Akcja fanów Muse na CLMF w Krakowie


fotografia za: last.fm
.

Na prośbę fanów Muse informujemy o akcji przygotowanej na ich krakowski koncert. Akcja ma polegać na wyciągnięciu latarek podczas utworu “Undisclosed Desires” (jeden z singli z ostatniej płyty). Latarka kieszonkowa, taka na łeb albo taka w komórce, nic większego, bo nie przejdzie przez ochronę na bramkach. Jeśli odpowiednio dużo ludzi się włączy, może być całkiem fajny efekt. Także niech czytający nas fani Muse rozejrzą się za latareczkami na koncert.

Muse zagrają o 23.00, jako ostatnia z gwiazd tegorocznego Coke Live Music Festival. O festiwalu piszemy w zakładce powyżej.


30 Responses to “Akcja fanów Muse na CLMF w Krakowie”

  1. bartek Says:

    może wystarczą same ekrany telefonów, jak podczas zeszłorocznego U2 na ‘One’? ;)

  2. xyz Says:

    Bardzo chętnie się przyłączymy (całe 5 osób), tylko żeby potem nie wyszło tak, że latarki wyjmie 100 osób, a reszta nic…
    Ciekawe, czy ktoś przyjdzie z czołówką :D

  3. ENIU Says:

    ale to jest Muse, nie U2 :D Teoretycznie powinny być latarki, ale od bidy jak ktoś wyciągnie telefon to chyba też nie stanie się jakaś tragedia ;) światełka od rowerów mogą być?

  4. zaxx Says:

    artyści chyba nie lubią wystawianych telefonów :P

  5. ENIU Says:

    i zapalniczek xd

  6. q Says:

    czołówki to dopiero fatalny pomysł. przecież wszyscy będziecie patrzeć na Matta, Doma i Chrisa, a czołówka ma to do siebie, że świeci tam gdzie się patrzy ;P
    więc chłopaki będą total oślepione i ch*ja będą widzieć, a nie żadną akcję… nikt na to nie wpadł?

  7. xyz Says:

    Akcja z latarkami była też organizowana na jakiś koncert U2 i chyba całkiem zgrabnie to wyszło. Przecież od sceny do pierwszych barierek jest kilka(naśie?) metrów i znajduje się ona wyżej niż publiczność, więc wątpliwe, żeby dał się ich oślepić.

  8. ! Says:

    latarka przypięta do kluczy, czekam pod barierką!

  9. fire Says:

    da się oślepić, z całą pewnością. W zeszłym roku na HOF’ie jak Brianowi Molko (niechcący!)fleszem od aparatu po oczach strzeliłam z pierwszego rzędu to się aż ręką zasłonił, a potem pogroził palcem. Myślę, że odległości między sceną a barierkami będą podobne. A akcja może nie jakaś super-specjalna, ale może dać po prostu fajny efekt :)

  10. klechu Says:

    świetny pomysł !

  11. srodas Says:

    Na Muse mnie nie będzie bo jadę tylko na piątek, ale mogę się wypowiedzieć na temat oślepiania ;p

    Jestem operatorem filmowym i wiem co nieco o świetle - i gwarantuje, że możecie być spokojni, że w ten sposób nie oślepicie ukochanych artystów.

    Oczywiście nie mówię o sytuacjach ekstremalnych, że ktoś będzie świecił ogniskowanym szperaczem militarnym z pierwszego rzedu… Ale jeśli chodzi o zwykłe latarki, to nawet gdyby wszyscy je zapalili to nie bylo by problemu.
    Pozdrawiam!

  12. peer Says:

    kilka spraw - muse dał najlepszy tegoroczny koncert festiwalowy, drugi najlepszy koncert na jakim byłem w życiu i ogólnie no mega! Chemiczni też mnie nie zawiedli, rewelacja.

    pozdrawiam ludzi którzy bawili się razem ze mną w ciemnościach na sorry, ghettoblaster!
    ;)

    pozdrawiam panów ochroniarzy, którzy chcieli mnie wyrzucić z festiwalu!

    pozdrawiam dwie 15-16latki od których przypadkowo(?) zarobiłem strzał w nos i okulary.

    pozdrawiam “kobietę od piwa” :D

    ogólnie kontrole przy polu na opku a na coke’u to dwie kompletnie różne rzeczy. aż chyba zbyt nadgorliwi byli panowie. ale z drugiej strony - średnia wieku uczestników zdecydowanie niższa więc może to i dobrze?

    PS. gdzie jest krzyż?

  13. Oluszka Says:

    Ach, genialnie było ;) MUSE zmiażdżyli pozostałych wykonawców, koncert powalający! I Bellamy mówił po polsku, co było przeurocze :) Poza tym ogromny plus dla The Big Pink, wypadli bardzo dobrze. Na Marsach była fajna zabawa :)

  14. scrngr Says:

    mam do powiedzenia tylko tyle: ludzie którzy uważają, że Muse byli słabi bo nie gadali z publicznością tak jak Marsi- jesteście przezabawni i żałośni xD

  15. ENIU Says:

    na Muse było świetnie! brak słów, po prostu świetne przeżycie i spełnienie marzeń. Panic at the disco byli też nieźli, ale i tak nie darze ich wielką sympatią. The Big Pink… Ta perkusistka jest super :D była świetna zabawa a na Muchach fajnie się żarło zapiekanke. no właśnie: GDZIE JEST KRZYŻ!

