Gwiazdy 2010

Rozpiska dni:
1 lipca
, czwartek: Pearl Jam, Groove Armada, Ben Harper and Relentless7, 2 Many DJs, Tricky, Yeasayer, Ellie Goulding, Tinariwen, The Phenomenal Handclap Band
2 lipca, piątek: Massive Attack, Empire Of The Sun, Mando Diao, Grace Jones, Pavement, Klaxons, Die Antwoord, Cypress Hill
3 lipca, sobota: Kasabian, Hot Chip, Skunk Anansie, Regina Spektor, Gorillaz Sound System, Matisyahu
4 lipca, niedziela: The Dead Weather, Fatboy Slim, The Hives, Kings Of Convenience, Archive, Wild Beasts, Nas & Damian Marley

PEARL JAM

Istniejąca od początku lat 90-tych legenda sceny Seattle. Jedna z najbardziej znanych grunge’owych formacji świata, dowodzona przez charyzmatycznego wokalistę Eddiego Veddera. Ich styl muzyczny ewoluował na przestrzeni lat, mimo to od czasów legendarnego „Ten” utrzymują potężną bazę fanów na całym świecie, w tym także w Polsce, gdzie grali dotąd czterokrotnie. Z jednej strony oskarżani przez grunge’owych ortodoksów o sprzedanie się systemowi, a z drugiej niezwykle konsekwentni w poglądach i uwielbiani przez tłumy, przez swą trwającą już prawie 20 lat karierę zachowali pozycję jednego z najważniejszych zespołów w kręgu alternatywnego rocka. Ich najświeższy album, wydany we wrześniu 2009 „Backspacer”, to dość krótka, przystępna muzycznie propozycja, która spotkała się w większości z ciepłym przyjęciem. Smutną ciekawostką tyczącą się Pearl Jam jest wspomnienie festiwalu w Roskilde w 2000 roku, gdzie w wyniku naporu fanów zespołu pod sceną zginęło 9 osób, co wpłynęło istotnie na późniejsze podniesienie standardów bezpieczeństwa na europejskich festiwalach. Mamy nadzieję, a nawet jesteśmy przekonani, że polscy fani Pearl Jam z ich pierwszego festiwalowego koncertu w naszym kraju wyniosą wyłącznie pozytywne wspomnienia.

Zagrają na scenie głównej o 22:00 w czwartek 1 lipca, pierwszego dnia festiwalu.

MASSIVE ATTACK

Gdy przychodzi pisać o Massive Attack, ciężko uniknąć użycia takich, wyświechtanych może, słów jak „kult” czy „legenda”. Coś jednak jest w pozycji tego zespołu, którego nazwa kolejną już dekadę elektryzuje kolejne już pokolenie fanów. Massive Attack to niegdyś szerszy kolektyw, a obecnie duet, noszący status pionierów dusznej elektroniki o niskim tempie, przez wielu zwanej trip-hopem. Są na scenie od ponad 20 lat, wydali jednak dotąd jedynie 5 albumów, z których najsłynniejsze to niewątpliwie „Blue Lines” (debiut z 1991) i „Mezzanine” (1998). Obecny rok przyniósł też oczekiwaną od wielu lat premierę najnowszej płyty MA, zatytułowanej „Heligoland”. Album podzielił fanów i krytyków, choć po 7 latach oczekiwania na premierowy materiał część słuchaczy rzuciła się na nowe utwory z zasady, „bo to Massive Attack”. Zespół grał już 3 kawałki z nowej płyty w trakcie swojego poprzedniego koncertu na Open’erze, teraz będzie można się zapoznać z koncertową twarzą „Heligoland” znacznie bliżej. To piąta wizyta Massive Attack w Polsce i trzecia na naszym festiwalu, a mimo to nie spodziewamy się pod sceną niczego innego jak wielkiego tłumu.

Zagrają na scenie głównej o 22:00 w piątek 2 lipca, drugiego dnia festiwalu.

KASABIAN

Gitarowy kwartet ze środkowej Anglii. Autorzy trzech płyt - debiutu zatytułowanego po prostu „Kasabian” (2004), wydanej w 2006 po zmianach personalnych płyty „Empire” i wreszcie najnowszej, zatytułowanej „West Ryder Pauper Lunatic Asylum” (2009). Wszystkie odniosły komercyjny sukces, a dwie ostatnie wkroczyły na szczyt brytyjskiej listy sprzedaży. W twórczości Kasabian słychać „młody” angielski rock przeplatany elektroniką, połączony z wyraźnie wyczuwalnymi inspiracjami starszymi, uznanymi zespołami. Nazwy tych inspiracji padają różne, od Primal Scream po Oasis, tak czy inaczej w Kasabian faktycznie mimo ewolucji zachodzącej między albumami mocno słychać ich „brytyjskość”. Zespół, mimo że nigdy nie zdobył szerokiego uznania krytyków, ciągle powiększa grupę swoich fanów, jak również utrwala renomę swoich koncertów, co widać w coraz wyższej pozycji na festiwalowych plakatach w całej Europie. Czy faktycznie grają tak dobrze, przekonamy się w open’erową sobotę podczas pierwszego występu Kasabian w Polsce.

Zagrają na scenie głównej o 22:00 w sobotę 3 lipca, trzeciego dnia festiwalu.

THE DEAD WEATHER

Amerykańska supergrupa z Jackiem Whitem w składzie – to w przypadku Open’era nasuwa skojarzenia z The Raconteurs, ale nie, tym razem White koncertuje z kolejnym super-składem. Twarzą zespołu jest niewątpliwie Alison Mosshart z The Kills, zaś zestaw członków zespołu uzupełniają Dean Fertita (z Queens Of The Stone Age) i towarzysz White’a z The Raconteurs, Jack Lawrence. The Dead Weather mimo krótkiego stażu (debiut płytowy to połowa 2009 roku) to spora nazwa, nie tylko ze względu na to, jak rozpoznawalni są jej członkowie, zwłaszcza dwójka liderów. Na swoich dwóch płytach (na Open’erze promują świeżutką „Sea Of Cowards”) nie odkrywają Ameryki, to po prostu kawał dobrej rockowej roboty. Surowe, szorstkie granie, moc, niekoniecznie zaś chwytliwe refreny. Na płytach The Dead Weather nie brakuje oczywiście dobrych melodii i dźwiękowych smaczków, ale liczy się co innego – dostarczyć słuchaczom skondensowanego gitarowego uderzenia. Potrafią to jak mało kto i właśnie to, a nie nazwisko White czy Mosshart, tłumaczy slot headlinerski w niedzielę. Warto się przekonać, tym bardziej, że póki co Jack White nie odwiedził Open’era po raz drugi z tym samym projektem.

Zagrają na scenie głównej o 22:00 w niedzielę 4 lipca, czwartego dnia festiwalu.

FATBOY SLIM

Norman Cook, bo tak naprawdę nazywa się Fatboy Slim, to człowiek o tysiącu twarzy i tysiącu pseudonimów. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci na scenie muzyki tanecznej, autor niejednego przeboju, do którego tańczy już kolejne pokolenie (pierwszy z brzegu – „Right Here, Right Now” z pamiętnym teledyskiem, a przecież można sięgnąć po cokolwiek innego z wachlarza hitów Fatboya, a i inne świetne klipy idzie znaleźć). W ostatnich latach poszukujący swojej drogi, bo jego pozycja artystyczna wyraźnie oddaliła się od tej, którą miał na przełomie stuleci. Jego nowsze propozycje nadal odnajdują swoich fanów, choć już nie znajdują szerokiego poklasku branży muzycznej. Fatboy Slim nie występuje live, pojawia się na scenach festiwali na całym świecie w roli DJ-a. To będzie jego druga wizyta w Gdyni, pierwszy raz na Open’erze zagrał jeszcze na Skwerze Kościuszki. Tamten set jest bardzo różnie wspominany, więc dla niektórych będzie to okazja do zamazania dawnego rozczarowania, dla innych okazja do powtórzenia świetnej imprezy, a pewnie dla większości pierwsze spotkanie z tym uśmiechniętym Brytyjczykiem. Byle ruszyć pod scenę z dużą ilością luzu, bo za poważnie na pewno nie będzie.

Wystąpi na scenie głównej o 0:00 w niedzielę 4 lipca, czwartego dnia festiwalu.

HOT CHIP

Ok, mogą wyglądać jak niedorajdy z wydziału informatyki, ale ta piątka panów to jeden z największych sukcesów, jeśli idzie o muzykę taneczną w Wielkiej Brytanii nowego stulecia. Debiutowali w 2004 roku albumem „Coming On Strong”, ale to zmodyfikowane brzmienie na wydanej w 2006 drugiej płycie pt. „The Warning” (z singlem „Over And Over” na czele) przyniosło im szeroką popularność. Potem znów minęły dwa lata, pojawił się trzeci album, wiedziony najpopularniejszą jak dotąd piosenką Hot Chip „Ready For The Floor” i znów rozchwytywano zespół, którego koncertowa renoma stawała się coraz bardziej znana na całym świecie. Bo niech Was nie zmylą delikatne dźwięki albumów Hot Chip – ich koncerty to zupełnie inne, pełne dynamiki i energii zjawisko. Do Polski przyjeżdżają po raz pierwszy, by promować swoją najnowszą płytę „One Life Stand”, która już zdążyła spotkać się z ciepłym przyjęciem. Czy tak samo ciepło Open’er przyjmie Hot Chip?

Zagrają na scenie głównej o 0:00 w sobotę 3 lipca, trzeciego dnia festiwalu.

GROOVE ARMADA

Weterani brytyjskiej sceny tanecznej, duet (Andy Cato – ten blondyn i Tom Findlay – ten nie blondyn), znani z wieloletniego łączenia wybuchowych kawałków z chilloutowymi brzmieniami. Pierwotnie byli bardziej znani z tych drugich i to z końca lat 90-tych pochodzą takie utwory jak „At The River” czy „Chicago” (ciągle grywane na koncertach). Nigdy nie stronili jednak od klubowych brzmień, a w ostatnich latach wahadło mocno przechyliło się w tę wlaśnie stronę twórczości Groove Armady, a na koncertach to parkietowe killery, takie jak „Superstylin’” czy „I See You Baby” doprowadzają do czerwoności fanów zespołu. Wielu z Was zna zresztą niektóre z utworów duetu, nie mając o tym pojęcia – intensywnie korzystano z kawałków GA w trakcie rozmaitych kampanii reklamowych. To będzie trzeci występ live Groove Armady w Polsce, pierwszy raz zagrali również na Open’erze, dając w 2007 koncert w strugach ulewnego deszczu, wspominany przez festiwalowiczów po dziś dzień. Tym razem przybywają z nowym albumem „Black Light”, gdzie przez elektroniczne machiny przepuścili rockowe brzmienie. Płyta podzieliła fanów, choć została ciepło przyjęta przez większość krytyków, a wieść niesie, że jeszcze wzmocniła koncertowy ogień z dział Armady. Sprawdźcie sami. Tylko weźcie na wszelki wypadek płaszcze przeciwdeszczowe.

Zagrają na scenie głównej o 0:30 w czwartek 1 lipca, pierwszego dnia festiwalu.

PAVEMENT

Jedna z najgorętszych reaktywacji 2010 roku. Pavement to kultowa w kręgach niezależnego (tak, indie!) rocka amerykańska kapela, której całość albumowej aktywności zamknęła się w latach 90-tych. Debiutowali w 1992 płytą „Slanted and Enchanted”, wydając potem jeszcze 4 albumy, na których ich twórczość balansowała między bardziej przystępną, „klasyczną” melodyką, a bardziej eksperymentalną zabawą z dysharmoniami. To połączenie zdobyło Pavement wielu wpływowych fanów na całym świecie, choć nigdy nie osiągnęli statusu mainstreamowej gwiazdy rocka. Zespół, rozrywany przez dłuższy czas od środka wewnętrznymi konfliktami, rozpadł się ostatecznie w 1999 roku, pozostawiając znaczącą spuściznę. Członkowie Pavement, zajęci swoim życiem rodzinnym czy innymi projektami muzycznymi, długo nie dopuszczali możliwości wyczekiwanej przez wielu reaktywacji. Plotki na ten temat stały się faktem w 2009, zespół w marcu 2010 rusza w światową trasę koncertową, której elementem będzie także Open’er. Chętnych sprawdzić na pierwszym polskim koncercie Pavement, jaką moc może mieć estetyka lo-fi, zapraszamy do namiotu.

Zagrają na scenie namiotowej o 1:00 w piątek 2 lipca, drugiego dnia festiwalu.

NAS & DAMIAN MARLEY

Projekt w momencie ogłoszenia właściwie bez ani jednego wydanego albumu. Ale planują, już wiosną. Dwie wybitne postaci, reprezentujące odmienne światy muzyczne. Nas to jeden z najbardziej znanych światowych raperów, którego debiut płytowy „Illmatic” (1994) przeszedł już do historii muzyki. Aktywny artystycznie do teraz, niejednokrotnie udowadniał w swojej karierze, że status jednej z najważniejszych postaci sceny muzycznej Wschodniego Wybrzeża jak najbardziej mu się należy. Damian Marley, najmłodszy syn Boba Marleya, gra oczywiście reggae, choć nie jest w tej dziedzinie gatunkowym ortodoksem. Obecny na scenie od lat 90-tych wydał jak dotąd trzy albumy, ostatni – „Welcome To Jamrock” w 2005 roku, na którym to pojawiła się też kolaboracja z Nasem. Panowie ostatnio postanowili pociągnąć temat dalej i zaplanowali najpierw wspólne EP, a potem pełnoprawny album (zatytułowany “Distant Relatives”), w którym to przeplatając tradycje muzyczne, z których wyrośli, skierują się ku Afryce, zarówno lirycznie, jak i muzycznie. Damian Marley pojawi się w Polsce po raz pierwszy, Nas po raz trzeci – ostatniego lata uraczył nas wyśmienitym koncertem w Krakowie. Wyjątkowy projekt, w sferze koncertowej prezentujący zarówno utwory ze wspólnej płyty, jak i solowe kawałki obu artystów.

Wystąpią na scenie world o 22:30 w niedzielę 4 lipca, czwartego dnia festiwalu.

GRACE JONES

Interdyscyplinarna artystka, ikona disco, diwa – jakkolwiek by ją nazwać, może w końcu zabraknąć słów na określenie artystycznej osobowości Grace Jones. Modelka, aktorka, piosenkarka, która swoimi kreacjami czy ekspozycją ciała zadziwiała kolejne pokolenia widzów. Muzycznie aktywna głównie w latach 70-tych i 80-tych, z tamtych czasów pochodzą też jej najważniejsze albumy, jak choćby „Nightclubbing” czy „Slave To The Rhythm”. W latach 90-tych mimo planów nie wydała żadnej nowej płyty, jej milczenie trwało też przez większość minionej dekady. I wreszcie – stało się, w 2008 na półkach pojawił się album „Hurricane”, muzyczny powrót Grace Jones po 19 latach przerwy. Na płycie dominuje elektronika rozpięta nad różnymi muzycznymi inspiracjami i otoczona wokalem Grace – w jego najbardziej znanych wydaniach, zatem zarówno tym bliskim zwyczajnej mowy, jak i ekspresyjnego śpiewu. Boicie się Grace? Obejrzyjcie teledysk do „Corporate Cannibal”. Będziecie się bać jeszcze bardziej. Artystka mocno teatralizuje swoje występy, do tego potrafi zachowywać się nieprzewidywalnie. Przeraża Was jeszcze mocniej? Wspaniale. Ladies and gentlemen: Miss Grace Jones!

Wystąpi na scenie namiotowej o 21:00 w piątek 2 lipca, drugiego dnia festiwalu.

CYPRESS HILL

Kalifornijczycy, jeden z najważniejszych amerykańskich zespołów hip-hopowych. Istnieją od ponad 20 lat, debiutowali płytowo w 1991 albumem zatytułowanym po prostu „Cypress Hill”. Razem z drugą płytą „Black sudany” (wydaną w 1993, z niej pochodzi ich flagowy utwór, „Insane In The Brain”) są to albumy uznawane za jedne z najważniejszych pozycji w hip-hopie lat 90-tych. Przywiązani do swoich latynoskich korzeni, eksperymentujący z muzyczną i liryczną sferą swojej twórczości, są nadal aktywni i zauważalnie obecni w świecie rapu z Zachodniego Wybrzeża. Ci, którzy kojarzą ich tylko z telewizyjnego hitu sprzed kilku lat, „What’s Your Number”, niech nie myślą, że to dla grupy  reprezentatywny utwór. Cypress Hill są również znani z upodobania do marihuany, której poświęcili niejeden werset – zwolennicy legalizacji powinni zatem pojawić się pod sceną, a może nawet uda się czegoś nawdychać za free. Będzie to druga wizyta Cypress Hill na Open’erze, poprzednio pojawili się w 2004 roku, na Skwerze Kościuszki. Okazją będzie pierwsza od sześciu lat nowa płyta studyjna – album „Rise Up” zbiera zróżnicowane recenzje, ale Cypress Hill w swoim koncertowym składzie zapewne nie stracili mocy czy napędzanej charyzmą pozytywnej energii.

Zagrają na scenie world o 0:30 w piątek 2 lipca, drugiego dnia festiwalu.

TRICKY

Czyli tak naprawdę Adrian Thaws, kolejna z ikon Bristol sound, która pojawia się w Gdyni. Tą pierwszą są oczywiście Massive Attack, z którymi to Tricky intensywnie współpracował w początkach lat 90-tych. Ich drogi rozeszły się, zaś Tricky rozpoczął solową karierę. Rozpoczął od wysokiego c, bo jego debiutancki album „Maxinquaye” (1995) do dziś jest uważany za jedną z najważniejszych płyt tamtych czasów i jednocześnie jedno z kluczowych dzieł nurtu zwanego przez niektórych trip-hopem. Na tej i trzech kolejnych płytach wokalnie udzielała się Martina Topley-Bird – jedna z gwiazd Open’era 2008 – którą z Trickym łączyły podówczas względy nie tylko artystyczne. Od końca lat 90-tych Tricky zagłębia się w stylistyczne wędrówki, wywołując sporo konfuzji wśród fanów i krytyków, aż do 2003, gdy po albumie „Vulnerable” milknie na długo. Powrócił w 2008 swą ostatnią jak dotąd płytą „Knowle West Boy”, na której wśród odniesień do przeszłości możemy też znaleźć cover… Kylie Minogue. Tricky to charakterystyczny głos, z którego potrafi bardzo specyficznie korzystać, nieprzeciętna charyzma i spora doza nieprzewidywalności. Bardzo ciekawe, jak wypadnie w Gdyni.

