyniku zabawy człowiek ląduje sam nie wie gdzie (patrz: The Hives) - i efekt jest taki, że przedostanie się przez tak dużą ilość ludzi zajmuje nawet kilkanaście minut, dojście na tent z maina (i na odwrót) mniej więcej tyle samo, a potem się okazuje, że i tak stoimy gdzieś z tyłu, bo ludzi jest mnóstwo. I to w dodatku do namiotu ludzie wchodzili nierównomiernie, trzeba było go często obchodzić, żeby mieć jakieś miejsce.

  64. bart Says:

    A ja mam taką prośbę: chcesz koniecznie być z przodu w tłumie na popularnym koncercie? Proszę! Pozbądź się plecaka/torby i zbędnych ozdób na ręce.. Dla dobra innych wokół Ciebie.

  65. mechanized Says:

    Faktycznie jest kilka rzeczy,które warto dodać do przewodnika, szczególnie to o czym wspomniał ZZ, zresztą razem o tym dyskutowaliśmy :)
    Najlepsze koncerty dla mnie to (kolejnośc przypadkowa bo nie wiem co wyróżnić):
    The Dead Weather, Massive Attack, Hot Chip, Nas&DM, Yeasayer. Ogólnie muzycznie bardziej mi się podobało w tym roku, mimo że w zeszłym line-up z pozoru o wiele lepszy. W 2009 było FNM i dla mnie długo nic, a teraz wiele koncertów świetnych i równych sobie.
    Rozczarowało mnie Kasabian i Cypress Hill, pierwsi słabo brzmieli wg mnie, a po drugich spodziewałem się bardziej instrumentala. Fajnie EotS i żałuję właśnie, że w trakcie uciekłem na Worlda.

  66. vera Says:

    Największe rozczarowanie tego roku - Gorillaz Sound System. Obiecane wizualizacje to jakiś marny żart a dźwięki płynące ze sceny, ech. Namiot na początku był pełny, jednak szybko się to zmieniło.
    Ciekawi mnie tylko jedno - czy Mikołaj Z. żałuje, że zaprosił tę na pewno drogą formację? Utrzymywał, że nie wie jak to będzie wyglądało. Teraz się przekonał. I…?

  67. Open'erowicz Says:

    @ vera
    Skąd twierdzenie, że drogą formację? Jesteś specjalistką od kontraktów z artytsami, czy jak?

    P.S. GSS też mnie rozczarował.

  68. Jajaja Says:

    Chory, głos skrzeczący, umierający - check!

  69. PanDe Says:

    @bart
    Plecaki i torby nie są tylko problemem pod sceną. Większe ‘zagrożenie’ stwarzają kiedy ktoś sobie wymyśli, że chce się przelecieć po rękach, w dupie mając ludzi którzy go niosą. Z lataniem to ogólnie było w tym roku dziwnie, najwięcej typa było chyba na Kasabianie, (dziwne to, bo w mojej opinii koncert był beznadziejny, bez żadnego powera- może dlatego latały osoby, które nie wiedzą jak to robić, nie wiedzą, że trzeba się starać trzymać nogi wysoko, nie nakładać glanów, ręce mieć wyprostowane, nie zaciskać pięści.) Jeszcze dobra rada dla bezpieczeństwa samych latających- róbcie to w koszulkach, Wy jesteście spoceni, My jesteśmy spoceni i ciężko jest utrzymać kogoś, z kogo pot się ciurkiem leje, kończy się to później glebą i butem w łeb od pobliskiego tłumu.

    Podsumowując:
    Chcesz latać?
    -schudnij ;)
    -naucz się to robić
    -noś koszulkę
    -nie ubieraj plecaków i torebek- zmontuj sobie nerkę i wszyscy będą zadowoleni.

    I k**** dajcie sobie spokój z metrowymi kapeluszami. Lansuj się w tym gównie w miasteczku ale na koncert schowaj za toitoiem, przypnij do paska, wyrzuć do śmieci.

    Pozdrowienia dla “inteligentnej” mamusi z 10 letnią córeczką, która zapragnęła być w drugim rzędzie za barierkami na koncercie Fatboy Slima. Myśl kobieto nad konsekwencjami takich wyborów.

