Koniec wakacji


fotografie za: last.fm
.

Mikołaj Ziółkowski, mówiąc parę dni temu ze sceny głównej Coke Live Music Festival, że kończy się letni sezon festiwalowy, miał sporo racji. Nie skończył się on jednak na świeżo minionej krakowskiej imprezie, zostały jeszcze dwa całkiem istotne elementy festiwalowej układanki pt. lato 2010.

Ten znacznie ciekawszy muzycznie to festiwal Tauron Nowa Muzyka, odbywający się na postindustrialnym terenie Muzeum Śląskiego w Katowicach (27-28 sierpnia, 26 i 29 sierpnia koncerty na inaugurację i finał festiwalu w innych przestrzeniach). Lokomotywami line-upu są oczywiście Autechre i Bonobo z zespołem, ale siłą tego festiwalu były zawsze ciekawe propozycje mniej znanych artystów z obrębu nieco bardziej alternatywnej elektroniki.

Wśród polecanych przez nas wykonawców znajdą się zatem m.in. Pantha du Prince, który od czasu występu na krakowskim Unsoundzie zdążył się dorobić kolejnego albumu czy Nosaj Thing, zeszłoroczny debiutant, którego płytę “Drift” polecamy wielbicielom dusznej, klimatycznej elektroniki.

Zagadką będzie pewnie Gonjasufi, którego album mocno hajpowały niektóre wpływowe media, ale występy na żywo nieraz poddawały w wątpliwość sens tegoż hype’u. H. jest bardzo ciekaw rozwoju kariery Three Trapped Tigers (których granie przypomina nieco gwiazdy Nowej Muzyki 2008, zespoły Battles i Holy Fuck), jak i młodego szkockiego producenta, kryjącego się pod pseudonimem Loops Haunt.

Kto ma okazję być na Śląsku w tych dniach, niech uderza na festiwal! Na gitarach świat się nie kończy, dzieciaki.


fotografie za: last.fm
.

W tym samym czasie (28-29 sierpnia) w Warszawie na Służewcu odbędzie się trzecia edycja mocno odmienionego Orange Warsaw Festival. Nowe miejsce, nowa formuła, nowy kierunek artystyczny. Czy ciekawszy? Można mieć wątpliwości.

Poprzednia edycja prezentowała dość szeroki zestaw gwiazd muzyki popularnej - formuła wydarzenia mocno wiązała skład z wytwórnią Sony, ale efektem była różnorodna, lecz i spójna stylistycznie impreza, która pomimo wielu wpadek organizycyjnych była przez większość widzów dobrze wspominana.

Tym razem mamy dziwaczny podział stylistyczny na dwa dni - gitarowy i popowy, jednak żaden z nich nie tchnie specjalną świeżością. Pierwszego dnia mamy jedną z gwiazd Open’era 2009, zespół White Lies, który jednak od tego czasu zdążył już u nas zagrać klubowy koncert, a ciągle nie wydał drugiej płyty. Do tego dobry promocyjnie (Courtney Love, man!), ale ryzykowny artystycznie pomysł na headlinera w postaci zespołu Hole. I jednocześnie lansowana na główną gwiazdę Edyta Bartosiewicz, na swój sposób zagadka, choć nie sposób się nie cieszyć z jej powrotu na scenę.

Dzień drugi to Nelly Furtado, ściągnięta tutaj między płytami, jakby na siłę, bez trasy, bez nowego materiału i szerszej obecności w mediach, ale zawieść nie powinna, bo profesjonalizmu odmówić jej nie można. Do tego po raz pierwszy w Polsce Mika, czyli autor najbardziej chwytliwych/wkurzających (niepotrzebne skreślić) popowych singli ostatnich paru lat. I kompletnie z czapy Lisa Hannigan, pewnie najciekawsza artystka tego dnia, za to z… półgodzinnym popołudniowym koncertem.

Biletowanie festiwalu nas akurat cieszy, ceny (poza miejscami siedzącymi) nie są wygórowane, a ograniczy to nadmiar przypadkowej publiczności - zmorę poprzednich edycji OWF. Nowa lokalizacja sprawdzała się już jako miejsce wielkich koncertów, łatwo tam dojechać, więc i nie stąd nasze wątpliwości.

Pytanie jednak, czy ten szyld, pod którym sprowadzono po raz pierwszy do Polski MGMT, Calvina Harrisa czy N*E*R*D, jest właściwy dla kompletnie innego pomysłu na miejską imprezę. Mamy wątpliwości, ale życzymy powodzenia, a tym, którzy się wybierają - dobrej zabawy.