Wystąpi na scenie namiotowej o 23:00 w czwartek 1 lipca, pierwszego dnia festiwalu.

THE HIVES

Założona w latach 90-tych szwedzka kapela rockowa. Z racji nazwy kojarzeni czasem z tzw. indie-rockowymi zespołami z Wysp, ich granie jest jednak brudniejsze i zdecydowanie mniej wygładzone. Garażowy sound nie przeszkadzał im jednak nigdy w podbijaniu serc kolejnych fanów w całej Europie, jak i poza nią (odnieśli dość umiarkowany sukces w Ameryce). Piątka chłopaków, dowodzona przez charyzmatycznego wokalistę Pellego Almqvista, wydała póki co cztery płyty – co 3-4 lata popełniając kolejną. Od ostatniej, wydanej w 2007 pt. „The Black and White Album”, jak każdy policzy, mija już akurat tyle czasu, by zacząć myśleć o nowym wydawnictwie. Możemy zatem poza hitami spodziewać się także partii nowego materiału. A – nie powiedzieliśmy najważniejszego, The Hives są znani, napraaawdę znani z wyśmienitych koncertów. Wizytując Polskę po raz pierwszy, dadzą czadu ostatniego dnia festiwalu, choć nie, nie na jego finał. Ale powinni byś wyśmienitym tego finału preludium.

Zagrają na scenie głównej o 20:00 w niedzielę 4 lipca, czwartego dnia festiwalu.

SKUNK ANANSIE

Jedna z najbardziej wyrazistych brytyjskich kapeli rockowych lat 90-tych, dowodzona przez charyzmatyczną wokalistkę Skin, którą mieliśmy już okazję oglądać na Open’erze w 2006 roku. Poza frontmanką zespół tworzą już tylko mężczyźni, ale to właśnie Skin jest jego twarzą – wyzierającą z tekstów grupy, niezależnie czy je wyśpiewuje, czy wykrzykuje. Do tego Skin nigdy nie brała jeńców, gdy szło o jej wygląd czy wizerunek sceniczny. Debiutowali w 1995 albumem „Paranoid & Sunburnt”, potem wydając już tylko dwie płyty – „Stoosh” (1996) i „Post Orgasmic Chill” (1999). Na początku nowego stulecia zespół się rozpadł, osierocając liczne grono oddanych fanów, którym pozostawało obserwowanie solowej kariery Skin czy pobocznych projektów innych członków zespołu. Skunk Anansie postanowili jednak powrócić na scenę, w 2009 roku wydali składankę największych hitów„Smashes & Thrashes”, na której zamieścili też trzy nowe utwory. Zaangażowane teksty, rockowa energia, gigantyczna charyzma niepozornej Skin – polscy fani czekali na powrót Skunk Anansie do kraju nad Wisłą wystarczająco długo. Nie ma się co bać łysej czaszki Skin, trzeba zmierzać na maina.

Wystąpią na scenie głównej o 20:00 w sobotę 3 lipca, trzeciego dnia festiwalu.

KINGS OF CONVENIENCE

Norweski duet, którego bardziej rozpoznawalną twarzą jest czołowy wrażliwiec północnej Europy, Erlend Øye. Razem ze swoim wieloletnim przyjacielem, Eirikiem Bøe w ramach Kings Of Convenience stworzyli formułę muzyczną, w której myślą przewodnią jest nie nadmiar i hałas, a oszczędność i cisza. Pojawili się na scenie na przełomie stuleci, debiutując albumem „Quiet Is The New Loud” w 2001 roku. Kolejne dwie płyty przedzielały okresy zaangażowania obu muzyków w inne projekty (najbardziej znanym z nich jest zapewne The Whitest Boy Alive, w którym obok Erlenda udziela się m.in. muzyk polskiego pochodzenia, Marcin Öz), stąd zapewne spory czas mijający między ich wydaniem. To z wydanego w 2004 „Riot On An Empty Street” pochodzi chyba najbardziej znany utwór Kings Of Convenience „I’d Rather Dance With You”. Do Polski przyjeżdżają po raz pierwszy promować swoją ostatnią płytę, „Declaration Of Dependence” (2009), która nie odchodzi zbytnio od wypracowanej przez duet formuły. To nie jest estetyka dla wszystkich, ale dla fanów akustycznych brzmień z duszą – wyśmienita propozycja.

Zagrają na scenie namiotowej o 19:00 w niedzielę 4 lipca, czwartego dnia festiwalu.

2 MANY DJ’S

Bracia Dewaele, stojący za belgijską formacją elektroniczno-rockową Soulwax, to jedni z najbardziej płodnych producentów i DJ-ów kontynentalnej Europy. Działają już od początku lat 90-tych, wydali pod szyldem Soulwax kilka studyjnych albumów, ale do Gdyni przyjeżdżają jako 2 Many DJ’s, by zaprezentować nam show dj-ski, którego renoma jest znana na całym świecie (gdy ich u nas ogłoszono, właśnie wracali w glorii świetnie przyjętego występu na Coachelli). Znani są owszem, z mash-upów, z remiksów kawałków dziesiątek znanych artystów, także z produkcji utworów czy płyt, ale prawdziwe taneczne piekło przychodzi, gdy stają za deckami na wprost publiczności. Nie istnieją dla nich bariery gatunkowe, nie istnieją rzeczy niemożliwe, stąd pewna nieprzewidywalność, jeśli idzie o ich występy. Jedyna rzecz, której można być pewnym, to świetna zabawa, którą 2 Many DJ’s powinni pod dachem open’erowego namiotu festiwalowiczom zapewnić. Nie przegapcie!

Zagrają na scenie namiotowej o 1:00 w czwartek 1 lipca, pierwszego dnia festiwalu.

REGINA SPEKTOR

Urodzona w 1980 roku w Moskwie, w dzieciństwie wyemigrowała do Nowego Jorku, gdzie mieszka do dziś. Klasycznie wykształcona, rozszerzyła swoje zainteresowania o muzykę rozrywkową i taką też zaczęła tworzyć na przełomie stuleci. Swoje pierwsze dwa albumy wydała własnym sumptem (w 2001 i 2002 roku), pierwszą płytą spod szyldu wytwórni był trzeci album Spektor, „Soviet Kitsch”, wydany w 2004 roku. Największym sukcesem Reginy jest jednak niewątpliwie płyta „Begin To Hope”, doceniona zarówno przez krytyków, jak i przez licznych słuchaczy. Na Open’era zaś artystka przyjedzie promować swój zeszłoroczny album „Far”. W aranżacjach Regina poza swym flagowym fortepianem sięga po rozmaite instrumentarium, od smyczków po subtelną elektronikę, nie stroniąc w “poważnym” graniu od popowych inklinacji. Wypracowany stabilny wizerunek mogą nieco burzyć sceniczne odchyły Reginy (ciekawe, czy objawi jakieś w Gdyni), ale bardzo wiele osób świetnie odnajduje się w tym w łagodnym muzycznie świecie. Z ciekawostek dodajmy, że poza obecnością w rozmaitych kampaniach medialnych czy reklamach, piosenki Reginy znalazły się też na kilku soundtrackach, w tym na ścieżce do drugiej części „Opowieści z Narnii”. Czy Regina zaczaruje nas w Gdyni?

Zagra na scenie namiotowej o 21:00 w sobotę 3 lipca, trzeciego dnia festiwalu.

BEN HARPER AND RELENTLESS7

Ten 40-latek to stary wyjadacz. Obecny na scenie muzycznej od wczesnych lat 90-tych, debiutował oficjalnie w 1994 roku i od tego czasu regularnie raczy swoją publiczność nowymi albumami. Początkowo kojarzony głównie z akustycznym gitarowym graniem, szybko okazał znacznie szersze muzyczne zainteresowania. Czerpał z amerykańskiej tradycji bluesowego i folkowego grania, ale skręcał też w stronę funku, soulu, gospel czy R&B. Przez długie lata nagrywał i występował razem z muzykami kryjącymi się pod szyldem The Innocent Criminals, jednak w ostatnim czasie poczuł widać chęć na zmiany. W 2009 roku ukazała się pierwsza płyta Harpera w towarzystwie nowego zespołu Relentless7, zatytułowana „White Lies for Dark Times”, spotykając z ciepłym przyjęciem krytyki i publiczności. Kilka miesięcy później wydali też koncertówkę z Montreal International Jazz Festival i to z tymi dziełami powinni najpierw zapoznać się niezaznajomieni z postacią Harpera open’erowicze. Jeśli się spodoba – w żadnym razie nie powinni na tym poprzestać, bo warto poznać różne twarze tego wszechstronnego muzyka. Przyjaźni się z Pearl Jam i ich koncert w Gdyni poprzedzi, zatem a nuż jest jakaś nadzieja na jakąś współpracę na open’erowej scenie?

Zagrają na scenie głównej o 20:00 w czwartek 1 lipca, pierwszego dnia festiwalu.

KLAXONS

Jedna z największych sensacji na brytyjskim rynku muzycznym lat 2006-2007. Ten londyński kwartet przeszedł dość typową drogę – najpierw zdobywające coraz szersze grono fanów pierwsze single, potem narastające zainteresowanie krajowych mediów, by w początkach 2007 roku zadebiutować swoim jak dotąd jedynym studyjnym albumem pt. „Myths Of The Near Future”. Zaprezentowali na nim mieszankę gitar i tanecznej elektroniki, stając się jednym z symboli przenikania się tych nurtów w początkach obecnego stulecia. Niektórzy dziennikarze ukuli na nazwanie takiego modnego połączenia termin „new rave”, który jako niezbyt fortunna i pusta łatka drażni często także i samych muzyków. Niezależnie od tego, Klaxons poza rzeszami fanów zdobyli sobie całkiem spore uznanie krytyki. Od paru lat zespół pracuje nad nową płytą, zapowiadając pewną zmianę stylu. Ta, widocznie oddalająca ich od popu, zmiana nie spodobała się w zeszłym roku ich wytwórni, dlatego na drugi album przyjdzie nam jeszcze poczekać – przewidywana data wydania to obecnie czerwiec. Klaxons grali już w Polsce w 2008 roku w Łodzi, lecz ich występ został wówczas chłodno przyjęty. Czy teraz powrócą z nową energią i przekonają do siebie gdyńską publiczność?

Zagrają na scenie namiotowej o 23:00 w piątek 2 lipca, drugiego dnia festiwalu.

YEASAYER

Eksplorujące rozmaite gatunki i wpływy muzyczne trio z nowojorskiego Brooklynu. Zresztą, wspomnienie o Brooklynie swobodnie może samo z siebie nasuwać wielogatunkowe skojarzenia. Yeasayer to w zasadzie dwie różne historie, debiutanckiego albumu „All Hour Cymbals” (2007), gdzie bazą dźwiękowych eksperymentów był psychodeliczny folk i drugiej płyty, wydanej w tym roku „Odd Blood”, gdzie muzycznie Yeasayer zbliżyli się do elektronicznego psych-popu spod znaku choćby Animal Collective. Obie twarze – tę folkującą z pierwszej płyty i bardziej przebojową, acz chyba też nieco nierówną z drugiej – łączą podczas zbierających świetne recenzje koncertów, ale warto poznać każdą z nich i to nie tylko na poziomie singlowych „O.N.E.” czy „2080”. Warto ich sprawdzić, bo całkiem możliwe, że pierwszy polski koncert Yeasayer okaże się jedną z tych długo wspominanych open’erowych perełek.

Zagrają na scenie namiotowej o 21:00 w czwartek 1 lipca, pierwszego dnia festiwalu.

EMPIRE OF THE SUN

Zaczynali jako duet – obaj z doświadczeniem w innych zespołach: Luke Steele (ten od kolorowych wdzianek) jest liderem alternatywnego australijskiego zespołu The Sleepy Jackson, zaś Nick Littlemore (ten od pokazywania gołej klaty gdzie tylko się da) tworzył dwa duety – elektroniczne Pnau i bardziej gitarowy Teenager (ten drugi ze znaną w Europie nowozelandzką wokalistką Ladyhawke). W chwili obecnej EOTS to projekt solowy Steele’a, Nick Littlemore zostawił zespół, by zająć się innymi obowiązkami, zapewne związanymi z pokazywaniem klaty. Jedyną póki co płytą EOTS jest album „Walking On A Dream”, wypełniony akustyczno-elektronicznym popem, z którego najbardziej znane są najpewniej dwa single – tytułowy i „We Are The People”, oba okraszone interesującymi teledyskami. Strona wizualna projektu zresztą bardzo leży na sercu jego lidera, zatem i koncertowe wcielenie Empire Of The Sun jest pełne pomysłów - spodziewać się możemy wizualizacji, tancerek i różnych innych cudów. Drugi album jest w drodze, mimo to dziwi umieszczenie Imperium na scenie głównej. Ale może dźwigną?

Zagrają na scenie głównej o 0:00 w piątek 2 lipca, drugiego dnia festiwalu.

MATISYAHU

Powtarzanie, że to jedna z najbardziej charakterystycznych postaci sceny reggae brzmi trochę jak kopiuj-wklej wyświechtanych formułek (pozdrawiamy serwisy muzyczne popularnych polskich portali), ale w tym wypadku trzeba o tym powiedzieć – nietuzinkowy to artysta. Bo wiadomo, reggae budzi akurat zwykle dość konkretny zestaw skojarzeń (kolory jak z flagi Litwy, pewna popularna roślina niekoniecznie doniczkowa, dredy itd.), a tymczasem tu stajemy naprzeciwko brodatego chasydzkiego Żyda-ortodoksa z jarmułką albo wdzięcznym kapelutkiem na głowie. Debiutował płytowo w 2004 roku, choć szeroką popularność przyniosły mu wydane w 2005 i 2006 roku albumy „Live At Stubb’s” (koncertowy) i „Youth” (studyjny). Matisyahu w swojej twórczości szeroko otwiera reggae na inne wpływy muzyczne, te bliskie, jak hip-hop, i te dalsze, jak choćby pop czy rock. W tekstach często inspiruje się żydowską tradycją, w tym tekstami biblijnymi, na kanwie których zbudował niejeden utwór. Liczni polscy fani Matisyahu długo czekali na jego wizytę w naszym kraju – oto jest, a przyjedzie promować swój najnowszy album „Light” (2009). Chętni na pozytywne wibracje? Zapraszamy na scenę world.

Wystąpi na scenie world o 0:30 w sobotę 3 lipca, trzeciego dnia festiwalu.

MANDO DIAO

Szwedzki zespół rockowy, powstały w latach 90-tych w Borlänge. Debiutowali płytowo w 2002, a potem udało im się popełnić jeszcze cztery kolejne albumy. Na Mando Diao składa się obecnie pięciu chłopa o typowo szwedzkich imionach. Styl zespołu ewoluował między albumami, ale na ostatniej płycie ewidentnie postawili na rozruszanie słuchaczy i widzów na koncertach. Wydany w 2009 album pt. „Give Me Fire!”, promowany najbardziej chyba znanym singlem MD „Dance With Somebody” (choć Polacy najmocniej odnotują pewnie obecność na jednej z wcześniejszych płyt utworu “Killer Kaczynski”, który jednak nie jest o naszym miłościwie panującym prezydencie), okazał się być kolejnym, który podniósł rozpoznawalność zespołu. Od lat są popularni w krajach niemieckojęzycznych i w Skandynawii, teraz czynią szerszy desant na Wyspy Brytyjskie, a w ramach poszerzania swoich wpływów wylądują w końcu po raz pierwszy w Polsce. Ciekawych zespołu zachęcamy do zapoznania się szczególnie ze starszymi albumami Mando Diao i zachęcamy do pojawienia się pod sceną, bo ci Szwedzi naprawdę potrafią pozytywnie zaskoczyć formą sceniczną.

Zagrają na scenie głównej o 20:00 w piątek 2 lipca, drugiego dnia festiwalu.

TINARIWEN

Istniejąca prawie tak długo jak piaski Sahary (no dobrze, lekka przesada) malijska formacja o bardzo bogatej historii. Bojownicy o wolność i prawa Tuaregów w ramach Republiki Mali, ale przede wszystkim muzycy, bo broń w ręku była tylko epizodem, teraz używają jedynie instrumentów i śpiewu. W nowym stuleciu zaczęli wydawać płyty, dystrybuowane także poza Afryką, spotykające się z coraz większym zainteresowaniem i uznaniem – ze szczególnym uwzględnieniem dwóch ostatnich, wydanej w 2007 „Aman Iman” i zeszłorocznej „Imidiwan: Companions”. Tinariwen to dość luźno zawiązany kolektyw wielu muzyków o podobnych korzeniach, grający – by ująć to najprościej – afrykańskiego bluesa. Spodziewajcie się więc wielu dźwięków gitar, specyficznej rytmiki i… śpiewu po tuaresku. To nie kolejna skrojona pod zachodnie gusta wydmuszka spod znaku „world music”, tylko prawdziwa afrykańska formacja z dużym doświadczeniem i własnym, wyrobionym przez lata stylem. Tinariwen zjechali ze swoją muzyką połowę świata, zaglądając także do Polski (grali w Lublinie), tym razem pokażą się open’erowej publiczności, ciekawej, co się stanie, gdy saharyjski nomad weźmie do ręki gitarę.

Zagrają na scenie world o 0:30 w czwartek 1 lipca, pierwszego dnia festiwalu.

ARCHIVE

Szeroki kolektyw muzyczny, którego trzon stanowią dwaj londyńscy muzycy – Danny Griffiths i Darius Keeler. Formacja rockowo-elektroniczna, która w toku swojej trwającej już kilkanaście lat kariery (debiutanckie „Londinium” wyszło w 1996 roku) wielokrotnie zmieniała muzyczne szaty, skręcając to w stronę klimatów elektronicznego downtempo, to w stronę rockowej psychodelii. Popularność Archive w naszym kraju jest swoistym fenomenem, choć wbrew temu, co twierdzą krytycy zespołu, nie ogranicza się tylko do Polski, bo grupa ma sporą bazę oddanych fanów także we Francji, Niemczech, Szwajcarii czy Grecji. Faktem jednak jest, że na najważniejszym rynku muzycznym w Europie, czyli na Wyspach Brytyjskich, Archive notują raczej trzecioligową popularność. Branżowa prasa rzadko kiedy o nich wspomina, nie grywają na najważniejszych festiwalach, nie istnieją w publicznej świadomości. Ich obecność na Open’erze jest zatem zapewne próbą zdyskontowania sympatii, jaką polscy fani darzą Archive i jaką niejednokrotnie okazywali na kilku wyprzedanych koncertach. Koncert w Gdyni promować będzie ostatni album grupy „Controlling Crowds”, wydany w 2009 roku.