  70. haho Says:

    GSS odpuściłem, bo czułem, że będzie słabo… Nie lubię substytutów:) Trochę więcej spodziewałem się też po Hot Chip, choć generalnie grali dość przyjemnie. Open’er - wizyta nr 6 udana, choć okupiona skręceniem kostki… Jutro w pracowni RTG wyjaśni się, jak dużą karę poniosę za 4-dniowe figle… ;)

  71. PanDe Says:

    Co do samego openera: bardzo pozytywne zaskoczenie The Dead Weather- przekonali mnie, do ponownego przesłuchania ich twórczości, tym razem całej.

    Najlepsze rozpoczęcie openera od 4 lat- Łąki Łan (chociaż w namiocie rok temu było ciekawiej). Ogień i confetti na 2manydjs, ogień na The Hives, TDW, Fatboyu (chociaż spodziewałem się czegoś lepszego), Kurwa Poland czyli Die Antwoord, Cypress też dał rade i Mando Diao.

    Największe rozczarowania: Gorillaz SS- wyglądało jakby puścili muzykę i filmiki z Youtuba na projektorze… Massive Attack- niemal identyczny koncert co dwa lata temu, te same kawałki, te same wizualizacje, nie było warto słuchać ich drugi raz, nawet jeśli teraz zagrali Karmacome, żałuję tym bardziej po tym jak kumpel opowiedział co działo się na Klaksonach- których mimo wszystko fanem nie jestem.

    No i żal ogromny, że nie mogło mnie być na Trickym i obejrzeć EotS, który pokrył się z CS.

  72. Gustaw Says:

    Ja mam trzy propozycje na przyszły rok:

    1) Najlepszy zespół SKA na świecie, żyjąca wręcz legenda - Reel Big Fish

    2) Geniusz elektroniki - Amon Tobin

    3) Maroon5 (wydają płytę)

    W tylu się zamykam. To nie oczekiwania a propozycje takie na które mało osób by wpadło

  73. frota Says:

    Reel Big Fish bylby spoko :)

    Ja nadal marzę o Deftones na Opku :)))

  74. frota Says:

    a co do fot to będę przygotowywać ogromną (coś koło 300 fot pewnie) galerię z Opka na http://blackboxphoto.pl/ więc już zapraszam.

  75. Open'erowicz Says:

    Obowiązkowy skład na przyszły rok:
    - R.E.M.
    - Radiohead
    - Pixies
    - Peter Gabriel
    - Rage Against The Machine
    - Arcade Fire
    - Morrissey
    - “prawdziwi” Gorillaz
    - Daft Punk
    No to chyba tyle z moich oczekiwań, coś z tego MUSI być - to przecie 10. OPEN’ER for God sake!!

  76. vera Says:

    @ Open’erowicz
    Za nazwę się płaci, tak mi się wydaje.

    Ekologiczne zagrania w tym roku mogą się spodobać panom z Radiohead :)

  77. Gustaw Says:

    tylko nie Radiohead … niech sobie jadą na coke albo selectora… ja wolę Rejdżole… albo Red Hotów albo R.E.M.

  78. Glounce Says:

    “Akurat toiów w okolicy worlda było więcej niż rok temu, bo były ustawione w dwóch liniach.” -> faktycznie. ale drugą linię zobaczyłem dopiero ostatniego dnia, tak samo jak nową gastro strefę obok VIP-ów ;) zapomniałem o tym

  79. Berti Says:

    też jestem za R.E.M. :D

  80. Gustaw Says:

    troche zirytował mnie brak megatelebimu na tyle “reżyserki” przy mainie… byl tam w sumie maly ekran a pod nim co? sklep z colą -_- w zeszłym roku pod telebimem ludzie tańczyli i robili pogo!

  81. Cici Says:

    @Gustaw
    A w tym roku tańczenie było kawałek dalej i można było skoczyć po jakiś napój tracąc z koncertu maksymalnie jeden kawałek. I trudno mówić o jakiejkolwiek stracie, gdy się wszystko słyszało. Proszę cię, z czym do ludzi.

  82. xan Says:

    Die Antwoord i The Phenomenal Handclap Band - rewelacyjne koncerty, ale i tak największe wrażenie zrobił na mnie Massive Attack (mimo, że byłem 2 lata temu - co z tego, że prawie to samo, jak i tak kosmos, Chemical Brothers jakbym przeżyl drugi raz to samo też bym był zadowolony). Z rockowych koncertów wszystkie były tak świetne, że najsłabsze (ale i tak dobre) to Pearl Jam i Mando Diao, a najlepsze oczywiście Skunk Anansie i The Dead Weather.