Jesień idzie i na szczęście w dziedzinie koncertów przynosi całkiem sporo, a będzie pewnie i jeszcze więcej. Jakoś się dokulamy do pierwszych open’erowych ogłoszeń, co nie?


42 Responses to “Koniec wakacji”

  1. Dzieja Says:

    No i Alter Art zaprosił 30STM do Warsaw

  2. gunia Says:

    Tauron!! Czemu mnie tam nie będzie??
    To kiedy pierwsze ogłoszenia? :)

  3. xyz Says:

    Taa, 30stm znowu w Polsce - to ma być ta niespodzianka zapowiadana przez Z na wrzesień (sam powiedział, że nie było w planach, aby pan Leto poinformował o tym ze sceny, więc pewnie nie było sensu dłużej trzymać tego w tajemnicy)?…Może za jakieś 5 lat zaprosi Muse na własny koncert? Pozostaje wyczekiwać na grudzień i opener’owe ogłoszenia.

  4. hildegarda Says:

    Nowa Muzyka i tym razem bardzo spoko, będziemy się bawić do rana! Orange w tym roku bez komentarza…

  5. ickyxthump Says:

    Naprawdę nie rozumiem nagonki na tegoroczny Orange. Jeśli chodzi o pierwszy dzień (bo za drugi podziękuję) to zapowiada się solidnie. White Lies w lutym rozmietli Stodołę, Death na żywo to ciary latające w tę i z powrotem i po wsze czasy będę wspominać ten koncert z bananem na gębie, za Hole podpisuję się dwiema łapami, to będzie COŚ, cokolwiek to “coś” ma znaczyć, debiut Kim Nowak to dla mnie wielkie łaaaaał, mimo, a może, właśnie dlatego że brzmi jak miks wszystkich projektów Jacka White’a + wypada zbadać w jakiej formie jest szanowna Edyta. Dla mnie zapowiada się naprawdę solidne wydarzenie. I jestem za wprowadzeniem biletów, bajońskie sumy to to nie są, a choć ciut ciut ograniczy to ilość bydła “teee, coś się dzieje za friko, to zobaczymy”. A wszystkim, którzy jednak wybierają się na Tauron życzę dobrej zabawy, szkoda, że się nie rozerwę!

  6. j.f.sebastian Says:

    Tauron bomba, ale Orange w porównaniu z zeszłymi latami to jakies komercjalne nieporozumienie, a do tego tak rozhukana kampania, jakby to było nie wiadomo co, a wokół tyle bijących go na głowę festiwali (nawet ośmiele się powiedzieć, że ten najgorszy). Wszystko za siebie mówi Edyta Bartosiewicz jako headliner. hahaha. Lineup orange to największy zawód na tegorocznej mapie festiwalowej

  7. grinaa Says:

    nie zdziwiłabym się gdyby oglosili jakas gwiazde openera w grudniu na torwarze… ale czy nie lepiej zamiast 30stm sciagnac bellamiego?

  8. Oluszka Says:

    Grinaa, zdecydowanie lepiej xD i jest to bardzo wskazane :)

  9. Oluszka Says:

    już ogłosili! 14 grudnia na Torwarze 30STM!!!

  10. balbina Says:

    @j.f.sebastian: pełna racja z tą promocją! Ten festiwal wyłazi już zewsząd, niedługo będzie można odświeżyć te żarty z “otwieram lodówkę, a tu…” Zwłaszcza cholery można dostać, gdy się wchodzi na Onet, wiadomo, jedna grupa medialna z TVN, ale od jakiegoś czasu ciągle najważniejsze tam są niusy dotyczące tego festiwalu, nawet gdy dzieje się wiele innych ciekawszych rzeczy. Dla samych White Lies nie chce mi się jechać, a Nelly nawet lubię, ale też o parę lat za późno, dobry moment na nią to był w Poznaniu 2 czy 3 lata temu, jak była ta cała ulewa.