Zagrają na scenie namiotowej o 23:00 w niedzielę 4 lipca, czwartego dnia festiwalu.

ELLIE GOULDING

Młoda Brytyjka, głośne nazwisko w jej własnym kraju i coraz głośniejsze poza nim. Debiutanka, pierwsze EP datowane jest na 2009 rok, a pierwszy album pojawił się na sklepowych półkach w marcu 2010 roku, wkraczając zresztą na pierwsze miejsce na brytyjskiej liście sprzedaży. „Lights”, bo tak zatytułowana jest płyta Ellie, mimo komercyjnego sukcesu, spotkała się ze zróżnicowanym przyjęciem w branży muzycznej. Wokalistka o folkowych korzeniach, dziewczyna z gitarą, wkracza teraz w świat bombastycznej produkcji i elektronicznego popu. Wyrok w kwestii efektu, jakim jest „Lights”, każdy musi wydać samemu, dość często powtarza się jednak opinia o tym, że Ellie zdradza duży potencjał, ale nie do końca go realizuje. Może to jednak tym lepiej, bo dostajemy okazję zobaczyć artystkę na początku swojej drogi, jeszcze nie do końca uformowaną – jeśli tylko nie zje jej i nie wypluje hype, może się z czasem okazać bardzo ciekawą postacią. A na razie można sprawdzić, czy faktycznie ma tyle uroku, jak mawiają.

Wystąpi na scenie namiotowej o 19:00 w czwartek 1 lipca, pierwszego dnia festiwalu.

WILD BEASTS

Brytyjski kwartet gitarowy. Debiutowali w nowym stuleciu. Łatka „indie rock”. No to pewnie klon tysiąca innych takich zespołów, pomyśli wielu. A tu niespodzianka – otóż nie, zdecydowanie nie. Ale po kolei. Wild Beasts przez większość minionej dekady zbliżali się do swojego płytowego debiutu, który ostatecznie udało się popełnić w 2008 roku, a rok później dorzucili kolejnego długograja. Nie da się pisać o Wild Beasts, nie wspominając o jednym z najciekawszych głosów na młodej scenie brytyjskiej. Nie chodzi tu tylko o jego barwę czy wysokość, a o sposób, w jaki Hayden Thorpe z niego korzysta – nie ma się co rozpisywać, trzeba posłuchać (ostrzec tylko trzeba, że ten wokal potrafi irytować). Jest jednak często kluczowym elementem piosenek Wild Beasts, nawet w momentach, gdy diabelnie do nich nie pasuje (a może właśnie wtedy). Nie pasują czasem też do nich ich teksty i choć zespół nieco uporządkował brzmienie pomiędzy pierwszą, a drugą płytą, to w swoim wielkim planie tworzenia naznaczonej artystowskim zacięciem indie-popowej harmonii ciągle potrafi różnymi drobnostkami zaskakiwać,. Kochają ich krytycy, kocha oddane grono fanów, czy po pierwszej wizycie Wild Beasts w Polsce pokocha ich także Open’er?

Zagrają na scenie namiotowej o 21:00 w niedzielę 4 lipca, czwartego dnia festiwalu.

THE PHENOMENAL HANDCLAP BAND

Kolejny nowojorski projekt na Open’erze. Wieloosobowy kolektyw, świeżynka, która zadebiutowała w minionym roku albumem o tytule takim samym jak nazwa zespołu. Muzycznie to mieszanina wielu stylistyk, w większości takich, których złoty czas przypadł na dobrych kilka dekad temu. Funk, soul, disco, psychodeliczny pop, wszystko podane w dość nowoczesnym sosie, ale nie na tyle by nazwać to futurystycznym spojrzeniem na tę minioną epokę, nawet gdy w niektórych momentach (głównie tych co bardziej chwytliwych) brzmią jak pewne gwiazdki młodej sceny tanecznej. Zresztą generalnie zdają się przedkładać kunszt wykonania nad wizjonerstwo, zaś szeroki skład zespołu pozwala poszaleć, jeśli o to wykonanie chodzi. Album czasem nieco się dłuży, ale przełożenie utworów TPHB na język koncertu powinno wkręcić publiczność na tyle, by ta nie zauważyła nawet momentu, w którym zacznie się bujać. Do you feel the groove?

Zagrają na scenie world o 20:30 w czwartek 1 lipca, pierwszego dnia festiwalu.

DIE ANTWOORD

Pisanie o tym zespole jest swego rodzaju wyzwaniem, bo Die Antwoord w line-upie to poniekąd efekt poczucia humoru Mikołaja Ziółkowskiego. I człowiek się zastanawia, czy pisać na poważnie, czy jednak przyznać, że to wielki żart i poddać się tej optyce. Die Antwoord wybuchli najpierw w internecie, jako hit YouTube’a, ale potem nadszedł debiutancki album (”$O$”, 2009, polecamy okładkę), a teraz także europejska trasa, w trakcie której zahaczą także o Open’era. Pochodzą z ojczyzny tegorocznego mundialu, Republiki Południowej Afryki, serwują mocno elektroniczne podkłady, rap często po afrykanersku, dziecinne przyśpiewki, do tego często specyficzny „ziomalski” slang… Wizerunek i piosenki zespołu często wyrysowują na twarzach osób, które nigdy się z nim nie zetknęły, symboliczne „WTF?” i nie ma co kryć: to jeden z najbardziej oryginalnych projektów, jaki kiedykolwiek pojawił się na Open’erze. Jeśli tylko Die Antwoord nie odrzucają Was na wejściu – warto sprawdzić ich performance o tej wczesnej godzinie pod dachem open’erowego namiotu. Niektórzy będą żałować, ale wielu innych wyjdzie zachwyconych. A jeszcze inni nie uwierzą w to, co zobaczyli…

Zagrają na scenie namiotowej o 17:00 w piątek 2 lipca, drugiego dnia festiwalu.

GORILLAZ SOUND SYSTEM

Projekt audiowizualny, od paru lat intensywnie radujący publiczność, głównie taką, co ceni sobie twórczość Gorillaz. Nie jest to, jak niektórzy mogliby pomyśleć, koncertowa inkarnacja zespołu Damona Albarna, a kolektyw muzyczno-dj-ski, który w otoczeniu wizualizacji raczy widzów utworami Gorillaz, zarówno w wersjach oryginalnych, jak i rozlicznych remiksach. W swoje sety wplatają także taneczne hity innych artystów, co wskazuje jednoznacznie na bardzo jasno postawiony cel kolektywu: poderwać publiczność do tańca. Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami w Gdyni GSS pojawią się w składzie: DJ Kofi, Roland, Remi Kabaka oraz Pauli Stan Mck, choć być może możemy też liczyć na jakieś gościnne wokalistki. Chętnych sprawdzić, czy wstrząsną Open’erem, zapraszamy do namiotu!

Zagrają na scenie namiotowej o 1:00 w sobotę 3 lipca, trzeciego dnia festiwalu.


Wszystkie podane wyżej godziny występów są orientacyjne i mogą ulec zmianom. W mniejszym stopniu tyczy się to scen, a daty koncertów może zmienić wyłącznie kataklizm.

Uwaga! Dni koncertów to nie dni kalendarzowe, a open’erowe: wg powyższego systemu np. open’erowy 4 lipca rozpoczyna się o 16:00 4 lipca i kończy o 5:00 5 lipca. Innymi słowy występ “o 0:30 3 lipca” formalnie odbywa się dzień później. Kurde, aleśmy to skomplikowali.
.

fotografie za: last.fm, teskt: H.


679 Responses to “Gwiazdy 2010”

  1. Gustaw Says:

    Co do rocka… Ostatnio wsłuchałem się w zespół Dave’a Matthewsa… Co o nich myślicie?

  2. wookiee22 Says:

    Ciekawe tylko ile teraz Mikołaj każe nam na siebie czekać? Mam nadzieję, że przed 15. stycznia jeszcze usłyszę coś, co ostatecznie mnie przekona ;-)

  3. Oluszka Says:

    Dave Matthews Band? Dla mnie bomba :) chętnie bym ich posłuchała na żywo…

  4. Oluszka Says:

    ale ja tak naprawdę chcę Muse… Mikołaju, powiedz to w końcu :)

  5. wer Says:

    obawiam się, że Muse nie będzie..

  6. mir40 Says:

    Dobry poczatek. Jeszcze jakby My Bloody Valentine sie pojawilo to bylbym w niebie.

  7. grotek Says:

    Ciekawa informacja jest na stronie PJ, w swietle ktorej zespol ma sie pojawic na scenie 30.06. Czyzby festiwal mial trwac w tym roku 5 dni…

  8. wer Says:

    nie ma opcji, w radiu słyszałam wyraźnie, że będą 1 lipca

  9. op Says:

    Nie będzie Muse, no to świetnie ;D

  10. Olcia Says:

    op, nie byłabym taka pewna na twoim miejscu :D moim zdaniem Muse będą 4.07 na zakończenie… i jestem tego pewna! :)

  11. Seroo Says:

    podoba mi się Twoje podejście. Ja też uważam że na zakończenie będzie Muse. Tego sie trzymajmy :D

  12. wer Says:

    Olcia, mam nadzieję, że się nie mylisz :D

  13. Kasia Says:

    Ja też wierzę w to, że będzie Muse! :D

  14. Gustaw Says:

    ja na zakonczenie chcialbym cos mocniejszego, wybaczcie ; )

  15. Seroo Says:

    Gustaw to co takiego proponujesz?:> ja Muse nie musze miec na zakonczenie :D Foo Fighters na zakonczenie pasuje? :P

  16. Zu Says:

    oh, Foo Fighters to by było coś…

  17. dabb Says:

    Może Pixies? (Niekoniecznie na zakończenie) Muse mile widziany, ale na zakończenie też chciałabym czegoś mocniejszego.

  18. Gustaw Says:

    Foo Fighters? Dobry pomysł ;]

  19. M.W. Says:

    Foo Fighters byłoby świetne lecz zawiesili działalność ;/. TCV na pewno nie zawita do Gdyni.

  20. Seroo Says:

    a Czy FF zawiesił ją tak na zawsze czy chwilowo z powodu TCV ?

  21. M.W. Says:

    Z tego co wiem to na czas nieokreślony. Do tego TCV myślą już nad drugą płytą (mają już kilka piosenek).

  22. Seroo Says:

    no to jestem bardzo zawiedziony. Liczyłem na ich koncert w PL, niekoniecznie na Openerze. No ale może za rok-dwa wrócą do siebie.

  23. Gustaw Says:

    Jak nie Foo fighters to kto?

    Może Nickelback? Wiem, że to pomysł z choinki, ale ich koncertówki moim zdaniem są świetne.

  24. Seroo Says:

    W sumie nie wiem jak Nickelback wypada na koncertach, ale czemu nie? piosenki maja fajne. A co powiecie o Jet ?

  25. pearl jam Says:

    A może tak Alice in chains? :>
    marzenia…

  26. Gustaw Says:

    Alice in chains bez Layneya to nie to… Tak samo Queen bez Mercurego.

    Jet- fajnie by było ; ) Byli supportem przed RHCP i na prawdę bardzo miło ich wspominam a ostatni singiel “She’s a genious” jest świetny

  27. Seroo Says:

    właśnie słyszałem, że się publice podobali na supporcie. Zobaczymy :) Ogólnie boję się że Line-up nie będzie tak mocny jak w tym roku…

  28. Gustaw Says:

    a ja mysle ze bedzie mocniejszy ; )

    ostatnio nawet mialem jedno marzene scietej glowy- Guns’n'Roses xD

  29. Seroo Says:

    Gustaw obyś się nie mylił :D

    Myślisz, że G’n'R mało realne? :>

  30. fuckingpseudo Says:

    Ludzie jesteście tacy monotematyczni. Muse Muse Muse. Nie ma czegoś innego? Foo Fightersi nie przyjadą - zawisili działalność. Ej. RHCP 29 stycznia grają pierwszy koncert po przerwie. To jest dopiero coś. może?

  31. pearl jam Says:

    “Alice in chains bez Layneya to nie to…”

    Owszem Laynea nie da się zastąpić, ale ostatnia płyta z DuVallem mimo wszystko jest bardzo dobra, takie moje zdanie :)

    Co do Guns N’ Roses.. bez Slasha to nie to samo :P i przeraża mnie aktualny skład… trochę ich dużo po tej scenie lata..

  32. Gustaw Says:

    “…bez Slasha to nie to samo…”

    Owszem Slasha nie da się zastąpić, ale ostatnia płyta z Bucketheadem mimo wszystko jest bardzo, bardzo dobra, takie moje zdanie :)

    1:1 :D

  33. Seroo Says:

    RHCP pewnie jeśli przyjedzie, a wątpię w to, to raczej na jakiś osobny koncert jak ostatnio. Oczywiście, że bardzo bym chciał żeby zawitali na openera. Co do Muse to po prostu oni mają rewelacyjne koncerty, publika się świetnie bawi, a to jest najważniejsze. Takie jest moje zdanie :)

  34. Oluszka Says:

    i o taki rewelacyjny koncert Muse proszę na Open’erze ;)

  35. ryba1313 Says:

    dobra dobra..i tak cos elektronicznego na zakonczenie bedzie.. Daft Punk..ale to tylko marzenia;]]

  36. Gustaw Says:

    jesli cos elektronicznego to niech to bedzie cos z przysłowiowym JEBUT! nie chodzi mi o nazwę, tylko o to żebym to poczuł w nogach

  37. Seroo Says:

    o Daft Punk bardzo chętnie :)

  38. Seroo Says:

    ej ej ej a co powiecie o Coldplayu, albo Oasis? :> jest szansa? chcielibyście?

  39. Cici Says:

    Nie chcę i mam nadzieję, że nie ma szans ~~

  40. Gustaw Says:

    Oasis się rozpadło (Galagerowie się oczywiście musieli pokłócić ; d)

    A Coldplay? No cóż, lubię ich ale jedyne co mnie ciągnie na ich występ na openerze to grane na żywo clocks, politik i speed of sound… resztę utworów zostawiam sobie na leniwe, romantyczne wieczory

  41. Seroo Says:

    z Oasis nie jestem na bieżąco :P
    a jeśli chodzi o Coldplay to może i fakt ze mają takie smęty i że może się nie nadaja na openera, ale ja ich z przyjemnością zobaczę. No ale może lepiej na osobnym koncercie :D To jakie propozycje jeszcze macie? Kasabian?

  42. ryba1313 Says:

    kasabian daje z tego co sie orientuje genialne koncerty.. chetnie chetnie.. j chacialbym the verve zobaczyc jeszcze

  43. Seroo Says:

    Yeah Yeah Yeahs rownież bardzo poprosze:P

  44. Open'erowicz Says:

    Jak dla mnie to Kasabian będzie na stówę!! - są już zapowiadani na różne festiwale, a i na BOO byli często wymieniani (a z tego co wiemy to Ziółko się raczej wsłuchuje w nasze propozycje).

  45. Oluszka Says:

    Muse i Kasabian ;) moje 2 Open’erowe marzenia;);)

  46. buka Says:

    A ja bardzo chciałabym usłyszeć Patricka Wolfa. Nie występował jeszcze w Polsce, więc byłoby bardzo miło, gdyby zjawił się na Openerze… Jestem za Yeah Yeah Yeahs. Fatboy Slim, marzenie? O Muse nie mogę już słuchać.

  47. Gustaw Says:

    wg mnie Muse nie bedzie, bedzie Kasabian

  48. Seroo Says:

    im więcej słyszę o tym że ktoś chce Muse tym wiecej myślę, że jednak nie przyjadą :P

  49. Zu Says:

    Hej, Florence będzie w Stodole 6 marca!!!
    mega,mega,mega!!!

  50. Seroo Says:

    no wiemy wiemy :D Szkoda tylko ze nie na openerze :P

  51. Zu Says:

    oj. niby też stawiałam że jest Open’erowym pewniakiem (chyba przegrałam tym samym jakiś zakład:P) ale z drugiej strony czeka nas krótsze czekanie:P ale się cieszę!!!:)

  52. Seroo Says:

    no tylko, że pewnie i tak nie będę mógł na ten koncert się wybrać :(

  53. Zu Says:

    dlaczego? jak się chce to można. (ja po Editors i Maccabees w Warszawie całą noc kłóciłam się z rodzicami czy mogę jechać do Krakowa żeby zobaczyć ich raz jeszcze i w końcu pozwolili. co prawda przez tydzień mi to wypominali, ale było warto:P)

  54. Seroo Says:

    myślę że przyczyny ekonomiczne mi nie pozwolą :P

  55. k Says:

    Muse musi przyjechać…

  56. Gustaw Says:

    No ja zamierzam na Australian Pink Floyd Show uzbierać ale puki co słabo to widzę :/

  57. Seroo Says:

    życzę żebyś uzbierał ;)

  58. Kuba Says:

    Tak mi się przypomniało. JUSTICE! I MSTRKRFT!

  59. Gustaw Says:

    http://www.youtube.com/watch?v=M7QSkI6My1g

    a ja nadal marzę o tym … ahhh.

  60. konfrontox Says:

    i jeszcze Mars Volta… hm byloby pieknie

  61. lookas Says:

    DAFT PUNK >>> DAFT PUNK >>> DAFT PUNK

  62. Zu Says:

    ojej, i Biffy Clyro też w Stodole!:) (tak na marginesie)

  63. Seroo Says:

    Biffy Clyro by pasowalo mi na openera, ale w takim razie już raczej można o tym zapomnieć

  64. Dzieja Says:

    Liczyłem właśnie, że Biffy Clyro i Billy Talent będą na Open’erze ale niestety ich koncerty w Stodole zmniejszają szanse

  65. gef Says:

    opener jak zawsze bedzie po glastonbury, a w tym roku 40-lecie, wiec jak najbardziej mozna liczyc na mega line-up

  66. elv Says:

    To ja powiem tak - 26 czerwca w Chorwacji mają grać RHCP. Szczerze wątpię, że przyjadą specjalnie tylko po to, aby zagrać w jednym miejscu w Europie, a więc obstawiam, że Papryczki pojawią się na najbliższym Open’erze.

  67. Gustaw Says:

    jak beda to ja poproszę pałeczkę od Chada Smitha i o JET przed nimi *_* acha no i o “Readymade” !

  68. H. Says:

    Hm, a nie jakoś parę dni wcześniej? Bo pasowałoby to terminem do INmusic.