    Za rok Dave Matthews Band, Rage Against the Machine, o ile to będzie możliwe, Pendulum(łamać zasadę karencji, nowa płyta miażdży), albo Chemical Brothers/Daft Punk, ma być porządne pierdolnięcie, bo Fatboyslim to było pierdnięcie… A Groove Armada dała radę tylko w kawałku Superstylin, Hot Chip też słabiutko…

  83. Gustaw Says:

    o tak, DMB … Kocham tego gościa. W przyszłym roku będziemy mieli genialny line up coś tak czuję.

  84. Jestem bananem Says:

    mój pierwszy open’er a taki udany. super było zobaczyć tyle świetnych zespołów, ach :P

  85. miko Says:

    H., zrobisz taki sam spis stron z galeriami jak zeszłoroczny?

  86. miko Says:

    I jeszcze - ma ktoś filmiki z imprezy przy bumboxie na polu namiotwym dnia zerowego? :D

  87. haho Says:

    Pearl Jam za setlistę - znacznie odbiegającą od innych - złoty medal… 10 numerów z pierwszych trzech albumów - miód, maliny… :)

  88. Dzieja Says:

    Super pogoda, super koncerty. Byłem 5 raz i jestem bardzo zadowolony. Za rok RHCP, Radiohead, Coldplay (niestety) i Queens of the Stone Age będą headlinerami:P

  89. wyznawcaPattona;) Says:

    @Dzieja
    Za rok RHCP

    ja licze ze Patton reaktywuje kolejna swoja kapele Mr.Bungle i to oni sie pojawia a to chyba wyklucza RHCP :P

  90. Open'erowicz Says:

    Jeszcze czekamy przecież na Becka :)

  91. Czupaczups Says:

    Czy gdzieś w tv była jakaś dłuższa relacja? Zastanawia mnie duża ilość kamer hd, po co one? Możliwe, że nagrania będą gdzieś udostępnione?

  92. haho Says:

    Beck, Radiohead, Nick Cave & The Bad Seeds, RHCP, RATM, Soundgarden, R.E.M. QOTSA, Daft Punk, Jutice, Tricky (żadnej karencji - przez Pearl Jam odpuściłem koncert) i Massive Attack (dla mnie mogą grać co roku) - Main Stage 2011 - w końcu to X edycja… Kupuję bilet za 200 euro za 15 sekund… :)

  93. Open'erowicz Says:

    Eh, haho jak zawsze zgdzam sie z tobą w 100% :D

  94. kazia Says:

    pięknie bło, PRZEPIĘKNIE!

  95. Anonim Says:

    Jak czytałem w poradniku żeby nie blokować autobusów “bo chcę siedzieć” to się smiałem (w ogóle tego nie zaobserwowałem w poprzednich latach) ale tym razem całe tłumy stały bo nie chciały wchodzić… zwykle wyzywałem ich głośno przepychając się do całkiem pustych autobusów ale stali nie wzruszeni… wiem że czasem ktoś naprawdę ma potrzebę choć wcale na to nie wygląda ale nikt mi nie mówi że takie rzesze ludzi… takie cipy powinny zostać w domu i nie miałbym nic przeciwko gdyby im za karę zrywano opaski.

  96. Dziwnograj Says:

    o! Nich Cave to by była genialna sprawa ;))
    Ja jestem jeszcze za Yeah Yeah Yeahs i prawdziwymi Gorillaz. Trickiego w tym roku nie mogłam zobaczyć (siła wyższa), a szkoda bo strasznie na to liczyłam :(

  97. Zasłonynawietrze Says:

    jeśli chodzi o przyszły rok to MARINA AND THE DIAMONDS pod namiot i bede przeszczesliwy :)

  98. Open'erowicz Says:

    @Anonim
    Też mi się wierzyć nie chciało jaki motłoch może być bezmyślny. Normalnie na Opena idę z domu na piechotę, ale raz sobie podjechałem autobusem i powiedziałem “nigdy więcej!”. Ja nie wiem, oni czekali chyba na bus z podgrzewanymi siedzeniami.