  16. Dzieja Says:

    30STM dno, Panic! oraz N.E.R.D ok, Muse i Chemical - super!

  17. xyz Says:

    Z tyłu ludzie w ogóle się nie bawili, ale generalnie - było świetnie (chcemy więcej):) No może na polu namiotowym mogli sobie darować granie na Anioł Pański na harmonijce o 4 rano i krzyczenie GDZIE JEST KRZYŻ?;) Koncert jak najbardziej udany, a co do kontaktu z publiką - był jaki trzeba i taki jak zazwyczaj, Muse nie marnuje czasu i nie każe publiczności śpiewać 1/2 repertuaru, tak jak piękny Jared.

  18. balbina Says:

    Najlepsi Chemicalsi, NERD - bardzo pozytywne zaskoczenie, Muse zgodnie z wysokimi oczekiwaniami. W sumie tylko 30STM słabe.

  19. scrng Says:

    piękny Jared i jego w kółko powtarzane “let’s go fucking crazy” nie może równać się ze szczerym uśmiechem Matta, kiedy tłumnie próbowaliśmy naśladować dźwięki jego gitary przed Plug in Baby :D

  20. Monik Says:

    :D Mnie sie w sumie wszystko podobalo:D Nie patrze obiektywnie na koncert 30stm bo ich po prostu lubię i mnie się bardzo podobało - kto słucha Marsów wie, ze J sie na koncertach nie przemecza. Wiecej biega niz spiewa xP MUSE to profesjonalisci i tu nie ma co deliberować. Pozytywnie zaskoczyło mnie Panic! At the Disco, przy takiej skocznej muzyce mozna sie pobawić nawet nie znajac repertuaru;)
    Po fajerwerkach naszła mnie tylko jedna mysl;) Co Z wymysli na dyszkę openera;)

  21. grinaa Says:

    MUSE - najlepszy koncert w moim życiu! <3 ‘a na kilku już byłam’ niech wracaja szybciej niz za 3 lata!

  22. mechanized Says:

    byłem tylko w drugi dzień i w zasadzie poza genialnym Muse nic mnie zainteresowało, no, może nie licząc piwa i fajerwerków :D swoją drogą piwo 0,4l lane do kuflów dobrze nam znanych z openera “na oko” to trochę lipa. mam nadzieję, że jednorazowy wyskok.

  23. Oluszka Says:

    tak, piwo 0,4l to porażka… poza tym w pełni zgadzam się z scrng, Muse nie muszą zachęcać do zabawy, wystarczy że grają :)

  24. ENIU Says:

    ale w ogóle to…scena mogłaby być ciupkę wyższa.

  25. Pfff Says:

    Z innej beczki - kiedy w poprzednim roku pojawiły się pierwsze potwierdzone gwiazdy Openera?

  26. lukluc Says:

    Dlaczego nikt nie pisze o Natural Born Chillers??? Kolesie rozgrzali publikę do czerwonośći, po prostu szał. Kto nie był niech żałuje.
    Ponadto Panic! - niesamowita energia, świetny kontakt z ludźmi, idealne brzmienie - rewelacyjnie dobry koncert. A jeszcze przed festiwalem chciałem sobie ich odpuścić, bo nie za bardzo ich muza z płyt mi się podobała.

  27. Open'erowicz Says:

    @ Pfff
    9. grudnia ogłosili Pearl Jam.

  28. Mark m Says:

    Pierwszego dnia, ide sobie koło stacji benzynowej po drugiej stronie szosy naprzeciw bramy festiwalowej z otwartą puszką piwa, nie piję.
    I dostałem frajerski mandat od takiego młodego policjanta cwaniaczka za to że spożywam alkohol.
    Przytrzymał mnie jakies 25 minut przez co spózniłem sie 20 min na koncert N.E.R.D. dostałem mandat 100 zł.

    Ogólnie byłem troche wkurwiony nadgorliwością !!! policji
    Pozniej po drugiej stronie jak już dochodziłem bliżej festiwalu widziałem 3 policjantów jak zatrzymali jednego typa o fryzurze ala Marilyn Manson i robi mu rewizję …

    Drugiego dnia już prawie nie było policji !!!??? ale i tak przy furtce wejsciowej !!!!!!!!!! na festiwal policjant spisywał kogoś też pewnie za alkohol.
    Na opener to można sobie już koło dworca popijać, nie ma co, gościnny ten Kraków ehhh…

  29. kun Says:

    z tego co wiem w kodeksie jest że karane jest posiadanie otwartego alkoholu ( policjant nie bedzie Cię przecież śledził żeby zgarnąć Cię … nie wiem, w momencie przełykania? ;) ) Panie władzo, ale ja mam tylko w ustach, nie przełknąłem ;D

  30. Mark m Says:

    Co do otwartego piwa to fakt, nie o to mam pretensje.

    Bardziej chodzi o miejsce spożywania. Jest festiwal, ludzie przyjezdzają z całej Polski i nie tylko, chcą sie wyluzować i płacą niemałe pieniadze za dojazd, hotel i bilet. Miasto i tak zarabia.

    Moim zdaniem w obrebie festiwalu policja powinna mieć inne nastawienie, trochę przymknąć oko czy upomnieć ale od razu mandat karny ???!!! i sprawdzanie czy nie byłem karany i takie tam przez 25 min ????

    W Gdyni przy okazji Openera nie spotkałem się z taką sytuacją i nie widziałem też żeby kogos zatrzymywali !

Leave a Comment