  69. Oluszka Says:

    Red Hot Chili Peppers na Open’erze? To by było kolejne spełnienie marzeń… ;)

  70. Dzieja Says:

    Ale niestety bez Johna Frusciante

  71. fizzzz Says:

    Bez Johna mogą sobie darować.

  72. Gustaw Says:

    Dzieja… dopiero teraz się dowiedziałem o odejściu Johna…
    Dla mnie jako gitarzysty jest on moim guru, idolem i ideałem… ehhh kurde :///
    dzieki za te smutna nowine

  73. RockAFellaJZ Says:

    Właśnie mi tak przyszło do głowy… Co powiedzielibyście na BloodHoundGang?

  74. mergirl Says:

    Pixies, Yeah Yeah Yeahs,George Dorn Screams!!!, The xx, Florence and the Machine ( myślicie, że to możliwe zaważywszy na jej marcowy koncert w Wawie?), Hey, L.Stadt, PJ Harvey, Muse, ,Morrissey,Alice in Chains,Pustki,Royksopp, Franz Ferdinand,IAMX,The Smashing Pumpkins,The Dead Weather,Biff to by było na tyle, jeśli choć połowa z tej listy się pojawi to będę szczęśliwa xD

  75. Gustaw Says:

    BloodHoundGang raczej mi się nie podoba… a jakoś głosów na nich za dużo nie widziałem… ale kto wie?

    nie chciał bym HEY (legenda polskiego rocka nagle gra elektronike? eee, nie dla mnie.)
    L.Stadt chętnie, chociaż ostatnio się zmienili na gorsze moim zdaniem… PJ Harvey super :)

    a z ostrzejszych? Może Atreyu kiedyś zawita na openera? :D

  76. Cici Says:

    Gustaw, raczej jest się z czego cieszyć - teraz ma więcej czasu na solowe albumy i projekty poboczne. A John solo > John z RHCP, przecież.

  77. ladzinsky Says:

    Bloodhound gang jest świetny, chętnie bym ich zobaczył!

  78. Gustaw Says:

    hmm ja wole red hotow…
    1. Łatwiej o album w sklepie ; p
    2. RHCP nadaja sie na caly dzien i nawet na wieczor… a John tylko na noc, i to na nie każdą noc
    3. Wole funkowy styl JF niż jego mroczną i psychodeliczną stronę ;)

  79. Gustaw Says:

    PS: co nie znaczy ze jego solowego dorobku nie lubie, wrecz przeciwnie

  80. Gucio Says:

    LINKIN PARK i KASABIAN.

    Jakie mają szanse :) ?

  81. Gustaw Says:

    ehh no i żadnego prezentu od Mikołaja? :(

  82. nagirowerzysta Says:

    ladzinsky

    ja wolę sugar hill gang

  83. Dzieja Says:

    Na oficjalnej stronie Muse nie jest podana data ich występu na festiwalu Roskilde choc jeszcze niedawno było napisane, iż jest to 3 lipca. Mam nadzieje, ze jest to zwiazane z proba załatwienia ich konceru na Open’erze.

  84. RockAFellaJZ Says:

    hahaha na pewno :D

  85. Seroo Says:

    ejj no bądźmy optymistami ! :D
    Muse na Open’erze ! :P

  86. M.W. Says:

    A może tak Linkin Park? Mają w pierwszej połowie 2010 wydać nową płytę. Idealny powód by ich zaprosić ;]

  87. Seroo Says:

    Linkin Park byłoby na prawde fajnie, ale jakoś wydaje mi się że ich zabraknie

  88. toicorner Says:

    mam nadzieję że i w tym roku sie nie zawiodę , 2009 to headline trafiony w 80 % w gusta muzyczne wiekszosci spolecznosci alternatywnej , a w tym roku mam nadzieję na cos bombowego , bo skoro 1.07 jest PJ to 4.07 hmm , RHcP(bez JF to nie to samo) ale chetnie bym widzial queens of a stoneage =))

  89. toicorner Says:

    ps. skrot myslowy , headline(mialem na mysli headlinerow =DD) ale ogolnie line-up byl trafiony =D

  90. qwerty qwery Says:

    Kolejnym ogłoszonym zespołem będzie Coldplay

  91. WDR Says:

    A ja bym na zakończenie Fatboy Slima chętnie zobaczył

  92. toicorner Says:

    qwerty : potwierdzone info ?? ogolnie to nie wiem czy coldplay by porwalo koncertem publike , chociaz lubie ich muzyke bo hity typu scientist , speed of sound czy in my place wymiataja =DD

  93. toicorner Says:

    a wlasnie , wiem ze to moze troche nie na temat , ale czy moglby ktos mi odpowiedziec , poniewaz ze przez caly czas trwania HOF na main stage byly kamery itd itp to czy orientuje sie ktos czy moze zostanie wydae dvd z festivalu ?? tak jak na duzych imprezach typu glaston ?? to bylby dobry pomysl z wydaniem takiego krazka =DD

  94. deskjet Says:

    Co do Muse to tez jestem jak najbardziej ZA, ale z tego co wyczytałem na last.fm to maja już zabukowany koncert 1 lipca w Dani. Chociaż z drugiej strony na ostatni dzień openera może by się wyrobili. Mam taka nadzieję!!

  95. Seroo Says:

    z tego co wiem to takie wydanie nie powstanie, bo gwiazdy chciały dużą kase za publikacje wystepów. Ale ile w tym prawdy to nie wiem.

  96. toicorner Says:

    kurde , to wielka szkoda =( bo obejrzec znowu FNM , KOL czy TTT byloby wspaniale =D

  97. Gustaw Says:

    toicorner napisales ze RHCP bez Johnego to nie to samo… ale skad to wiesz? Chodzisz do nich na proby? ; )
    Ja nadal mam nadzieje (i po cichu wierze) ze ten mlody dryblas sie sprawdzi ;] tylko niech chorkow nie daje (mozna je uslyszec w jego wykonaniu na kawalku Frusciantego “Omission”)

  98. toicorner Says:

    gustaw : oczywiscie ze masz racje , tylko chodzi mi o to , ze jednak pewna era ich dzialalnosci odchodzi do historii , a RHcP bez johna to nie to samo pod tym wzgledem ze Klinghoffer na bank nie zastapi johna w 100% , bo on jest niezastapiony. tak jak ktos to madrze powiedzial ze kazdy z nich jest legenda za to co robi ; P moze AK troche mniejsza legenda aczkolwiek na bank ich filar. a tak poza dyskusja , chcecie ich wogole widzien na Open’er ?

  99. Gustaw Says:

    Pytanie dotyczące biletów…
    O ile dobrze pamiętam to w zeszłym roku nie można było kupować pojedynczych biletów na dzień pierwszy. Teraz z kolei można. Czemu? :(

    Pamiętam jak Ziółko mówił na antenie z zachwytem “dodajemy czwarty dzień jako opening day, tak jak robią niektóre zachodnie festiwale.” Ten dzień miał być kurde dla takiej społeczności… A teraz co? 60tysięcy osób w pierwszym dniu będzie pogować w koszulkach metallici albo iron maiden a na drugi dzień już będą gdzieś w Warszawie i zapomną o Pearl Jam jako o artyście z Gdyńskiego HoF-a. Czuję się niefajny, odebrano mi wszelki lans jakim ociekałem.

  100. toicorner Says:

    hahaha =D no coż , zeby poczuc klimat i zapamietac cokolwiek z HOF to trzeba tu po prostu byc przez caly festival , taka prawda =D

  101. Gustaw Says:

    @toicorner: moje ulubione albumy to Mothers Milk (pierwsza płyta z Johnym), One Hot Minute (z Navarro, który nie pasował do zespołu… ale nagrał Aeroplane i My Friends i za to szacun) i By the way oraz Californication (stawiam je w jednym przecinku bo są do siebie podobne). Wychodzi z tego, że może Anthony i Flea mają głowę na karku (bo o Chada się nie boje, słuchając Chickenfoot) i wiedzą jak gra Klinghoffer… i potrafią przewidzieć jak to będzie :) Chociaż grali z nim już parę koncertów także chyba będzie dobrze… Nie spodziewam się jednak po nim jednak ballady w stylu “Under the bridge”. A czy widziałbym ich na openerze? Niegdyś to był mój ulubiony zespół, byłem na koncercie w Chorzowie i wspominam go genialnie (wraz ze świetnym występem JET). Płytę zamierzają wydać na jesień także lato będzie idealnym momentem na posłuchanie ich nowych kompozycji ; )) I nie zadawajmy sobie pytania “Czy oni pasują?” bo są tacy artyści do których trzeba odrzucić wszelkie sprzeciwy

  102. toicorner Says:

    oczywiście , i tutaj sie zgadzam , oni powinni wystapic ponad wszelkimi podzialami i wypowiedzi typu “bez johna moga nie przyjezdzac” sa nie na miejscu , oni powinni byc za to co zrobili dla historii rocka.

    zgadzam sie , navarro nie pasowal ale naprawde szacunek za my friends bo to moim zdaniem najlepszy kawalek podczas jego pobytu w grupi. no coż , klinghoffer , hmm , w chorzowie dobra beka byla z niego jak zaczal spiewac zamiast Johna w so much I kiedy wszyscy sie zaczeli z niego smiac =D no coz , jesli wniesie nowa energie do zespolu to czemu nie , aby tylko nie spiewal chorkow =DD a co do chickenfoot , swietny projekt , nic dodac nic ujac

  103. Gustaw Says:

    no wiesz Klinghoffer w Chorzowie byl na 1/5 mocy ustawiony tak tylko zeby nie gubic sciezki Johna, i zeby on mogl grac solowke spokojnie… Nie wiem czy w ogóle miał mic włączony xD ale wiesz, już widać było wtedy, że źle się dzieje w państwie duńskim

  104. toicorner Says:

    zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie =D dla mnie to koniec pewnej ery i nic tego nie zmieni ;)) a tak ogolnie , cos mi sie wydaje ze coldplay super prawdopobodnie zagrac… i moze Muse , wiem ze okres karencji i wogole , ale idealnie ich terminarz pasuje =DD

  105. Seroo Says:

    no właśnie okres karencji dla Muse się skończył. Choć myślę, że Muse z dnia na dzień jest coraz mniej realne. Chciałbym się mylić

  106. toicorner Says:

    no mam nadzieje ze zagraja =D

  107. Seroo Says:

    jak to mówią… nadzieja umiera ostatnia ;)

  108. toicorner Says:

    haha =D dokladnie tak =D chociaz kilka innych zespolow tez bym z checia zobaczyl ; )

  109. Gustaw Says:

    mi najbardziej zalezy na Death Weather… nigdy Jacka White’a (ktorego uwielbiam jako artyste) nie widzialem na zywo, raz mi się snil xDD

  110. toicorner Says:

    ja bym z checia widzial Foo Fighter , Queens of a Stone Age , a z takich bardziej lajtowych to moze MGMT , albo Razorlight :)

  111. Kasia Says:

    MGMT i Razorlight byli na OWF we wrześniu ; D

  112. Oluszka Says:

    A ja nadal wierzę w przyjazd Muse :) taak…widziałam, ze mają być na Roskilde, tylko dokładnej daty nie ma, więc może ustalają tak, by zawitali i do nas, do Polski :) Mam przeczucie, że przyjadą :) coś mi się wydaje, że i Foo Fighters nas odwiedzą…

  113. toicorner Says:

    wiem =( ale niestety nie moglem jechac ;( do dzis zaluje.

  114. dabelju Says:

    nie ma co żałować, że nie było Cię na MGMT. razorlight był natomiast całkiem spoko. nie słuchałem ich wcześniej, a na koncercie bawiłem się dobrze.

    potwierdzone zostało, że następną ogłoszoną gwiazdą ma być ktoś kto stał na czele ankiety zorganizowanej na opener.pl i że jest to ktoś/coś kto jeszcze w polsce nigdy nie był. dlatego obstawiam coldplay.

  115. toicorner Says:

    coldplay nie byloby zle ; )

  116. Seroo Says:

    MGMT dało dupy na OWF. Ja też uważam, że będzie to Coldplay. W sumie to byłbym zadowolony :)

  117. toicorner Says:

    ja mam nadzieje ich zobaczyc =D tylko zeby chris martin zabral swoj fortepian :D

  118. Open'erowicz Says:

    @ dabelju

    “potwierdzone zostało, że następną ogłoszoną gwiazdą ma być ktoś kto stał na czele ankiety zorganizowanej na opener.pl i że jest to ktoś/coś kto jeszcze w polsce nigdy nie był. dlatego obstawiam coldplay”

    Po pierwsze - gdzie i kiedy takie coś zostało potwierdzone?
    Po drugie - jesteś pewien, że Coldplay nie grali nigdy w Polsce? Bo mi się zdaje, że w 2008 jednak grali.

    IMO bardziej prawdopodne, że chodzi o Kasabian.

  119. Marzyciel Says:

    Róyksopp byłby fajnym pomysłem ;-) A na chill outcik Cat Power i Kings of Convenience. M.I.A też by mogła w końcu dojechać :-)

  120. Open'erowicz Says:

    I w ogóle skąd wiecie, że Coldplay będzie miało letnią trasę? Nie są na żadnym festivalu jeszcze ogłoszeni i na ich stronie żadnych letnich dat też nie ma.

  121. Gustaw Says:

    Może w takim razie “mowa” o RAtM ? ; d

  122. Open'erowicz Says:

    RAtM też już kiedyś grało…

  123. toicorner Says:

    ja i tak mam przeczucie ze to Coldplay :D ale za Papa Roach albo REM lub FF bym sie nie obrazil =D

  124. Kasia Says:

    No MGMT nie wypadło najlepiej, ale może na open’erze pokazaliby się z lepszej strony? ; > Razorlight tylko duuuużo się spóźniło,a koncert był przedni : D

    coldplay i muse mogliby być !

  125. toicorner Says:

    noo mi sie wydaje ze MGMT nadawaloby sie :) razorlight bym chetnie live zobaczyl bo jestem ciekawy czy tak jak The Kooks by rozruszali publike ;)

  126. Marzyciel Says:

    Ja tam Muse nie lubię :] No ciekawe kogo Ziółek sprowadzi. Z tym Coldplay to może być kaszana moi drodzy bo mówił, że teraz może trochę źle naprowadzać bo jak naprowadzał dobrze to wszyscy odgadli Pearl Jam ;P

  127. dabelju Says:

    openerowicz.

    coldplay NIGDY nie grał w polsce. coś Ci się pomyliło z tym 2008.

    informacja o gwieździe , która była na szczycie ankiety i która nigdy nie była w polsce, została puszczona w radiowej trójce, w trakcie którejś audycji kilka dni temu. dodatkowo potwierdził ów info użytkownik grona, który jest związany z festiwalem.

  128. dabelju Says:

    openerowicz.

    i ja nie twierdzę, że to coldplay zagra. tylko tak przypuszczam. pasują do opisu z plotki, o której wspomniałem i bardzo chciałbym ich zobaczyć.

    kto to będzie, okaże się pewnie w połowie stycznia.

  129. toicorner Says:

    mogliby juz troszke szybciej podac kto zagra =D

  130. Open'erowicz Says:

    @ dabelju
    No w takim razie to faktycznie może być Coldplay…lub Kasabian.

    Moje dociekanie bierze się stąd, że po prostu nie lubię chlapania plotkami wziętymi z kosmosu, ale jak mówili tak w Trójce to co innego :D

  131. toicorner Says:

    kasabian i coldplay najlepiej razem =D

  132. Dzieja Says:

    Ja bym raczej stawiał na Kasabian

  133. toicorner Says:

    mysle ze jakby to wypalilo to HOF 2010 przeszedlby bez watpienia do historii jako jeden z lepszych line-up’ów poki co =)

  134. Seroo Says:

    a ja myślę, że teraz chodzi o Coldplaya, ale jestem przekonany, że Kasabian też będzie :)

  135. toicorner Says:

    jeśli bedzie Coldplay Kasabian i na dodatek PJ to wyzione ducha tam =D

  136. Seroo Says:

    a ja oddałbym to wszystko za MUSE. Choć oczywiście line-up byłby przedni :P

  137. toicorner Says:

    wszystkiego miec nie mozna =D z tymi zespolami czy bez to ludzie tworza atmosfere =D i tak zabawa bedzie przednia :D

  138. Oluszka Says:

    Seroo, ja też oddaję to wszystko za Muse :) co do wypowiedzi Ziółkowskiego w Trójce - obstawiam Kasabian ;)

  139. Seroo Says:

    pewnie tak, ale póki nie ma ogłoszonej całej listy zawsze można mieć nadzieję na miłą niespodziankę

  140. toicorner Says:

    oczywiscie =D

  141. Seroo Says:

    no wiec Muse na open’era ! :D

  142. toicorner Says:

    niby termin by pasowal =D ale zobaczymy =D

  143. Seroo Says:

    niestety termin to nie wszystko :)

  144. toicorner Says:

    ale w sumie jedna z wazniejszych spraw =D bo jesli byliby na przyklad w Australi lub Ameryce Poludniowej watpie zeby na jeden show przylecieli =D a tak , European Tour , graja w Roskilde , a to jest przeciez 50 km od Kopenhagi =D idealnie pasuje :D

  145. Seroo Says:

    jeszcze kilka razy mi to powiesz to jak sie okaże, że nas nie odwiedzą to będe płakał xD

  146. toicorner Says:

    hahaha =D ja niestety nie widzialem ich live ale slyszalem nawet teraz na HOF ‘09 jak jeszcze ludzie na campsite wspominali koncert muse =D

  147. Seroo Says:

    no podobno to było coś nie do opisania :P
    niestety nie dane mi było wtedy być :D
    Mamusia mnie nie puściła :D

  148. RockAFellaJZ Says:

    Właśnie przyszła mi iście szatańska wizja: Serj Tankjian, Scars on Broadway i Achosen na HOF ‘10 :D Doprowadzimy do SOAD unholy Reunion :D

  149. Kuba Says:

    O Muse w Polsce się nie boję. Przyjadą. Kara się skończyła, płyta nowa jest (choć wyjątkowo przeciętna), trasa po europejskich festiwalach ma być. Przekonamy się.