  99. dziulkofil Says:

    po pierwsze powiem ze bylo cudownie… siedze teraz w domu i nie wiem co ze soba zrobic. zal bylo wracac:(

    po drugie powiem ze… ze jak zwykle polacy pokazali swoja przekorna nature.pol roku wszyscy narzekali jaka to bedzie beznadzieja…ziolek chuj i w ogole. a teraz wszyscy zadowoleni usmiechnieci. szukają filmow na ju tubie. pisza jak to bylo pieknie. oj polska polska- kocham i nienawidze
    p.s. krajową jedynkę we włocławku powinno sie zaorac traktorem. na pewno jechalo by sie lepiej po polu niz po tym “czyms” czego nie mozna nazwac droga…
    i tyle

  100. malibo Says:

    W tym roku również będzie ankieta - artyści których chcemy zobaczyc na następnym Openerze?

  101. Open'erowicz Says:

    @ dziulkofil
    Właśnie! Ludziom się nie podobały nazwy na plakacie, a zapomnieli, że za każdą nazwą kryje się zarąbisty koncert.

  102. haho Says:

    Faktycznie z autobusami było przegięcie - wszyscy wygodni i rozpuszczeni, jak dziadowskie bicze. Dupy uwalić na siedzeniach, bo inaczej nie jadą. Z drugiej strony - cieszyłem się, jak mogłem usiąść, bo w nocy ze środy na czwartek skręciłem kostkę na polu namiotowym i musiałem nogę oszczędzać na “wspaniałe wieczory”. Ale to sytuacja wyjątkowa, a publiczność wybredna wyjątkowo w kwestii dowozu i przewozu. Brawo dla miasta Gdynia za podstawienie takiej ilości autobusów.

  103. wyznawcaPattona;) Says:

    co do autobusow to ile razy wsiadalem widzialem, ze kiedys jeden z ulubionych wykladowcow na uczelni, rzecznik zkmu Marcin Gromadzki;), dosc sprawnie i przekonujaco zachecal ludzi do wsiadania i wypychania busu. Szczegolnie dlugich postojow (moze poza pierwszym dniem, ale wtedy busy ugrzezly w korkach/byla jakas stluczka na ziolonej?) czy to w gdyni czy na babich nie zanotowalem
    no ale moze mialem tylko szczescie ;)

  104. szymon. Says:

    webcast jest tylko z kasabian ?

  105. Natalia Says:

    Było super :) Serio świetne koncerty :) SA - największy popis :)

  106. fire Says:

    to Łyzy i Openerowicz: Ej, ja posiadam koszulke Pearl Jam zakupioną na Openerze i jak byk stoi: July, 1st, Gdynia!

  107. Open'erowicz Says:

    @fire
    Tak, takie też były, ale większość miała napisane Gdańsk.

  108. MSQ Says:

    Narzekałem, narzekałem… ale po tym wszystkim aż nie daję rady rozciąć opaski. Kurcze, to jakby bilet do innego magicznego i niesamowitego świata - serio, aż szkoda się rozstawać.

  109. Sppinka Says:

    kilka uwag co do kwestii organizacyjnych:

    wg mnie na plus:
    - miasteczko z lewej strony sceny - fajny klimat no i rozładowało trochę korki z prawej,
    - zwiększona liczba toi-toi,
    - więcej różnorodnego jedzenia,
    - wreszcie działające karty płatnicze chyba na wszystkich stoiskach.

    na minus:
    - 2,5 godziny w kolejce przed wejściem pierwszego dnia żeby wymienić bilet na opaskę (!!!??) obsługa miała tam chyba tylko 3 metkownice na kilka tysięcy osób, które chciały wejść (!?)przyjechałam po 19-tej a weszłam tuż przed 22 (!!??) i jeszcze Ziółkowski mądrzył się w Trójce, że ludzie sami sobie winni, bo przyjeżdżają 15 min przed koncertem!!? hmm… jeżeli się wie ile biletów się sprzedało na imprezę i że pierwszego dnia wszyscy muszą wymienić je na opaski, to chyba nawet przy założeniu, że na terenie festiwalu wymieni je tylko 50% osób, to 3 czy 4 metkownice to troszkę za mało, prawda?? a może się mylę?? nie mówię już o wkurzeniu, które przez pierwsze pół godziny nie pozwoliło cieszyć się z konceru Pearl Jam:/ i o koncercie Bena Harpera, który po prostu przemknął koło nosa,
    - ciągle uważam, że zamiana scen world i tent to głupi pomysł - sceny się zagłuszały, nie wspomnę już, o tym, że oczywiście ominęło mnie parę fajnych koncertów. Nie uważam też, że tylko takie rozmieszczenie scen rozładuje korki w miasteczkach (może trzeba pomyśleć jak poustawiać miasteczka, a nie od razu przestawiać sceny?),
    - brak toi-toi tuż za wejściem w okolicach namiotu (ale i przecież parkingu). Można by też na samym parkingu kilka postawić,
    - nagłośnienie na niektórych koncertach słabe, ale to się zdarza.