  11. peer Says:

    mocno ironizując, ziółek nam pewnie zrobi “niespodziankę” i powie w grudniu na torwarze, że pierwszym headlinerem open’era 2011 będzie… 30stm :D:D:D

  12. grinaa Says:

    @peer - błagam NIE!
    ej a może idąc tym tropem ogłosi… tumturutum - MUSE ;P

  13. Oluszka Says:

    taaak! Muse :P

  14. eyalin Says:

    Taak, jakoś dokulamy do pierwszych ogłoszeń… W gruncie rzeczy, szybko minie ;)

  15. Tomek Says:

    Ogłaszajcie The XX i Florence :D

  16. MSQ Says:

    A ja mam nadzieję na Justice. W końcu ostatnio krzyż jest u nas cholernie modny…

  17. vv Says:

    doczekamy się ‘relacji i galerii’ z tegorocznego openera? :>

  18. Olka Says:

    o tak The xx jestem za ! :D

  19. Kate Says:

    MSQ: Justice nawet w “Machinie” piane było na Selectora i to jest zespół na Selectora właśnie. I też na nich czekam! Tak samo jak na XX i Florence, ale uważam, że przyszły rok na Openerze to Vampire Weekend, Foals, może MGMT i może La Roux.

  20. Open'erowicz Says:

    Jak La Roux nie było w tym roku, to niech już se Ziółko odpuści.

  21. haho Says:

    Zgadzam się z przedmówcą. La Roux miała być w tym roku na HOF(na wielu festiwalach była), bo był to najbardziej odpowiedni moment. Za rok - będzie cały koszyk innych artystów - bardziej odpowiednich… :)

  22. kun Says:

    Foals… oby! :D

  23. Kate Says:

    Może La Roux z nową płytą albo chociaż materiałem na nową płytę? I Florence chyba mówiła, że jeszcze przyjedzie…

  24. Necro_feel Says:

    na Tauronie było rewelacyjnie, trochę mokro, ale wykonawcy rekompensowali to świetnymi występami!!

    Orange zrobił sie gówniany, więc nie ma co tu więcej kminić. Nie moje rzeczy, White Lies od biedy mógłbym zobaczyć, Kim Nowak też chętnie, ale Nowaka zdążę jeszcze zobaczyć wiele razy.

    Żadnej La Ru, błagam! a za Foals robię wycieczkę do Gdyni na kolanach! a Justice na selectora!

  25. Cici Says:

    Jeszcze się nie przyzwyczailiście, że na Openera wszystko dociera z opóźnieniem (patrz: chociażby Klaxons w tym roku)?

  26. Open'erowicz Says:

    No właśnie nie przyzwyczailiśmy się i nie chemy, żeby to było normą.

  27. Cici Says:

    Musielibyście większość Alter Artu wymienić, ziomsy, sry.

  28. fru Says:

    Najwyższa pora na Arcade Fire, inaczej się srooooodze zawiodę.
    Foalsi jak najbardziej!

  29. Olka Says:

    ej ej a może Red Hot Chili Peppers,bo coś nowego nagrywają :D

  30. Oluszka Says:

    pomarzyć można :)… ale też bym chciała :D (szkoda, że bez Johna, ale zawsze to RHCP)

  31. Dzieja Says:

    RHCP obowiązkowo!

  32. Olka Says:

    Ja się jeszcze Mariny and The Diamonds spodziewał,bo kiedyś na ogłoszeniach była o niej mowa :d

  33. wsz Says:

    rhcp jak najbardziej, ale też fajnie by było zobaczyc w Polsce w końcu coś takiego jak The Strokes, albo Libertines. A jeśli chodzi o jubileusz to najlepszą wisienką na torcie byłoby Radiohead

  34. ewe Says:

    kłamiesz, bo BLUR

  35. Open'erowicz Says:

    Wszyscy kłamiecie, bo R.E.M. ;)

  36. Gustaw Says:

    Wszyscy kłamiecie, bo R.E.M. ;) [2]

  37. Łysy Says:

    a może jednak Rage Against The Machine?

  38. Fideluss Says:

    kłamiesz, bo BLUR[2]
    Wszyscy kłamiecie, bo R.E.M. ;) [3]
    a może jednak Rage Against The Machine?[2]

    Jak na razie ledwie jeden dzień nam się uzbierał…dajemy, dajemy!!! ;)

  39. Gustaw Says:

    Wg mnie RHCP wystąpi na 99%. Wszystko na to wskazuje.

  40. Oluszka Says:

    Gustaw, trzymam Cię za słowo :) to by było kolejne spełnienie marzeń :D

  41. aka_Karpiu Says:

    Brandona Flowersa można by zaprosić na Tent Stage, a rok później Killersów z nową płytka ;)

  42. szymon Says:

    zgadzam się z gustawem.

    bardziej bym się cieszył z radiohead:)

    wiecie kiedy nowe koncerty wrzucą na strone ? czekam i czekam na dead weather i jakoś nie moge się doczekać

Leave a Comment