  150. Seroo Says:

    płyta gorsza od poprzednich ale i tak jest świetna

  151. kleszcz Says:

    oczywście

  152. Seroo Says:

    no i wszystko jasne xD

  153. M. Says:

    # Seroo Says:
    grudzień 29th, 2009 at 00:41

    “płyta gorsza od poprzednich ale i tak jest świetna”

    lol? to tak też można? mi się zawsze wydawało, że albo płyta jest świetna, albo beznadziejna :>

  154. toicorner Says:

    jeden problem , Muse w Polsce , a Muse na HOF ‘10 =DD ale jestem pozytywnej myśli ze ich zobaczymy =D

  155. Gustaw Says:

    Dla mnie nowa płyta Muse jest najwięcej dobra (4/6) ale chyba jednak wstawię jej 3+. Dlatego głosuję na Kasabian ; )

    no ale ja bym chciał jeszcze Daft Punk! ;]

  156. toicorner Says:

    KASABIAN ma byc =D

  157. Marzyciel Says:

    Muse już kiedyś było. Dajcie coś lepszego nawet jeśli to ma być już Coldplay ;-]

  158. Seroo Says:

    Do M: Tak może tak być, bo wszystkie ich płyty są rewelacyjne i może mają w dorobku lepsze od nowej ale nie mozna powiedziec ze ta jest kiepska

  159. Marzyciel Says:

    Można, bo jest :) Nie ma sensu się pocieszać :)

  160. Seroo Says:

    jednemu się podoba a jednemu nie :)

  161. Kuba Says:

    Słucham Muse od kilku dobrych lat i muszę stwierdzić, że to jest najgorszy album, jaki zrobili. Beznadziejny, jak na nich, jednak ujdzie w natłoku tegorocznych albumów.

    Wierzę, że przyjadą, sporo ludzi ich chce, a Ziółek nie odpuści.
    Chociaż Kasabian też jest dobrą opcją!

  162. toicorner Says:

    ja proponuje Coldplay , Muse i Kasabian i wszyscy beda zadowoleni =D

  163. Marzyciel Says:

    Nie będą bo musi przyjechać M.I.A W tamtym roku dała ciała to niech nadrobi no ;]

  164. Oluszka Says:

    toicorner, zdecydowanie popieram! :) dorzućmy jeszcze Daft Punk ;)
    Co do płyt Muse…”The Resistance” jest ok, ale trzeba przyznać, ze lekko zawiedli…a moją ulubioną wciąż pozostaje “Origin Of Symmetry” :) w każdym razie na żywo na pewno się obronią! Tak więc Muse na HOF 2010 :)

  165. Seroo Says:

    no to będzie Coldplay, Muse, Kasabian i M.I.A. Yeah Yeah Yeahs też bym nie pogardził ^^

  166. toicorner Says:

    ja jeszcze slyszalem o Fat Freddy’s Drop ;) w wywiadzie o tym mowili =P

  167. Gustaw Says:

    tak w ogole to dlaczego oni odwolali europejska trase w tym roku? :(

    a chcialby ktos Phoenix? w Anglii sa top 1 ;)

  168. Seroo Says:

    no i bedzie fajnie ;D

  169. toicorner Says:

    no musi byc … hmm … jeszcze tylko 184 dni =D

  170. Seroo Says:

    szybko zleci :P
    ja myślę że uda mi sie w styczniu kupić karnet :D

  171. Oluszka Says:

    odliczamy? :) na pewno będzie fajnie :):) o tak, Yeah Yeah Yeahs :) też nagrali dobry album w tym roku… jest szansa :)

  172. MOSTY ŁÓDŹ S.A Says:

    Bjork, Justice, Daft Punk, Afro Kolektyw, Kanye West i tyle

  173. Seroo Says:

    Daft Punk z przyjemnością :)
    Yeah Yeah Yeahs nagrali świetny album moim zdaniem

  174. toicorner Says:

    pewnie ze odliczamy =DD a Fat Freddy’s Drop odwolali trasę bo , tutaj dam wycinek wywiadu =D

    Byliście jednym z najbardziej oczekiwanych składów na tegorocznym Open’erze. Dlaczego odwołaliście koncert?

    Tuż przed wakacjami, kiedy szykowaliśmy drugi album, stanęliśmy przed wyborem - albo kończymy trwające od dwóch lat prace, albo jedziemy z trasą do Europy. Więcej ludzi chciało usłyszeć nową płytę, niż zobaczyć nas na żywo - stąd decyzja o odwołaniu występów.

    Jest jakaś szansa, że wkrótce zobaczymy was w Polsce?

    Może spotkamy się w Gdyni.

    Wywiad byl udzielany 15 Grudnia =)

  175. Gustaw Says:

    a skad ten wywiad? :)

    a odrzucajac te mlode (gorsze) zespoly to co myslicie o sprowadzeniu REM? ;)

  176. Seroo Says:

    To dobrze? ja osobiście ich nie słucham.

  177. toicorner Says:

    jestem w 100% za REM !! uwielbiam ich. a co do wywiadu , tutaj masz link =)

    http://www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,92329,7366174,Fat_Freddys_Drop___na_sto_procent__wywiad_.html

  178. toicorner Says:

    mam takie pytanko , bo tak mowimy i mowimy o tych artystach , a kurcze , kogo z Polski chcielibysmy widziec ??

  179. Gustaw Says:

    Z Polski? uhhh to już trudne pytanie… Otwarcie openera przez Renton było klapą. W tym roku (w 2010 ;d) na mainie chciałbym widzieć… hmm… Sofę z ostrym

  180. Oluszka Says:

    może Hey?

  181. RockAFellaJZ Says:

    Sofa, Hey, Kult, SNL, Muniek - Nowe Płyty

  182. toicorner Says:

    tylko nie wyobrazam sobie kultu na main stage , ich koncerty to wiesz =D jakis fajny klubik zeby klimat byl… ale sofa jak najbardziej =) Hey tez bylby wskazany i mysle ze to bylby dobry pomysl aby ich zaprosic :D byliscie na koncercie Izraela ? jak wrazenia ? moim zdaniem zajebiscie zagrali :D

  183. toicorner Says:

    Hey jak najbardziej , kult tak sobie , nie wyobrazam sobie ich na Main stage.. a jak wrazenia po naszym polskim Izraelu , dali rade nie ? :D tak sobie mysle , irlandzki The Corrs w Tent stage…

  184. Gustaw Says:

    Do HEY moja opinia uległa druzgocącej zmianie po tegorocznej płycie. Czemu? HEY był dla mnie (co jak co) legendą polskiego rocka. Podkreślam- rocka. Liczyłem na kolejny album gitarowy z mocnym wokalem Nosowskiej za którym już zacząłem tęsknić. Gdzieś bokiem umykały mi na wpół elektroniczne albumy Nosowskiej bo czekałem na nowy Hey. Kiedy usłyszałem tytuł albumu już się przeraziłem. Jest on na miarę Strachów, albo Blog 27 albo Marii Peszek- wszystkie te zespoły łączy moim zdaniem chęć tworzenia tekstów z jednej strony słodkich z drugiej szokujących z trzeciej łatwych a z czwartej trudnych. Wychodzi z tego frekwencja na koncertach- można przewidzieć że na koncert przyjdą nastolatki co to lubią siedzieć w kącie a raz na jakiś czas wyjść do klubu i pociąć się w damskiej toalecie. Nie sądziłem, że HEY może się zmienić, nie chciałem tego. I ok- muzycznie rzecz biorąc to jest fajny album. Ale nie… NIE! Drogi zespole HEY. Za długo was znam aby uwierzyć, że to projekt całego zespołu. Dyktator Kasia? Ehh. Co do Kultu- ostatnia płyta rewelacja, chociaż Kazika chyba przytłacza pisanie tekstów coraz bardziej ^^ Mimo wszystko nie widzę ich na openerze a na woodstocku albo Jarocinie (chociaz ten drugi festiwal się zmienił i to dość mocno). A Strachy na Lachy? Blehh, fuj i w ogóle. Jeśli cola to orginalna, jeśli papierosy to Marlboro, jeśli Grabaż to tylko Pidżama Porno.

  185. toicorner Says:

    no Hey poszlo w kierunku jak byla legenda polskiego rocka , niejaka pani Chylińska =D disco disco , umcyk umcyk i jest plyta ktora kupia sweet 16 na swoje urodzinki :/ [SIC !]

  186. Oluszka Says:

    Wszystkim forumowiczom i festiwalowiczom życzę szczęśliwego nowego, spełnienia marzeń tych festiwalowych (oby w tym roku był jeszcze bardziej udany niż poprzednie)i wszystkich innych:)

  187. toicorner Says:

    Oluszka : Dziękuję i w sumie zyczmy sobie wszyscy tego , aby ten festival pod wzgledem atmosfery nie zmienil sie =)

  188. picture Says:

    sigur rós! sigur rós!
    o 3:00 nad ranem.
    Marzenie.

  189. toicorner Says:

    Soungarden sie reaktywowalo =DD czyzby jakis european tour ?? moze jak FNM zachaczyliby o Polske =DD

  190. Gustaw Says:

    toicorner widziales rankingi podsumowujace rok wg Rolling Stone? To czasopismo stracilo u mnie szacunek jaki miało. Najlepszy zespoł dekady to wg nich Green Day… A taka prawda, że Green Day skończyło się na American Idiot, a najlepsza ich płyta (moim zdaniem) to Warning!, dość zaniedbana przez krytyków

  191. deskjet Says:

    Ja jestem za Muse i mocno trzymam kciuki za ich koncert. Ich ostatnia płyta może nie była najlepsza, ale każdy może znaleźć na niej coś dla siebie.

    Tak więc czekamy na MUSE!!!

  192. toicorner Says:

    GUSTAW : hahahaha , no cos Ty ?! niestety nie widzialem , zaraz sprawdze Jesli Green Day jest najlepszym zespolem dekady to u nas w Gdyni zagrają na tym festivalu wszystkie zespoly ktore chcemy ( muse , kasabian , yeah yeah yeahs , coldplay , razorlight , RHcP , REM , FFD)itd… takze malo realna opcja

  193. Seroo Says:

    śmieszny ten ranking w takim razie…

  194. toicorner Says:

    wlasnie go widzialem , no normalnie az smiac mi sie zachcialo =D moze dlatego ze Green Day jest uwielbiany w USA , Rolling Stone to tez taki bardzo szanujacy tradycje amerykanski magazyn xdd

  195. Seroo Says:

    no wiecie Green Day to fajny zespół, ale bez przesady. Spokojnie można wymienić kilka ważniejszych zespołów

  196. M.W. Says:

    Rolling Stone działa na rynku amerykańskim, a wszyscy wiemy, że tam trochę inne prawa panują ;). Jak czytam wasze posty to widać że jednak Wielka Brytania jest dla nas wyznacznikiem muzycznym. Każdy przyzna że Muse a na pewno Kasabian są w tej chwili na szczycie rynku z wysp.

  197. Seroo Says:

    coś w tym jest. w USA też jest wiele świetnych kapel, ale bliżej nam do UK

  198. toicorner Says:

    i oczywiscie powinnismy przy tym pozostac ! rynek muzyczny w UK jest najciezszym rynkiem to podbicia , w stanach jest tyle malych wydawnictw ze kazdy znajdzie swego wydawce i odbiorce. a rynek w UK nie kazdemu sie udaje podbic… dlatego w pelni jestem za tym zebysmy sie trzymali UK jako nasz wyznacznik dobrej muzy ;)

    a tak pozatym to miloby bylo jakby Ziółek sie odezwal w niedlugim czasie z jakims ogloszeniem…. ^^

  199. Seroo Says:

    ja liczę, że w tą środę coś wesołego nam ogłosi ;))

  200. toicorner Says:

    jesli ma oglosic Coldplay to niech jeszcze kogos dorzuci =D bo Coldplay to raczej pewniak xdd

  201. Seroo Says:

    Coldplay i Kasabian i będzie miło ;)

  202. toicorner Says:

    i juz wtedy sprzedaz karnetow w ciagu tygodnia podszkoczy o 1000% =DD

  203. Seroo Says:

    jeśli nie więcej :D
    Ja jeszcze nie mam karnetu, wiec muszę się pospieszyć :D

  204. Gustaw Says:

    Światowy rynek muzyczny dzieli się w sumie na trzy. Jest brytyjski, który dyktuje hity na całą Europę i który skupia się głównie na rocku i britpopie. I kto tam dominuje? Oczywiście artyści z wysp, czasem z Francji.
    Następnie jest rynek amerykański- R’n'B, RAP i nowa fala popu (Black Eyed Peas itp). Czasem przyjdzie objawienie takie jak Kings Of Leon i chwała im za to ;)
    Te dwa rynki rzadko kiedy idą w parze bo wiadomo, że angole i amerykańcy są bardzo dumni ze swojej odrębności. Red Hoci nagrali “Californication” opowiadające o wpływach muzyki Kalifornijskiej na muzykę światową a Sting nagrał “Englishman in New York” w którym określa się jako “legalnego intruza”. W Ameryce panuje Rolling Stone a w Anglii “Q”.
    Trzeci rynek to Chiny i Japonia. Zespoły, które myślą o sławie na cały glob muszą wydawać specjalne edycje albumów na wschód. Nie pytajcie czemu, może dlatego że tam ludzie lubią czuć się docenieni i w ogóle…?
    Mimo wszystko uważam, że Green Day w tej dekadzie to chała a całkiem dobry album nagrało U2. Artystą dekady jednak bym ich nie określił. A kogo? Trudne pytanie. Ja bym uznał Jacka Whita… Przecież Death Weather będzie się w to lato bardzo liczyć na festiwalach (nie tylko Europejskich) a “Seven nation army” przeszło do kanonu ;) Na dodatek on się w nic głupiego nie bawi, nadal jest Artystą (przez duże A). Troszkę na wyrost oceniłem ale myślę, że to lepszy wybór niż Green Day.

  205. miko Says:

    Ja bym chciał Fugees albo kogoś w tych klimatach. Poza tym i tak będzie spoko, bo na pewno Mikołaj załatwi niezłych wykonawców, a atmosfera zrobi resztę ;)

  206. Open'erowicz Says:

    Skąd wiecie, że Coldplay będą mieli tego lata trasę po Europie? W zeszłym roku też już mieli być na 1000%, a Ziółko się tylko z tych plotek śmiał na antenie…i w końcu ich nie było.

  207. Seroo Says:

    z Coldplayem, czy bez Opener i tak będzie cudowny :)

  208. lukasz Says:

    mowili w trojce przed swietami, ze 2giego bedzie ogloszony drugi zespol a tu taka cisza :<

  209. toicorner Says:

    tylko ze w tym roku 3/4 ludzi oddalo swoj glos na nich w sondzie =D a na bank szefostwo HOF tez to ma na wzgledzie ;)

  210. moose. Says:

    ja oddam nerke za ratm

  211. Dzieja Says:

    Ja mimo wszystko stawiam,że będzie Kasabian najbliższym razem ogłoszony. Oby w tą środę.

  212. Seroo Says:

    Ja w ankiecie głosowałem na Coldplay, Kasabian, Muse i Foo Fighters

  213. pan-audytor Says:

    Muse są już na Roskilde ale czekam na Coldplay!:D

  214. toicorner Says:

    no to w środę poprosimy o Coldplay i Kasabian =D

  215. Seroo Says:

    a co jeszcze nie było w Polsce, ludzie to chcą i nie jest to Coldplayem i Kasabianem?

  216. toicorner Says:

    Queens of a Stone Age , The Corrs , Timberlake? no ale oczywiscie jest mnostwo zespolow ktore graly tylko raz w naszym kraju jak Foo Fighters , REM , RHCP , Radiohead itd..

  217. Seroo Says:

    No tak, ale Ziółek mówił, że to będzie ktoś kto nie był jeszcze u nas.
    QotSA chyba nie przyjedzie skoro TCV koncertuje, prawda?

  218. Gustaw Says:

    Gorillaz

  219. Seroo Says:

    a oni koncertują? jakoś dawno o nich nie słyszałem

  220. Gustaw Says:

    pracują nad nową płytą, zapowiedzianą na 2010 ; p

  221. Seroo Says:

    w sumie byłoby miło ich zobaczyć ;D

  222. toicorner Says:

    w środe moze chociaz uslyszymy go w eterze to niech uchyli rąbka tajemnicy =D

  223. Seroo Says:

    a mam pytanie, bo ja nie słucham radia. wiec o której godzinie w środę powinienem mieć włączoną Trójkę ?

  224. Kuba Says:

    19-20.

  225. Seroo Says:

    ok wielkie dzięki ;)

  226. aig0r Says:

    Daft Punk!

    Ludzie chcą, nie było ich w PL ! :)

    By było przemiło!

  227. H. Says:

    @aig0r: Daft Punk grali w Polsce we wrześniu 2006.

  228. Open'erowicz Says:

    H.! Już myślałem, że nie żyjesz :D Możemy się spodziewać Ziółka w tę środę?

  229. H. Says:

    Się okaże. Info powinno się tak czy siak pojawić wcześniej na antenie Trójki, zatem trzeba będzie czekać na reakcję agentów, którzy jej regularnie słuchają ;)

  230. Gustaw Says:

    Wypraszam sobie, moja matka nie jest żadnym agentem

  231. toicorner Says:

    haha =D czytaliście news’a na opener.pl ? =DD robroila mnie ta informacja xdd

  232. wer Says:

    o tak, dużo mówi ;d

  233. q Says:

    Portishead, REM, Coldplay, PJ Harvey, Underworld, Bjork, Massive Attack (precz z karencją:))

  234. toicorner Says:

    pozyjemy zobaczymy , i tak wszyscy tu obecni jedziemy =D

  235. Gustaw Says:

    moze sie gdzies zobaczymy w Gdyni? ; )

  236. toicorner Says:

    na Openerze =DD ej ogolnie chcialem poruszyc tutaj taka kwestie… czy ktos ogolnie bedzie chetny czy nie , a mianowicie , w czerwcu 2000 wydarzyla sie tragedia na festiwalu roskilde , podczas koncertu Pearl Jam zginelo 9 osob , i tak teraz sobie pomyslalem , czy ktos reflektuje tak jak ja zrobic sobie i zalozyc podczas koncertu PJ koszulke biala z czarnym napisem “in memory of Roskilde 2000-2010 ? ” w sumie jako spolecznosc festiwalowa nie powinnismy o tym zapominac , co wy na to ?

  237. Seroo Says:

    mnie się pomysł podoba i na pewno bym się na to pisał o ile innym będą za :)

  238. ryba1313 Says:

    taaa w sumie..i tak nie jestem wielkim fanem co by nosil koszulki PJ..alee taaka to jak najbardziej..

  239. Gustaw Says:

    świetny pomysł :) możesz załatwić z 15 takich koszulek i podać jakiś swoj numer konta, co Ty na to? :)

  240. Seroo Says:

    a co powiecie o Phoenix na openerze?