    To tyle.

    Koncerty jak zwykle gorsze (Gorillaz Sound System - porażka) i lepsze (Archive, Skunk Anansie, Kings of Convinience, We Call It A Sound, Kasabian, Pavement, Grace Jones, Mitch & Mitch, Letters from Silence:).

  110. savoy Says:

    jestem zachwycona, słaby ze mnie polak, skoro na nic nie mam ochoty narzekać. nikt w tym roku mnie nie zawiódł, prawie wszyscy do przesady zachwycili. nastawiłam się na taką zabawę, tak musiałam odreagować matury, że dosłownie WSZYSTKO było osom.

    kto mi powie, czemu akurat koncert kasabian jest w necie w takiej formie i był transmitowany, a inne nie? miałabym ochotę pooglądać coś innego. szczególnie np. koc na których się nie wyrobiłam i bardzo żałuję, że ich nie widziałam…

  111. Open'erowicz Says:

    A’propos YouTuba, jeśli chodzi o filmiki z Massiva to polecam użytkownika “wladcamordoru”, świetne miejsce, świetna jakość. Już w 2008 jego filmy z MA były najplepszymi z festivalu w ogóle.
    ttp://www.youtube.com/watch?v=Bn7ZD2PrQLc

  112. Anonim Says:

    Jak to, a kubazzpl nagrywający z pierwszego rzędu to miał złe?

  113. sp1976 Says:

    co do pytań o dużą ilość kamer HD - mam dobrą wiadomość. Część koncertów w całości lub części będzie stopniowo pojawiać się na MTV HD. Jeśli ktoś ogląda ten ostatni muzyczny (w miarę) kanał z grupy kanałów MTV wie, że są tam pokazywane koncerty z innych letnich festiwali. Wiadomość jest pewna. Pozostaje tylko czekać na pierwsze informacje :)

  114. Lena Says:

    A za rok? Jak dla mnie Dave Matthews z Bandą + The Whitest Boy Alive z Erlendem na czele i tylko MAIN STAGE - miodzio. Choć DMB to mało prawdopodobne… Jeśli już musieliby im 2 godziny zarezerwować żeby mogli się popisać genialnie rozbudowanymi utworami i solówkami. A z ‘dinozaurów’ Genesis bo to byłby niezapomniany szoł i wszyscy by śpiewali:)

  115. Drool Says:

    Witam was wszystkich! Mój upload dobiega końca. Zostały tylko 2 filmy, które będą dosłownie za chwilę. Łącznie podzieliłem się z Wami 47 filmami, z czego 45 piosenkami i 2x extra (Eddie Vedder przemawiający po polsku i Stage Dive Skin). Przedstawiam wam alfabetyczną (ale na odwrót.. analfabetyczną? :P) listę wszystkich moich uploadów, linków podawać co nie mam, bo wszystko znajdziecie na moim kanale ( znów: http://www.youtube.com/user/DroolPL ). Dziękuję Wam za wszystkie komentarze.. i wsparcie podczas wrzucania ogromu tego materiału. Bywajcie, do zobaczenia za rok! (a z niektórymi.. niebawem na Coke’u)

    Lista:

    Wild Beasts - We Still Got the Taste Dancing On Our Tongues
    The Hives - Won’t Be Long
    The Hives - Tick Tick Boom (with flashmob)
    The Hives - Return The Favour
    The Hives - Hate to Say I Told You So
    The Hives - Declare Guerre Nucleaire
    Kings of Convienience - IDK
    Fatboy Slim - Intro Praise You
    Skunk Anansie - Squander
    Skunk Anansie - Because Of You
    Skin Stage Diving
    Kasabian - Fire
    Kasabian - Fast Fuse
    Kasabian - Where did all the Love Go
    Kasabian - Underdog
    Kasabian - Thick as Thieves
    Kasabian - Take Aim
    Hot Chip - Thieves in the Night
    Massive Attack - Angel
    Mando Diao -The Quarry
    Mando Diao - Dance with Somebody
    Lao Che - Hydropiekłowstąpienie
    Klaxons - Gravitys Rainbow
    Klaxons - Golden Skans
    Empire of the Sun - We are the People
    Empire of the Sun - Walking on a Dream
    Empire of the Sun - Tiger by my Side
    Empire of the Sun - Standing on the Shore
    Pearl Jam Polish
    Pearl Jam - Why Go
    Pearl Jam - The Fixer
    Pearl Jam - Jeremy
    Pearl Jam - Intro
    Pearl Jam - Given to Fly
    Pearl Jam - Even Flow
    Pearl Jam - Do the Evolution
    Pearl Jam - Daughter
    Pearl Jam - Corduroy
    Pearl Jam - Black
    Pearl Jam - Better Man
    Pearl Jam - Alive
    Indigo Tree - iloveyoubabysweet
    Indigo Tree - IDK
    Indigo Tree - bluemyeyes
    Ben Harper and Relentless 7 (feat. Eddie Vedder - Pearl Jam) - Under Pressure
    Ben Harper and Relentless 7 - Shimmer & Shine
    Ben Harper and Relentless 7 - Diamonds on the Inside

  116. the xx Says:

    wiadomo może, kiedy coś ogłoszą na coke?

  117. escapologist Says:

    no dobra, mea culpa, i w ogóle bo tak narzekałam przed a było cudnie.

    (a we włocławku jedynkę remontują i nie ma co nażekać! nie mieszkasz tu, dziulkofil …)

  118. Glounce Says:

    gdzie i za ile można kupić brązowy t-shirt “HOF”, w który zaopatrzył się Nas? :) zapomniałem po Mitchach podskoczyć do sklepu z pamiątkami i myślałem, że kupię przez net..

  119. vinnie Says:

    Było przezajebiście, chociaż może troszkę za dużo melanżowałem po trawnikach, a za mało skakałem na koncertach, ale tam — tak czy siak bawiłem się pysznie - z ekipą się śmialiśmy, że zrobiliśmy sobie piknik za kilkaset pln za wjazd. :) Co do autobusów to faktiko bywały chwile kiedy nie wszyscy chyżo chcieli do tych bardziej zapchanych wsiadać, ba - sam tak raz zrobiłem, bo nie zależało mi na czasie, więc się rozsiadłem nieco dalej od ulicy. Za rok też tam będę. Low & Hi 5 for free!

  120. sp1976 Says:

    za rok - ktoś dobrze zauważył, że EKO działania były pod Radiohead. Kto mógłby jeszcze przyjechać? Na pewno ściągnięcie Coldplay dałoby wysoką sprzedaż biletów. RHCP są prawdopodobni o tyle, że wchodzą do studia nagrywać. Ja bym oczekiwał Stereophonics, Feeder, Keane, Kaiser Chiefs, Phoenix. Czyli takie brytolskie w wiekszości smuty :) Daft Punk jest naturalnym wyborem na wieczór. Może Air? porównajmy z line-up na 40 lat Glastonbury. Nie mamy się absolutnie czego wstydzić.

    Osobiście z line upu z Glastonbury bym chciał zobaczyć w Gdyni Flaming Lips (będą w tym roku na OFF) i Lightning Seeds.

  121. eyalin Says:

    ach. jak smutno, że tak krótko. byle do następnego! ;)

  122. no i co to było? Says:

    @ H. : czy dało by się te filmy z opener TV wrzucić jakoś inaczej (np na youtube)? no bo ni cholery nieidzie ich obejzec…. szczegolnie zalezy mi na relacjom/reportażom z tvp2…

  123. Bozydar Says:

    nagrywany byl chyba kazdy koncert na mainie, wiec czy daloby sie jakos to wrzucic na youtube, czy chociaz udostepnic w sklepie alterartu plyty DVD do kupienia, za jakas nieduzą kwote?
    A za rok, conajmniej Justice i Daft Punk

    Btw, słyszałem wsrod openerowizc plotki, ze w zwiazku z rozbudowa lotniska, Openera maja przeniesc do Krakowa, ktos cos wie wiecej?

  124. szoszo Says:

    halo halo, poda mi ktoś tytuły dwóch ostatnich piosenek z koncetu Massive Attack?