  241. toicorner Says:

    nie wiem , wydaje mi sie ze Phoenix zbyt niski kaliber… ale to tylko moja opinia. ale tak teraz patrze , Green Day akurat koncertuje w Europie… wiem ze to tylko kurde pobozne zyczenia =D ale moze jednak xdd

  242. toicorner Says:

    hahaha =D wlasnie zobaczylem Line-Up na tegoroczny rockwerchter w belgii =D po prostu padlem =D

    MUSE , P!NK , Rammstein , Green Day , Pearl Jam =D

  243. MOSTY ŁÓDŹ S.A Says:

    =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D =D

    oO

  244. Seroo Says:

    ja nie mówię, że Phoenix ma być największą gwiazdą jakiegoś dnia, nie mowie nawet, że ma grać na main stage. Co do festiwalu to line-up przedni, ale to już norma. GD na openerze? owszem jestem za ale chyba jest to mało prawdopodobne

  245. Gustaw Says:

    ee tam Green Day ; d chociaz fajnie by bylo w sumie… a Phoenix to nie za mały kaliber, niedawno ich “Listomania” byla 1 na wyspach, a we Francji caly czas sa na topie ; d

  246. toicorner Says:

    no zobaczymy , sam chetnie bym ich uslyszal , ale cos mi sie wydaje ze to nie wypali… =D kurde , juz sie srody nie moge doczekac =D lipa bedzie jak w ta srode nic nie powiedza ;/ =D

  247. Seroo Says:

    Ostatnia płyta Phoenix jest na prawdę dobra. Ja też strasznie wyczekuję środy. Oby coś powiedzieli bo kolejnej środy mogę nie doczekać xD

  248. wer Says:

    a do środy jeszcze taki kawał czasu ;<

  249. kazia Says:

    dawajta coldplaya! :D

  250. Seroo Says:

    dadzą dadzą :D

  251. Open'erowicz Says:

    Kto i o ile się ze mną założy o to, że Colplaya w tym roku na Open’erze nie będzie??

  252. Seroo Says:

    ja się nie lubię zakładać :D
    ale w sumie Kasabian mi się bardziej prawdopodobny wydaje :P

  253. Seroo Says:

    swoją drogą Vampire Weekend mógłby nas odwiedzić. Podobają mi się

  254. gef Says:

    Muse jak dla mnie bardzo prawdopodobny ( tendencja powrotu zespolow- po trzech latach, a oni akurat grali w 2007), do tego z moich realnych do wykonania typow to: Last shadow puppets, La Roux, The Teenagers, ale na main stage i ostatni dzien- nie mam pomyslu.

  255. Seroo Says:

    Last shadow puppets koncertuje? Alex chyba będzie z AM koncertował wiec nie wiem…

  256. Open'erowicz Says:

    Jeśli chodzi o Kasabian i Muse, mówiłbym o wielce wysokim prawdopodobieństwie graniczącym z prewnością :D:D

  257. wer Says:

    Open’erowiczu, obyś się nie mylił.

  258. Seroo Says:

    Open’erowicz jeśli się to sprawdzi to masz ode mnie 4-pak browara dowolnej marki :D

  259. Open'erowicz Says:

    @ Seroo
    Trzymam za słowo :)

  260. Seroo Says:

    ja zawsze dotrzymuje słowa :)

  261. toicorner Says:

    jesli Opener’owicz sie nie myli to dorzucam sie do czteropaka Seroo i kupuje dodatkowo flaszke =D btw , karnet dzis zostal zakupiony , takze mission accomplished =D wiem ze troche pozno , ale najwazniejsze ze zakupiony xdd

  262. Seroo Says:

    ale to jakąś dobrą flaszke kup ;D

  263. toicorner Says:

    oby sie to sprawdzilo , oby sie to sprawdzilo , @ Seroo , pewnie ze dobra bo my ja tez spijemy na campsite =D

  264. Open'erowicz Says:

    @ toicorner
    Niestety ja jestem miejscowy, także odpadam z campsite :D

  265. toicorner Says:

    ja tez miejscowy ;) a kupilem z polem namiotowym z jednego prostego powodu - 90% rzeczy dzieje sie na polu namiotowym , ta atmosfera i ludzie..

  266. Seroo Says:

    a ja przyjezdny jestem :D
    teraz pytanie z serii tych głupich: Czy na początku lutego będą jeszcze karnety z polem?:>

  267. toicorner Says:

    teraz odpowiedz z tych glupich.. =D jak festiwalowicze nie wykupia to beda xdd

  268. Seroo Says:

    ale ile jest miejsc na polu? ;> bo ja w tym roku będę 1 raz dopiero…

  269. kostekzg Says:

    THEM CROOKED VULTURES!! ONI MUSZA BYC! Dla nich pojade tam z zielonej góry (bo tam wlasnie mieszkam)

  270. toicorner Says:

    aaa =D to witamy swiezaka , a wiec bedzie okolo 17 tysiecy miejsc , dokladnie 16.5 :)

  271. Seroo Says:

    teraz zacząłem się bać, że zabraknie karnetów… bo ja być moze dopiero w lutym bd mieć kasę

  272. toicorner Says:

    nie no nie ma obaw , moim zdaniem powinny jeszcze spokojnie zostac =)

  273. m Says:

    the xx, ja tak ladnie prosze

  274. Gustaw Says:

    co roku karnetow z polem zaczyna brakowac w maju takze masz jeszcze te dwa-trzy miesiace bezpieczne ; ) no chyba ze dadza jakas megagwiazde jak np Guns’n'Roses ;) ja na szczescie mam juz karnecik ;]]]

  275. miko Says:

    Seroo, pierwszy raz jest spoko, jak tak się nie wie za bardzo co i jak :P

  276. toicorner Says:

    liczy sie spontan =D wazne zeby sie nie przejmowac niczym i dac sie pochlonac dobrej zabawie xdd

  277. Gustaw Says:

    ja bylem w 09 pierwszy raz… chlopie najgorzej jest po wyjsciu z dworca :D nie wiesz co robic, jedni mowia ze autobusy 68,5 sa darmowe inni ze 34 ale tylko jesli masz zielone kalosze… siedzisz pol godziny pod dworcem ze znajomymi nie wiedzac co robic az idziesz do budki “opener” w ktorej mowia Ci ze oni nic nie wiedza … ale jak juz dojezdzasz na babie doły to zaczyna się RAJ!!!!!!!! na prawdę, RAJ!

  278. toicorner Says:

    Gustaw nie strasz tak =D nie jest tak zle =PP wszystko dobrze oznakowane za co wielki plus dla organizatorow =)

  279. Open'erowicz Says:

    No Gustaw nie przesadzaj. Przecież wszystko jest opisane tu na Brotherhoodzie w przydatnym info. Poza tym na stronie Opena też jest. Na Babie jeżdżą tylko 2 autobusy - 109 (popularna “sto dziwka”:)) i 209. A w dniach festiwalu kursują już, darmowe dla ludzi z opaskami lub biletami, autobusy po prostu “Open’er festival”

  280. Open'erowicz Says:

    Chociaż możliwe, że to tylko dla mnie takie jasne, bo mieszkam w Gdyni od urodzenia ;)

  281. Gustaw Says:

    no ja mialem niezle przygody … moze dlatego ze 3/4 mojej grupki to byly dziewczyny a One to raczej nie sa zorganizowane :D no coz, powiedzialem sobie ze w 2010 jade tam z najwyzej dwiema osobami towarzyszacymi :)

  282. toicorner Says:

    dokladnie zgadzam sie z Openerowiczem =D a pozatym strona gdynskiej zkm’ki tez jest ladna i przejrzysta , ale najlepiej dojechac albo busem Openerowym albo 109 (tutaj jak kolega slusznie zauwazylem , znana bardziej jako “sto dziwka”)

  283. Open'erowicz Says:

    A tak btw, nosi ktoś jeszcze opaskę na ręce?? Bo moja nadal dumnie dyndoli na nadgarstku :D:D

  284. Gustaw Says:

    mi tez dyndoli… ; p

  285. dabelju Says:

    i mi :P

  286. Seroo Says:

    dzięki, że mnie pocieszacie xD
    moja będzie dyndolić, aż do Open’er 2011 :D

  287. RockAFellaJZ Says:

    the white stripes pozna wiosna wydaja plyte, to co, promocja na opku?

  288. Gustaw Says:

    eee tam white stripes, dawać Dead weather! :D

  289. Seroo Says:

    no jeśli serio wydają to ja ich bardzo, bardzo chce zobaczyć w Gdyni :D

  290. Seroo Says:

    ja proponuje poprosic Jacka żeby jednego dnia zagrał z TWS a 2 z Dead Weather :P

  291. Cici Says:

    Jak nikt nie zgarnie Yeasayera do Polski na jakikolwiek event, to przestaję wierzyć w nasz kraj :O

  292. kazia Says:

    heej, dzisiaj ogłaszają? : ) matko, jak to nie codlplay zabijam wszystkim w promilu 10 km…

  293. Mateusz Says:

    A może Husky Rescue? Do namiotu albo na World… dwa albumy już są, trzeci w tym roku.
    Husky Rescue!

  294. bartolinho Says:

    ja osobiście nie sugerowałbym się tym co powiedzieli w Trójcie jakiś czas temu… mam na mysli to, że kolejną gwiazdą będzie ktoś z dwójki najbardziej pożadanych zespołów w Polsce, a do tego grupa, która nigdy w Naszym kraju nie grała… ja bym ta informację uznał raczej za zmyłkę, bo tak wszyscy obstawiają Coldplay… pragnę przypomnieć, jak było z Pearl Jam. Praktycznie wszyscy właśnie ich obstawiali bo jedyny wolny termin to 1 lipca itd itd itd. i faktycznie tak było. Mam nadzieję, że tmy razem to jest zmyła, chęć zaskoczenia Nas ;) bo jaka przyjemnośc będzie jesli ogłoszą Coldgej, a wszyscy od 2 tyg byli tego pewni? wydaje mi się, że jednak nie wielka ;] teraz tylko czekać na kolejną wizytę Mikołaja w radiu, oby dzisiaj, oby…

  295. q Says:

    @bartolinho co Ty jesteś hazardzista? bardziej Cię rajcuje sam element ogłaszania gwiazdy niż później przyjemność z jej koncertu….?

  296. Gustaw Says:

    ja mysle ze Ziolkowi moglo chodzic o RAtM ; ) Coldplay może zagrać na zakończenie (bo jeżeli w trakcie coldplay bedzie cos ciekawego na innej scenie to pojde gdzie indziej ; p)

    czy sa jakies info dotyczace dzisiejszego oglaszania, badz tez jego braku?

  297. Seroo Says:

    RAtM? nie wydaje mi się…

  298. bartolinho Says:

    nie w tym rzecz. po prostu liczę na to, że coldpleja nie ogłoszą bo szkoda na nich kasy, za to ile oni wezmą moznaby zaprosić 3 inne gwiazdy ;)

  299. dabelju Says:

    można ogłosić 3 tańsze gwiazdy, które nie spodobają się innym ludziom ;] ja jednak wolałbym coldplay. już nie chodzi o to, że mam do nich sentyment. wydaje mi się, że demokratyczna większość potencjalnych uczestników openera chciała by właśnie ich. toteż warto wydać na nich pieniądze.

  300. Seroo Says:

    to będzie dziś coś wiadomo?

  301. Dzieja Says:

    Niestety nie

  302. Seroo Says:

    to pewne info? szkoda…

  303. haho Says:

    Nie będzie dziś Mikołaja w Trójce, może i dobrze, bo pewnie ogłosiłby Green Day albo inne szaleństwo…;)

  304. wer Says:

    Załamałam się.

  305. haho Says:

    Tym, że nie został ogłoszony Green Day, czy nieobecnością Mikołaja Trójce w ogóle? ;)

  306. wer Says:

    Nieobecnością Mikołaja w Trójce :d

  307. Seroo Says:

    kurde znów będzie trzeba czekać cały tydzień… Nie wytrzymam tego :D

  308. q Says:

    portishead nie grało nigdy w pl, czyż nie? coldplay,portishead,rem tez nie…azdy byłby pięknym wydarzeniem…ech! trzymam kciuki!

  309. Seroo Says:

    a czy zawsze jest tak że w środy na antenie trójki podają gwiazdy? czy można liczyć że np jutro kogoś ogłoszą?

  310. wer Says:

    Ja tak samo

  311. sarelka Says:

    Skąd wiecie, że go nie będzie, przecież program jeszcze trwa ;P Trochę bez sensu, żeby był dopiero za tydzień, bo to będzie już 13 a do 15 są tańsze bilety .. A co do Green Day’a .. dlaczego szaleństwo?

  312. wer Says:

    *Ja tak samo nie wytrzymam do następnej środy :< Przecież to cały tydzień!

  313. Open'erowicz Says:

    R.E.M. było w Polsce, sprawdźcie chociażby na Wiki. Ja mam cichą nadzieję, że jeszcze jutro Ziółko może się pojawić.

  314. M.W. Says:

    W tym roku sie przyjęło że Ziółek przybywa do Trójki w środy (był już 2 razy ;p)

  315. Seroo Says:

    to może zrobi nam niespodziankę i ogłosi jutro :D:D

  316. haho Says:

    R.E.M. - grali jakiś czas temu na Torwarze, ale oczywiście serdecznie zapraszamy… ;) Portishead na Tent Stage i koncert na miarę tego z “Roseland NYC Live” - byłoby fantastycznie… ;) Do tego Muse i Nick Cave & The Bad Seeds… A zespół Coldplay, czyli faworyt większości open’erowej społeczności pojawi się z pewnością, ale na Rock In Rio w Poznaniu w 2011 roku… ;)

  317. Lizak Says:

    Pamiętam, że w tamtym roku ogłaszał co czwartek i KoL ogłosił wyjątkowo w środę :D Oby to było Coldplay, proszę!

  318. Seroo Says:

    mnie juz obojetne co ogłosi, byleby ogłosił xD (desperat :P )

  319. haho Says:

    Niech ogłosi RHCP, R.E.M. i Muse na Main Stage - piątek, sobota, niedziela… Do tego Portishead na Tent Stage… ;)

  320. haho Says:

    Może jeszcze Nick Cave & The Bad Seeds, Alice In Chains i Yeah Yeah Yeahs… A Coldplay na Rock In Rio w 2011 w Poznaniu… ;)

  321. Lizak Says:

    Żadne 2011! Czekamy już tyle, że nam się Coldplay należy! :D

  322. haho Says:

    Na Radiohead też czekaliśmy i… dostaliśmy w Poznaniu;). Prędzej Mikołaj wygłosi błogosławieństwo Urbi et Orbi zakochanej parze - Dodzie i Nergalowi niż ogłosi Coldplay na Open’erze;).

  323. sarelka Says:

    Słuchał ktoś tej audycji przed chwilą? Bo ja słuchałam i w momencie gdy prezenter powiedział “A jeżeli chodzi o openera, bo często państwo nas o niego pytacie to ..” i w tym momencie zwiesil mi internet ;l xD

  324. Lizak Says:

    Niby dlaczego tak uważasz?

  325. haho Says:

    Nie ma żadnych wieści o planowanej trasie koncertowej w okresie wakacyjnym po Europie, o festiwalowych sztukach nawet nie wspominając.

  326. Lizak Says:

    No i co z tego? :D Jest dopiero styczeń.

  327. haho Says:

    Jasne, ale w zeszłym roku w styczniu Coldplay był najbardziej gorącym tematem festiwalowego lata w Europie - ogłoszonym jako jeden z pierwszych na Werchter i Roskilde i nieobecnym na Open’erze… ;)

  328. Seroo Says:

    Coldplay na openera bo mnie nie będzie stać na ich osobny koncert :D

  329. haho Says:

    Teraz są to Pearl Jam - super, że też w Gdyni, Muse - czekam na powtórkę z 2007 roku w rozmiarze XXL, Green Day - o zgrozo i Rammstein - raczej mało prawdopodobny… ;)

  330. toicorner Says:

    obojetnie kogo by nie oglosil z naszych wszystkich typow i tak sie bedziemy cieszyc =DD

  331. haho Says:

    Szczególnie jeżeli nie będzie to Green Day (nie wiem dlaczego, ale obawiam się najgorszego) i będzie to Portishead… ;)

  332. Open'erowicz Says:

    A to z tego, że jak nie wiadomo czy wogóle będą mieli trasę to skąd ten nieuzasadniony i paranoiczny entuzjazm? Nie nakręcajcie się tak, bo rozczarowanie będzie tym większe. Jak już być czegoś tak pewnym to raczej Muse lub Kasabian. Są trasy, są płyty, a o Coldplayu cisza. Nie żebym ich nie chciał (wręcz przeciwnie), ale trzeba zachować chłodny dystans.

  333. haho Says:

    Ulubione słowo open’erowej społeczności to “Coldplay”, jeszcze w zeszłym roku było to “Radiohead” :D. Natomiast Muse i Kasabian - wielce prawdopodobne. Oczywiście Coldplay zawsze mile widziany :).

  334. toicorner Says:

    Jesli bedzie Kasabian to kurde juz ten festival zalicze do udanych ogladajac ich wystep i do tego jeszcze PJ =D

  335. Seroo Says:

    PJ, Kasabian, Muse i nie będę nawet w 1% zawiedziony, że nie ma Coldplaya ;D

  336. toicorner Says:

    popieram Seroo =D

  337. Seroo Says:

    ktoś jeszcze popiera? :PP

  338. kazia Says:

    a ja nie popieram, bo mi to tam na koldpleju zalezy jak na niczym innym!
    a dzisiaj wysłuchiwałam się ziółka, a go ani słychu, ani widu, gr.

  339. Seroo Says:

    a ja teraz słucham Yeah Yeah Yeahs i chce ich cholernie do namiotu :D

  340. Gustaw Says:

    moze dlatego ze jest zima i moda na lenistwo dlatego chcecie Coldplay? ok, tez chce ale raczej wole się rajcować czymś mocniejszym, czymś przy czym nie bede tylko stał … tak jak juz pisalem- RAtM to mój typ ;) liczyłbym jeszcze na powtórkę występu JET w Polsce :)

  341. Gustaw Says:

    http://www.youtube.com/watch?v=CUJRCierVg8 ej, az sie wzruszylem :))

  342. Prosty Says:

    Soouuundgaaardeeen! :-)
    I Hunger Strike i Crown of Thrones wykonane przez połączone siły Temple of the Dog…
    Potem już będę mógł umrzeć.
    No, może jeszcze na Dylana mógłbym poczekać ;-)

  343. karola Says:

    ufff jak bedzie COLDPLAY to chocby sie walilo i palilo :D … JADE! w sumie to tak czy inaczej pojade.. np dawajcie la roux! albo kasabian! albo fat for lashes! bo imogen heap to juz chyba nie da rady :(

  344. gef Says:

    bardzo prawdopodobne

  345. emjot Says:

    opaske na reku ?moze jeszcze nie myjecie sie od openera i macie błoto z 2007..w pokoju

  346. xyz Says:

    Ktoś pisał, że ogłaszali artystów w czwartki na Trójce :P, więc dziś też mogą ogłosić?