  125. Bozydar Says:

    @szoszo:
    2 ostatnie wg NME:

    ‘Safe From Harm’
    ‘Atlas Air’

    cala setlista:
    ‘United Snakes’
    ‘Babel’
    ‘Rising Son’
    ‘Girl I Love You’
    ‘Mezzanine’
    ‘Angel’
    ‘Inertia Creeps’
    ‘Splitting The Atom’
    ‘Safe From Harm’
    ‘Atlas Air’

  126. tr!p Says:

    jasne:
    ATLAS AIR
    KARMACOMA

  127. frota Says:

    Fotki z 1 dnia: http://blackboxphoto.pl/blog/3706/heineken-open%E2%80%99er-festival-2010-babie-doly-gdynia-%E2%80%93-day-1/

  128. haho Says:

    Na stronie setlist.fm lista utworów Pearl Jam zagranych w Gdyni przez 2 dni była na pierwszym miejscu wśród “popular setlist”. Dziś spadła na drugie miejsce. Niech ktoś wrzuci setlistę z koncertu Tinariwen na Open’erze, to HOF natychmiast odzyska pierwsze miejsce :)

  129. fazad Says:

    Jeżeli chodzi o miniony opener:
    Pearl jam zagrali o niebo lepiej niż w 2007 w Chorzowie, i nie rozumiem ludzi którzy myślą inaczej:) tearz była lepsza setlista, lepsze nagłośneinie, koncert grany bez pośpiechu a nie jak wtedy, gdy sie spieszyli an samolot;)
    Najlepsze koncerty (pomijając już PJ) bez kolejności: Skunk Anansie - za żywioł i stworzenie klimatu mimo słońca;
    Regina Spektor - za wdzięk i rozbujanie towarzystwa ;)
    Dead Weather - za power, wiedziałem że ich koncert musi być z porządnym pier…nięciem;)
    Przyzwoite koncerty: Hot Chip - bo lepiej niż Fatboy Slim, The Hives - spodziewana energia, Empire of the sun - fajnei grali ale czasem mi się smiac chcialo z tych przebrań, tańców itd;)
    Największe rozcarowanie: Fatboy Slim - już lepiej było na Marice ;) Mando Diao - grali jakoś drętwo, ale może zbyt krótko ich widziałem.
    Pozostałe koncerty widziałem albo zbyt krótko albo wcale;)
    Po drodze z Yeasayer na PJ widzialem chwile The phenomenal Handclap Band - fajnei grali, aż szkoda ze w takim czasie…
    Minusy organizacyjne:
    zbyt mało kontenerów z przysznicami!!! Więcej ludzi na polu namiotowym a zdawało mi się ze pryszniców jest mniej niż rok temu!!
    Plusy organizacyjne:
    wiecej tojtojów, dodatkowe miasteczko
    Odnosnie przyszlego openera:
    tez chcialbym Dave Matthews Band, ale niestety, w 2011 robią sobie przerwę, także najwcześniej w 2012. Za to oprócz RHCP przydałaby się Feist, REM, Incubus, Stereophonics.

  130. Glounce Says:

    to przez ich relatywną nieprzewidywalność ;)

  131. maciej Says:

    Ej a wiadomo kiedy podadza dalej kogos na Coke’a?

  132. tr!p Says:

    Klimt i Massive Attack najklimatyczniejsze…

  133. Open'erowicz Says:

    @Bozydar
    Po “Atlas Air” była jeszcze “Karmacoma” na bis.

  134. Cyrylski Says:

    siemka,

    czytam komentarze i aż się wzruszyłem :) opener wymiata, rozwaliła mnie skala imprezy i ogólnie zajebisty klimat. praktycznie każdy koncert urywał głowę … i nogi :D

    mam naiwne pytanie :D
    ****
    czy ktokolwiek słyszał / widział setlistę Fatboya?
    ****
    Wszystkie inne zespoły grały swoje i nietrudno to znaleźć ale set Fatboya to grubsza sprawa :D

    będę wdzięczny jeśli podzielicie się choćby szczątkową wiedzą / linkiem w tym temacie :D

  135. Kasia Says:

    Chciałabym żeby dziś był 30.06.2010 i wszystko jeszcze raz!

  136. ZZ Says:

    A ja bym nie chciał 30.06.2010. To już było i było pięknie :). Teraz chcę listopad i zakup karnetu, potem grudzień - od początku jakże nerwowe oczekiwanie na kolejne ogłoszenia, a potem już tylko koniec czerwca / początek lipca 2011. I po raz kolejny będzie pięknie. Pozdro znad Morza Północnego!