  347. Gustaw Says:

    emjot zachowaj takie uwagi dla siebie, psujesz atmosferę…

  348. miko Says:

    Właśnie nie wiem czemu ale dużo osób kojarzy noszenie opaski cały rok z nie myciem się… Nie pierwszy raz taką opinię słyszę, więc uświadomcie sobie, że w tym można się kąpać!

  349. Gustaw Says:

    H. czy bedzie dziś M. w 3. ?

  350. Jurek Says:

    la roux a to facet czy baba ? :D

  351. emjot Says:

    dobra kazdy wie ze mozna sie z tym kąpać .tylko po co ją nosic cały czas? Jak bym miał nosic wszystkie opaski z imprez na ktorych byłem to nie miał bym rąk .wasza sprawa;)!lepiej wytatułowac sobie całe plecy open’er i chodzic w zimie bez koszulki .=)Peace

  352. haho Says:

    Kąpać się można z opaską bez żadnego problemu - niektórzy nawet robią to podczas pobytu na festiwalu ;)… Co nie zmienia faktu, że nie rozumiem ludzi noszących opaski przez cały rok, albo i dłużej…

  353. miko Says:

    Bo są fajne? I tak noszę tylko jedną.
    Niektórzy noszą bransoletki czy inne ozdoby, a my nosimy opaski z openera jako ozdoby :P Peace.

  354. haho Says:

    Ale nie to jest najważniejsze… Najważniejszym jest - czy Mikołaj będzie dziś wieczorem w Trójce i ogłosi zespół Coldplay jako gwiazdę Open’era 2010… ;). Oczywiście nie dla wszystkich…

  355. wer Says:

    Raczej będzie za tydzień w środę ;) http://www.lastfm.pl/event/1132556+Heineken+Open%27er+Festival+2010#shoutbox

  356. xyz Says:

    A o której się ten Mikołaj pojawia w Trójce?:)

  357. miko Says:

    haho, i tak wiem, co sugerujesz, ale nie chcesz tego powiedzieć wprost (nie wiem dlaczego?), że szpanujemy tym, że byliśmy na openerze i nie obchodzi nas nawet jakie zespoły będą. ale mylisz się. nie nosimy opasek i nie wytykamy ich wszystkim przed nos mówiąc - patrzcie, byliśmy na openerze. I uwierz mi, że czekam na mikołaja (na coldplay już raczej nie) z taką samą niecierpliwością jak Ty. Trochę mniej unoszenia się honorem by się przydało.

  358. toicorner Says:

    kurcze , Ziółek , oglos kogos jak najszybciej bo tutaj widze juz emocje i testosteron siega zenitu i koledzy nie wytrzymuja napiecia =DD Peace ludziska PEACE !

  359. kazia Says:

    SŁUCHAM TRÓJKI, mam nadzieję że żadna wazna wiadomośc mnie ominela, hyy?
    nie mówice mi, e mnie ominęła bo chcę być przy tym, jak ogłosza coldplaya hah : D

  360. indiae Says:

    opaski są fajne, po co dorabiać ideologie.

  361. Seroo Says:

    też uważam, że są fajne :D

  362. Gustaw Says:

    Powiem trochę filozoficznie ale naturalną i podświadomą cechą człowieka jest lans i szpanowanie. Nie musimy uznawać opasek z openera za udokumentowanie bycia lepszym od innych aby je nosić. Mimo to nosimy je. Tak samo Ty mógłbyś nie napisać tego komentarza ale też chciałeś się poczuć lepszy. Gdyby nie ta chęć lansowania się to nie byłoby czegoś takiego jak ‘marki’ albo ‘trendy’.
    Opener jest dla jego społeczności przeżyciem muzycznym. Powiem, że denerwują mnie osoby, które mówią “chcę jechać na openera ale tak właściwie to kto tam gra?”… Ja kupiłem karnet już w grudniu nie dlatego, żeby się przez pół roku lansować (chociaż wspominam o tym znajomym itp.) tylko, dlatego że wiem że to będzie moje muzyczne zaspokojenie :)

  363. Seroo Says:

    Bardzo podoba mi się to co napisał Gustaw. W pełni się z tym zgadzam

  364. haho Says:

    A Mikołaj nie przyszedł i Coldplaya nie przyniósł… A odnośnie opasek i rzeczonego “honoru” (trochę za dużo powiedziane), to absolutnie nie szydzę z ludzi, którzy je noszą przez cały rok (sam swoje jeszcze od czasów Skweru trzymam w pudełku rozmaitości), ale nie rozumiem, czemu to ma służyć - no bo chyba czemuś służy… Ja po festiwalu swoją przecinam i czekam na kolejną, poza tym ten metal, którym jest zaciskana, nie jest specjalnie “przyjemny”… Pozdrawiam wszystkich z opaskami na rękach, w pudełkach, czy śmietnikach :). Byle Line Up 2010 był rewelacyjny :).

  365. studzin Says:

    A ja tylko powiem, że dzięki opasce udało mi się uniknąć mandatu, bo się okazało, że Pan Policjant siedział w openerowym klimacie ;)

  366. lukasz Says:

    ja chce eagles of death metal

    a co do opaski, to wszyscy wiedza ze ludzie patrza na to jak na w jakims stopniu lans, zwlaszcza jak wskazuja na to inne czesci ubioru. ja swoja zdjalem, bo nie chcialem byc utozsamiany z odpicowanymi lamusami, ktorzy twardo swiecili zielonymi bransoletkami po plazach. nie to ze mam cos do ludzi ktorzy je wciaz nosza, ale bardzo latwo mozna poznac kto nosi opaske z jakiego powodu

  367. haho Says:

    I to jest wartościowy głos w dyskusji - “odpicowane lamusy”, przyjazd na festiwal nie dla muzyki, nawet nie dla “atmosfery”, tylko dlatego,że wypada bywać w pewnych miejscach. Open’er się rozrasta, konkuruje z uznanymi markami - jak Roskilde, Werchter, czy Glastonbury - nie tylko popularnością wśród głosujących internautów,ale na szczęście dużą dawką świetnej muzyki i sprawną organizacją. Niestety - przyjeżdża z roku na rok - i to nie tylko moje subiektywne przekonanie - coraz więcej przypadkowych ludzi, którzy w styczniu nawet nie myślą o Coldplayu - jak większość “społeczności”, czy o Portishead - jak np. ja,tylko o wakacyjnym lansie w Trójmieście,byciu trendy,jazzy czy jak to się jeszcze mawia…
    P.S. A może tak Them Crooked Vultures przyjadą i zagrają… :)

  368. Gustaw Says:

    ehh a Ting Tings współpracują z Rihanną … (Jaya Z jeszcze rozumiem jak najbardziej).. nie wiem czy to dobrze

  369. dabelju Says:

    ja noszę opaski z openera i jarocina. może faktycznie w jakimś stopniu to chęć pochwalenia się innym, że byłem tu czy tam. ale to tylko podświadomie. świadomie, noszę na pamiątkę, dla siebie, by zawsze wiedzieć, że tam byłem i przeżyłem piękne chwile. no i dzięki opaskom można poznać ludzi albo zagaić rozmowę. bo ktoś zauważy i już wywiązuje się dyskusja :P

  370. Mutza Says:

    Osobiście na tegorocznej edycji HOF marzy mi się Rage Against The Machine (po tym koncercie mogę zakończyć swój żywot na tej Ziemi). Oprócz tego jest mnóstwo zespołów które mogłyby zagrać, mniej lub bardziej dla mnie ważnych. :)

    Co do tego lansowania się… Wspomniani ludzie, którzy przyjeżdżają tylko po to aby tam sie pokazać też tworzą klimat festiwalowy i bez nich Open’er nie radziłby sobie tak dobrze na europejskiej arenie festiwalowej. Pamiętajmy, że oni również należą do naszej społeczności festiwalowej i są w nim istotnym ogniwem.

    A na marginesie…. siedze sobie w pracy i spoglądam na karnet u boku monitora. Rozmarzyłem się niesamowicie i mam nadzieje i jestem nawet tego pewny że line-up nie będzie gorszy od ubiegłorocznego. A na PJ będzie odlot… :D

  371. emjot Says:

    mi tez dzieki opasce udało sie uniknąc 2 mandatow=)w 2008 beka .przyponiałes mi. ale to było jeden dzien przed i w trakcie

  372. Open'erowicz Says:

    @ dabelju
    W 100% zgadzam się w sprawie opaski - tak samo bym to wyraził.

  373. toicorner Says:

    jaka afera o opaski =D o boze =D dajcie z tym na luz co ? noszanie opasek z reguly nie podoba sie tym ktorych nie stac aby byli na Openenie albo zazdroszcza czegos nam , tak tak , wiem ze zaraz bedzie milion wpisow ze ktos “byl na openie a nie nosi bo to siara” nasz wybor czy to nosimy , a ja chce sie z tym identyfikowac przez caly rok =)

  374. Seroo Says:

    może skończymy już wałkowanie tematu opasek? sprawa każdego czy chce nosić czy nie. nie ma o czym rozmawiać.

  375. Gustaw Says:

    Zima zła :/ Ogrzewa myśl o Gdyni w Lipcu :D

  376. toicorner Says:

    u nas w Gdyni teraz tez dosyc lajtowo =D niby jest snieg itd ale nie jest az tak najgorzej =D

  377. Seroo Says:

    na śląsku jest też niewesoło :D

  378. Gustaw Says:

    ejj przegięcie… Jack White wyda (zapewne jeszcze w tym roku) solową płytę… Dodajmy do tego płytę White Stripes, oraz płytę Dead Weather to widzimy - trzy płyty. Wow

  379. miko Says:

    ‘Więcej informacji już wkrótce’ - i nic…

  380. Seroo Says:

    Serio ma wydać solową płytę?!

  381. Mutza Says:

    Serio ma wydać solową płytę ;] Można poczytać na jego stronce!

    A na śląsku jest tragicznie! Zasypało nas i pokryło lodem hehe:D

    Ciekawe kiedy doczekamy sie infomacji o kolejnej kapeli HOF 2010… W nocy słuchałem Trójki i baaaardzo sugerowali że zagra Coldplay. Przynajmniej ja tak to odebrałem ;)

  382. Seroo Says:

    na różnych forach widziałem, że dużo ludzi chce 30 Seconds to Mars. Myślicie, że w naszej openerowej ankiecie oni mogli być wysoko? i czy Ziółkowi nie chodzi o nic?

  383. RockAFellaJZ Says:

    Mutza: w jaki sposób sugerowali? jak to wyglądało?

  384. Gustaw Says:

    Szczerze to wątpię, żeby Coldplay zagrało. Na ich miejsce wolałbym Tool ; p

    Seroo- wątpię, ażeby ten zespół znalazł się wysoko w ankiecie.

  385. emjot Says:

    i tak ankieta to tylko mały procent wyznacznika kogo zaprosi organizator.i pozniej sprzeda kit tak jak głupio wyszło ze Radiohead zagraja w Poznaniu. Portishead chetnie….na zywo zobacze.

  386. colby Says:

    Ot tak, TOOL! Chciałbym jeszcze Siddhartę zobaczyć z nowym materiałem na żywo. No i może Soundgarden dorzucić na czwartek koło Pearl Jam…

  387. deskjet Says:

    A ja myślę że będzie Foo Fighters i Muse. Pozdrawiam.

  388. Gustaw Says:

    emjot jaki kit?
    W Polsce jest niecałe 10 miejsc w których regularnie organizuje się koncerty światowych gwiazd no i kilka głównych agencji koncertowych. Alter Art zapewne walczył z agencją, odpowiedzialną za sprowadzenie Radiohead do ostatniej chwili. Sam Ziółek o tym wspominał coś i sam mówił, że bardzoby ich chciał na openerze.
    A ankieta myślę, że nie jest małym wyznacznikiem a co najmniej 50%. A drugie 50% to matematyczne porównanie kosztów sprowadzania gwiazd do układu TOP w Wielkiej Brytanii.

  389. Open'erowicz Says:

    @ emojt
    Przecież Ziółko powtarzał, że Radiohead nie mają trasy w trakcie Open’era.

  390. Open'erowicz Says:

    Sorry za literówkę w nicku.

  391. M.W. Says:

    Już kiedyś pisałem że Foo Fighters zawiesili działalność. Muse jest bardzo prawdopodobne, KAsabian jest wśród top w WB, ale w Polsce mało popularni, do tego tani na pewno nie są. Tak więc bardzo ryzykowne byłoby ich sprowadzenie. Yeah Yeah Yeahs było już rok temu często wymieniane tak więc na nich bym mógł dużo postawić ;) Troche mnie dziwią propozycje ludzi którzy chcą na openerze spotkać jakiś bardziej rockowy zespół. Rok temu był to FNM w tym PJ - tak więc obstawiajcie bardziej indie zespoły.

  392. Gustaw Says:

    a ja powiem, że jeszcze można mieć rozkminę na temat zespołu Kiss ; )

    No i REM, błagam REM!!!!!!!!!!!!!!!!

  393. toicorner Says:

    rem , kasabian itd itp , oczywiscie wszyscy chcemy nasze typy zobaczyc na festiwalu ale nie ma co sie oszukiwac , nasze oczekiwania pewnie w srode zostana prawdopodobnie w czesci rozwiazane =DD

  394. emjot Says:

    dziwne bo mieesiac pozniej juz mieli!mozliwe?ja chce Kraftwerk =)

  395. wer Says:

    A to pewne, że w środę się czegoś dowiemy? ;>

  396. miszcz Says:

    marzenia to: boards of canada, ska-p, daft punk, rage against the machine i dillinger escape plan.

    chociaż koncertu tych ostatnich na openerze sobie nie wyobrażam ;d

  397. toicorner Says:

    wydaje mi sie ze pewne bo jak oglaszali PJ to gdzies slyszalem ze 13 czy tam 14 stycznia cos wiecej podadza.

  398. wer Says:

    A więc: byle do środy :D

  399. Open'erowicz Says:

    @ emjot
    No tak - możliwe! A niby czemu miałoby nie być?! Więc co - Roskilde, Werchter itp. też dały ciała, bo ich nie miały?

  400. nagirowerzysta Says:

    coldplay or gtfo

  401. kazia Says:

    obstawiam przy pierwszym :D [jestem troche monotematyczna hahaha ;>]

  402. Mutza Says:

    do RockAFellaJZ: włączyłem Trójkę około 2 w nocy, no i słucham. Tam zapodają ładnie pięknie koncertowy Pearl Jam z Mediolanu chyba kilka piosenek. W pół śnie dosłyszałem że gadają o Openerze i na koniec zdanie… “Kto wie, może kolejnej grupy doczekamy się na HOF. Wyczekajmy do środy drodzy słuchacze”. No i póścili Coldplay. Hmmm dla mnie jednoznacznie ich sugerują…

    Tool wydaje się mało realny na taką imprezę. Nawet nie wiadomo na jakiej scenie mogliby zagrać, bo na pewno nie na Main Stage. Choć są jednym z moich marzeń koncertowych, ale na taki festival nie pasują. Radiohead też nie daję większych szans, tym bardziej, że rok temu byli w Poznaniu bo wielu latach przerwy (nie pamiętam dokładnie po ilu) i wątpie żeby po tym koncercie nastawili się inaczej do koncertowania w Polsce, choć sama impreza była doskonała - ekstaza muzyczna w 100%. Pozdrowienia Ludziska w to zimowe popołudnie! :)

  403. haho Says:

    W gruncie rzeczy - bardzo przyjemnym dodatkiem do oczekiwania na ogłoszenie kolejnych wykonawców tegorocznej edycji Open’era jest nasze “gdybanie” odnośnie możliwych muzycznych propozycji do line-upu na rok 2010. Trzeba jednak obiektywnie te nasze muzyczne zachcianki zweryfikować. Póki co - ani słowa o koncertach Coldplay na letnich festiwalach, podobnie Portishead (niestety). R.E.M. - wydają płytę, będzie też trasa, więc kto wie. Muse promują się już od jakiegoś czasu - potwierdzili już kilka występów tego lata, Kasabian również - tylko czy w Polsce są popularni na tyle by być jedną z gwiazd - to już przyczynek do dłuższej dyskusji. Generalnie, pomijając “oczywistą oczywistość”, że Open’er jest miejscem szczególnym i wyjątkowym, nie wydaje mi się, żeby wykonawca nie mający w planach większego objazdu kontynentu, zdecydował się zagrać u nas - na zasadzie wyróżnienia. Wyjątkiem od reguły był występ Pharella Williamsa w Gdyni w 2006 roku.

  404. Seroo Says:

    Kasabian dla festiwalowego targetu ma już wyrobioną markę wiec uważam, że to nie będzie przeszkoda zeby ich sporowadzic

  405. haho Says:

    Do Seroo: chodziło mi o coś innego - bo to, że bez problemu Kasabian może, a nawet powinien znaleźć się w gronie wykonawców występujących w 2010 roku w Gdyni jest wiadome. Tyle tylko, że u nas nie cieszy się statusem mega-gwiazdy, w innych krajach jest trochę inaczej (sprzedaż płyt)i przez to z pewnością nie należy do artystów tanich, a śmiem wątpić, żeby była to, aż tak gorąca w Polsce nazwa, która miałaby przyciągnąć dodatkową publiczność, jak chociażby poprzednio Faith No More. To raczej rejony popularności The Kooks niż Placebo czy Kings Of Leon, czyli “oprócz,a nie zamiast”. Ale oczywiście - niech przyjeżdżają i niech się dzieje możliwie dużo na Open’erze. :)

  406. Seroo Says:

    w sumie coś w tym jest. Znaleźć u nas płyte Kasabian jest na prawdę ciężko. I ogolnie słabo promowany u nas jest. A w sumie szkoda, bo jest to na prawdę bardzo ciekawy zespół.

  407. toicorner Says:

    dobra ,tak wszyscy mowimy ze Kasabian jest nie znany u nas itd. kurde , ludzie , zobaczcie , kazdy z nas kto pisze na forum ma jakies pojecie o zespole Kasabian , to chyba cos tu jest nie tak skoro mowimy ze jest slabo znany a wszyscy cos wiedza na ich temat , to ze nie jest duza sprzedaz plyt tego zespolu u nas to tylko wynik tego ze w polsce dystrybucja jakichkolwiek plyt to jedna wielka parodia.