  137. szafran Says:

    czy ktoś był na trickym i może opisać jak było, jakaś tracklista?

    nie mogłem dotrzeć na I dzień i właśnie jego występu żałuję najbardziej, chłonę kazdą informacje z wielka chęcią.

  138. Gustaw Says:

    setlist.fm bodajze

  139. karczoch Says:

    Po dwóch latach prób wreszcie udało mi się tam być. I już odliczam dni do następnej edycji :))
    Mój ranking:
    1. Pearl Jam
    2. Grace Jones
    3. The Hives/ Pavement/ Skunk Anansie

    I oczywiście jestem za braderhudowymi koszulkami!

  140. ZZ Says:

    A właśnie…jak było na Grace Jones? Bo tak się chciałem wybrać, ale w końcu zostałem pod Main na Mando i Massive, a potem mi się śniło, że poszedłem i było zajebiście :D. Więc się zastanawiam czy naprawdę było tak fajnie.

  141. Glounce Says:

    naprawdę.
    moje top3 wygląda tak samo, tylko, że na 1. miejscu Matisyahu zamiast PJ

  142. Czupaczups Says:

    Swoja drogą, co myślicie o nowym miasteczku festiwalowym na lewo od main stage? A konkretnie o niemożliwości wyniesienia z niego browara? Na dodatek przy wejściu nie było to napisane, więc kupa ludzi stała i piła browar patrząc się na ochroniarzy.

  143. Open'erowicz Says:

    Całkiem przydatne, nie trzeba za daleko latać. To, że nie można wynieść browara z miasteczka jest oczywiste, i było mówione już dawno. Ja się z tego powodu bardzo cieszę i mówię po raz wtóry, że nie znoszę ludzi z piwem w tłumie pod sceną.

  144. krs Says:

    To miasteczko nie raz uratowało mi życie! W końcu nie trzeba było latać daleko w trakcie koncertu żeby czegoś się napić. Co do wynoszenia piwa to w 4 dzień już to nie było tak przestrzegane i ochroniarze bez problemu puszczali ludzi z browarkiem ; )

  145. nitro Says:

    Lokalizacyjnie to miasteczko jest świetne - na pewno odciążyło to koło Burn Stage. A co do wynoszenia browara to trzeciego dnia również wyszedłem bez problemu ;)

  146. Czupaczups Says:

    Faktycznie,było mówione,zapomniałem:). Tez nie lubie ludzi z piwem w tłumie i dzięki temu miasteczku w sumie spędzałem wiecej czasu po jego stronie. Aczkolwiek przy wejśću mogłoby być coś napisane odnośnie piwa,które było moim zdaniem marne i gorsze niż w zeszłym roku-wiecej wody niż piwa. Z drugiej strony było mniej przesadnie pijąnych festiwalowiczow.

  147. amuamu Says:

    yyyy jest inny sposób na ściągnięcie opaski nie rozcinając jej? jakies sugestie? :D

  148. marta Says:

    KIEDY COŚ NA COKE?!

  149. Oluszka Says:

    właśnie, kiedy ogłoszenia na Coke? bo jakoś tak smutno, jak się niewiele dzieje…

  150. Gustaw Says:

    10m od tej bramki byla druga przez ktora przepuszczali… tzn pierz ostrzegali ze maja obowiazek przekazania info ze na tym terenie nie mozna pic, jesli policja wejdzie to moze dac mandat do 250zl bodajze

  151. Glounce Says:

    i prawidłowo. pierwszego dnia wylądowało mi na głowie piwo w środku koncertu PJ. z chęcią bym sobie wypił gdyby ktoś podał normalnie ;). bardziej bolało mnie to, że (teoretycznie) nie można było pić w autobusach.

  152. pablito Says:

    http://www.megaupload.com/?d=0NV9KLI0

    pozdrawiam tych którzy jechali z Panem Krzysiem;)

  153. Kasia Says:

    Prze półtora roku namawiałam moja siostrę żeby jechała! (Uparta jak osioł!) I udało się w końcu… Za rok jedzie ze mną!

  154. emjot... Says:

    A jak znajde gdzies moj filmik z nd. lub zdjecia .To Zabije . Złodzieja z Pola.na szczescie z poprzednich dni zgrywałem w domu ;\eehh

  155. Gustaw Says:

    Kasia hej, jestem Gustaw ; )))

  156. Kasia Says:

    Hej Gustaw jestem Kasia!:)

Leave a Comment