  408. Open'erowicz Says:

    @ haho
    Wszystko co piszesz o Kasabian jest jak najbardziej słuszne (są “nie aż tak znani jak inni” itp.), ale to właśnie wskazuje, że są właściwie stworzeni do Open’era. Nikt nie mówi, że mają być headlinerami.
    Aha, skąd wiesz, że REM wydają płytę i będzie trasa??

  409. Seroo Says:

    ja wszystkie płyty jakie mam w domu kupiłem w UK. Tam jest taniej i łatwiej dostać praktycznie wszystkie tytuły.

  410. Seroo Says:

    ja wszystkie płyty jakie mam w domu kupiłem w UK. Tam jest taniej i łatwiej dostać praktycznie wszystkie tytuły. Np. widział ktoś w Polsce płyty The Kooks? ;>
    Ja widziałem chyba tylko raz.

  411. Seroo Says:

    sorry za 2 posty :D

  412. M.W. Says:

    @ Open’erowicz
    Rok temu Mikołaj mówił że zespoły walczą o to żeby być headlinerami. Kasabian na festiwalach pokroju Opener jest wymieniany w czołówce więc nie sądzę żeby zgodzili się być zespołem który gra o 20 i rozkręca atmosferę przed np. Muse.

  413. Seroo Says:

    a ja myśle, że za odpowiednie pieniądze to oni moga zagrać np przed Muse :)

  414. bartolinho Says:

    proponuję Wolfmother na headlinera ;)

  415. Gustaw Says:

    Open’erowicz- REM o tej płycie mówi od jakiegoś czasu :)

    A co do Kasabian… Ok- wiemy kim oni są i znamy/lubimy ich muzykę. Ale zespół nie wie o nas, o naszych rozmowach. Zespół może co jedynie spojrzeć na tabelki sprzedaży płyt w kraju. Jeżeli Kasabian spojrzy na tabelkę polską i zobaczy tam, że tu nie wydaje się ich płyt to raczej odechce im się przyjeżdżać. Jeżeli zgodzą się na przyjazd to będzie to headliner- Alter Art musiałoby wydać na nich więcej pieniędzy, ten występ byłby (moim zdaniem) czysto komercyjny. Dla mnie wątpliwy stał się występ Kasabian na openerze 2010.

  416. Seroo Says:

    pożyjemy, zobaczymy. w środę już powinniśmy być mądrzejsi

  417. emjot Says:

    Poniewaz moj drogi Openerowiczu” Radiohead było na wymienionych przez ciebie festiwalach w 2008roku.i wiadomo co to oznacza !!ale nie chce mi sie ciagnąc tego tematu.

  418. kurt Says:

    Seroo napisał, że płyty The Kooks ciężko jest dostać w naszym kraju. Owszem, ja sam widziałem tylko kilka egzemplarzy na półkach, ale to, że się u nas nie sprzedali wcale nie było problemem aby ich sprowadzić na Opener. Więc nie wiem w czym widzicie problem w przypadku Kasabian…teraz stali się dość mocno popularni i ich nowej płyty u nas w sklepach jest naprawdę dużo i dużo także ubywa choć właśnie za sprzedaż płyt zespoły mają grosze a najwięcej właśnie za koncerty więc nie wiem czemu Kasabian mieliby się nie pojawić na Openerze właśnie dlatego, bo nikt nie kupuje ich płyt w naszym kraju xd A Muse ktoś kiedyś kupował hurtem?A pomimo tego wystąpili na Openerze. U nas ze światem alternatywnym jest ciężko i nie słyszałem żeby któryś z Openerowych zespołów sprzedał w Polsce rekordową ilość płyt xd Może się mylę, ale naprawdę to nie jest powód aby Kasabian nie wystąpili, wiadomo, że każdemu artyście trzeba zapłacić. I właśnie, nie muszą być headlinerami, bo na takim Rock Am Ring bodajże nimi nie są. A pomimo tego tam wystąpią więc czemu nie u nas?Bardzo dużo osób ich chce zobaczyć a w końcu nasze zdanie też się liczy więc ja wierzę w to, że się pojawią ;d

  419. toicorner Says:

    watpie zeby Kings of Leon zagrali u nas komercyjny koncert , sprzedaz ich plyt pewnie tez pozostawiala wiele do zyczenia i wiadomo ze przeciez byli zaskoczeni przyjeciem w polsce , podjerzewam ze to samo byloby z Kasabian

  420. deskjet Says:

    A moze the killers…? Co prawda byli nie tak dawno w Polsce, ale na taki festiwal wg mnie byli by idealni.

    No i oczywiście cały czas trzymam kciuki za Muse. Pozdrawiam.

  421. simon Says:

    Killersi przecież byli na LCMF

  422. Gustaw Says:

    toicorner właśnie o to mi chodzi… Oni byli na plakacie podani jako.. hm… tak- pierwsi. Pewnie dlatego, że musiano dużo pieniedzy wydac aby ich sciagnac. Dlaczego musiano? Bo sprzedaz ich plyt w Polsce jest mala. I dlatego KoL zaskoczyli sie bardzo cieplym przyjeciem, i dlatego dali swietny koncert.
    Tyle, że wg mnie Kings of Leon to byl od poczatku bardziej uznany zespol niz Kasabian jest teraz… Nie wiem co wplynelo na moja taka ocene.

  423. toicorner Says:

    Gustaw

    No spoko , nie ma co sie poki co podpalac , zobaczymy kogo oglosza nam w najblizszym czasie…

  424. haho Says:

    Kings Of Leon - głównie dzięki radiowej Trójce - było jednym z najbardziej oczekiwanych zespołów roku 2009. Absolutny koncertowy pewniak - zablokowana oficjalna strona festiwalu po ogłoszeniu, wzrost sprzedaży wejściówek - czysty marketing, a przy okazji - moim skromnym zdaniem - bardzo dobry, rockowy koncert. Co do Kasabian - są bardzo fajni, ostatnia płyta naprawdę udana, ale nie jest to w Polsce marka na bycie headlinerem, a na rozgrzewacza mogą być za drodzy. Ale oczywiście mogę się mylić. A co do Kings Of Leon - raczej byłbym o nich spokojny - zapełniliby Torwar bez większego problemu, Kasabian pewnie też, ale Stodołę.

  425. dabelju Says:

    KOL jest strasznie przereklamowane.

  426. haho Says:

    Nie tylko KOL są przereklamowani. Większość “współczesnych wielkich”, nie ma z wielkością zbyt dużo wspólnego. Co zrobić - jakie czasy, taka muzyka. Od eksplozji muzyki grunge na początku lat 90-tych, mamy już do czynienia z “nowymi Beatlesami” i “muzyczną rewolucją” średnio klika razy do roku. A że nic z tego specjalnego nie wynika, to już inna historia:).

  427. Gustaw Says:

    Kings of Leon akurat są najlepsi z najnowszych moim zdaniem. Najlepszy rockowy glos tej dekady, połączony z ciekawymi pomysłami na gitarze (kto gra ten wie).

  428. haho Says:

    Ja wcześniej napisałem, że zagrali bardzo dobry rockowy koncert w Gdyni (bez pozerstwa i nadymania się, jak niektórzy spadkobiercy Joy Division mają w zwyczaju - mam na myśli występy z Gdyni z 2008 roku, czyje - przemilczę). Poza tym płyty mam na półce od jakiegoś czasu - kupione wcześniej niż ogłoszono ich jako gwiazdę Open’era :). Ale rockowymi mesjaszami nie są i nie będą. Coldplay zresztą też nie :). To tak na marginesie, żeby zaognić atmosferę na forum :).

  429. Open'erowicz Says:

    @ haho
    Niby dlaczego Kasabian mają być jacyś specjalnie drodzy? A nawet jeśli, to dlaczego Ziółko miałby ich nie ściągać, skoro są jednymi z najbardziej pożądanych? A niby Muse w 2007 lub Interpol w 2008 byli markami w Polsce na bycie headlinerami?

  430. Open'erowicz Says:

    A propos “współczesnych wielkich”, “nowych Beatlesów, mesjaszy” itp. :D:D - http://www.youtube.com/watch?v=8X8nRxsTgzA

  431. haho Says:

    Myślę, że status zespołów Muse, czy Interpol był mimo wszystko większy w Polsce niż grupy Kasabian. Z tym pożądaniem, to też byłbym ostrożny - głosy na forum strony społecznościowej - wartościowe i ważne - nie są jednak wyznacznikiem popularności. To raczej koncert życzeń i muzycznych marzeń, a festiwal (jeden z najważniejszych w Europie - co jest fantastyczne) rządzi się swoimi - często marketingowymi i ekonomicznymi prawami. Co nie zmienia faktu, że życzę wszystkim czekającym ogłoszenia Coldplay i Kasabian, a sobie R.E.M., Muse, Portishead (choć to mało realne), Yeah Yeah Yeahs, któregoś z wcieleń Nicka Cave’a, Soundgarden (kto wie) i może Red Hot Chili Peppers na deser, bo mam spory niedosyt po ich koncercie w Chorzowie :).

  432. toicorner Says:

    nie ma sensu sie klocic ! =) wszyscy jestesmy spolecznoscia tego wielkiego wydarzenia jakim niewatpliwie jest Heineken Open’er Festival , jedno z najwiekszych w Europie , i powinnismy razem na spokojnie podchodzic do tematu a nie klocic sie o wyzszosci jednego zespolu nad drugim bo to nie o to w tym chodzi =) kazdy ma jakies swoje okreslone preferencje muzyczne i dla jednych zespol X bedzie legenda a dla kogos innego ten sam zespol X bedzie czyms co tylko bedzie na festivalu lub tez nie , i nie ma sensu sie spierac kto jest wieksza gwiazda. wazne ze cos takiego istnieje w Polsce ,a konkretnie w pieknym miescie Gdynia , i ze sa ludzie ktorzy odwalaja kawal dobrej roboty organizujac to , co powoduje to , ze teraz tu ze soba sie klocimy i rozmawiamy na tym oto forum =) PEACE !

    jeszcze tylko 171 dni :D

  433. kazia Says:

    a środa za dwa dni ;>

  434. Gustaw Says:

    Openerowicz przeczytaj mój post #415.

    (Komercyjny patrząc od strony zespołu- oni sobie pomyślą “Ok, Alter Art daje dużo pieniędzy. Jedziemy, choć tam nie ma nawet naszych płyt”)

  435. Gustaw Says:

    no i bardzo mi sie podoba to co napisal Toicorner :) Trochę to zalatuje włosami do pasa, słonecznikami i ganją ale mi się podoba ; )

    (kiedyś miałem długie włosy, pamiętam ; d)

  436. emjot Says:

    powinna pojsc zrzutka na koszulki brotherhood of Open’er=)

  437. toicorner Says:

    Gustaw

    haha =D nie nie , ja zaden rasta czy cos xdd po prostu chodzi mi o normalnosc =D noo , to jest dobry pomysl zeby jakies koszulki sprawic =D

  438. A1O20 Says:

    a co powiecie na beastie boys , albo jakis inny oldschool’owy zespol , jest jakas szansa zeby ktos taki w ogole sie pojawil ?

  439. bartolinho Says:

    http://andrzejbuda.blog.onet.pl/ co niektorzy się pewnie ucieszą… pierwszy akapit…

  440. Open'erowicz Says:

    @ toicorner
    Przecież nikt tu się nie kłóci - to jest normalna wymiana zdań. Nie każda dyskusja jest kłótnią! A każda dyskusja jak najbardzeij ma sens.
    P.S. A to apropos spierania się o wielkość zespołów :D:D -http://www.youtube.com/watch?v=8X8nRxsTgzA

  441. toicorner Says:

    @ Openerowicz

    watpie zeby dyskusja ktora ma na celu udowodnienie niczego miala jakis sens ( no bo jakim cudem chcesz przekonac kogos ze Twoj typ to jest najlepszy zespol na swiecie ? akurat w takich sprawach kazdy ma swoj najlepszy zespol na swiecie i to troche dziwne jest spierac sie o to ) to tak jakbys sie klocil “ktora polowa jest wieksza” =DD Peace

  442. M.W. Says:

    Ja raczej uważam że rozmowa dotyczyła faktów (jaki zespół jaką ma pozycję w naszym kraju i za granicą). A jak wiadomo z filozofii fakty są tylko jedne, tak więc nie jest to przekrzykiwanie się jaki kto lubi zespół ;)

  443. toicorner Says:

    boje sie Srody =D wtedy jesli cos oglosza to sie zacznie tutaj szalenstwo na forum =D

  444. dabelju Says:

    akurat ustalenie, który zespół jest bardziej w polsce znany, szanowany i lubiany jest bardzo proste.

    przede wszystkim trzeba spojrzeć na sprzedaż płyt, który jest chyba najdobitniejszym dowodem. potem można, np. przejrzeć rankingi na lastfm i zobaczyć, co częściej słuchają polscy użytkownicy tego portalu.

  445. toicorner Says:

    naprawde wierzysz w sprzedaz i dystrybucje plyt w polsce ? przeciez to jest smiech na sali.. gdybysmy mieli miec zespoly na openerze ze sprzedazy plyt to bylby andrea bocelli i nie daj boze jakas lady gaga =D juz nie wspominajac o ilosci egzemplarzy sprzedanych w polsce aby uzyskac platynowa plyte… =/

  446. Seroo Says:

    Chylińską zaproszą, bo w końcu sprzedaż jej płyt jest bardzo wysoka xD

  447. Gustaw Says:

    lady gaga nie jest zła, do zabawy świetna muzyka moim zdaniem. I jako praktykujący muzyk powiem, że z ciekawymi pomysłami :)

    moj typ na srode- Muse (dziewczyny zaczynaja piszczec, faceci po namysle stwierdzaja ze checia pojda)

  448. Seroo Says:

    Muse musi być!:D

  449. Open'erowicz Says:

    @toicorner
    Oj, słabiutko…Nawet nie zrozumiałeś o czym rozmawialiśmy. Przecież nikt nikomu nie udowadniał, który zespół jest lepszy. Chodziło nam przecież (jak słusznie zauważył debelju) o ustalenie szans jakie są na występ Kasabian. Czytanie ze zrozumieniem polecam nie tylko na maturze, ale na forach także.

  450. toicorner Says:

    Gustaw

    jako ciekawy kierunek muzyczny to na pewno bo duzo eksperymentuje i ma dobrych muzykow , ale mi chodzi bardziej o jej wiesniacki wizerunek na scenie i poza nia niz o jej tworczosc =D

  451. Gustaw Says:

    Ja kupuję muzykę a nie osobistość w większości wypadków

  452. dabelju Says:

    toicorner. nie zrozumiałeś mnie.

    ja nie mówię, żeby sprowadzać artystów, którzy mają najlepiej sprzedające się płyty.

    chodziło mi o to, że poprzez sprawdzenie ilości sprzedanych płyt, można sprawdzić kto jest bardziej popularny w naszym kraju.

    bo jeśli, np. sprawdzimy jak sprzedają się płyty muse, a jak kasabian, okaże się zapewne, że częściej ludzie kupują albumy tego pierwszego zespołu. a to oznacza, że ma on większe znaczenie dla fanów muzyki w polsce.

    ja wiem, że większość ściąga z internetu, ale jakiś odsetek kupuje oryginalne płyty i jest to wystarczająca próba, by poznać opinie polaków na temat: który zespół jest bardziej popularny? muse czy kasabian? i to nie będzie subiektywna opinia fana danej muzyki, a poparty argumentami fakt.

  453. toicorner Says:

    i za to Ci jestem wdzieczny =D sam troche gram to jak wybieram muzyke patrze z reguly na to co prezentuja muzycy ktorzy tam sie znajduja =P niekoniecznie musi to byc rock , bo jest kilka zespolow / wokalistow , ktorzy maja boskich muzykow , ale naprawde nikt nie bedzie ich za to nosil na rekach bo tylko wokalista/wokalistka pod ktorego nazwiskiem jest band jest zauwazany przez wiekszosc ludzi , dobrze ze ludzie grajacy na instrumentach potrafia dostrzec roznice :)

  454. toicorner Says:

    Dabelju

    no spoko , kumam , tylko ze sam wiesz jak wyglada u nas przemysl muzyczny , trzy czwarte ludzi sciaga pliki z neta , i ciezko jest stwierdzic cokolwiek na podstawie sprzedalnosci plyt ,bo jak sam slusznie zauwazyles to jest maly odsetek ludzi , niestety.. najbardziej ubolewam nad tym ze u nas nie ma sprzedazy singli.. nie wiem czemu =(

  455. Zu Says:

    ale kupować oryginalne płyty można nie tylko w Polsce (jak już ktoś wspomniał). no bo kurka wodna, jak taniej wychodzi ściągnięcie z UK nawet z zapłatą za koszt przesyłki…
    a Lady Gaga - ma genialny głos jednak postawiła na komercję. ja jednak wielbić ją będę za Live Lounge w BBC Radio 1. pokazała na co ją stać.
    co do środy. też się nie moge doczekać i byłoby fajnie gdyby okazało się że to Muse/Coldplay, ale z drugiej strony - czemu nie jakaś niespodzianka. jakoś mam ochotę na wielkie zaskoczenie (pozytywne oczywiście:P)
    i tak na koniec: czy zechciałby kto podzielić się swą opinią o Mumford and Sons? nie wiem, pewnie już parę osób o nich wspominało ale chyba bez szczegółów. fajnie byłoby zobaczyć ich na żywo (choć i tak marzeniem byliby oni razem z Noah and the Whale i Laurą. taki koncert mix. oh cudo!)

  456. toicorner Says:

    oczywiscie ze plyty mozna kupowac nie tylko w polsce bo sam kupuje w UK ale chodzi o to ze jesli jakis zespol patrzy sie na slupki sprzedazy w danym kraju to raczej jak kupimy plyte za granica to nasz slupek nie podskoczy =P

  457. dabelju Says:

    toicorner. najlepiej sprzedaje się to, co ma najlepszą reklamę. tak jest wszędzie na świecie i nigdy nie było zależne od tego, czy ściągam z internetu, czy nie.

    gdyby internet nie istniał, a wszystkich dookoła byłoby stać na zakup kilku albumów miesięcznie, to i tak najlepiej sprzedawałaby się lady gaga, czy chylińska.

    z tego co mi się wydaje, to single w polsce na pewno są w jakiś sposób osiągalne. ale jest z nimi ciężko, to fakt. dzieje się tak pewnie głównie z powodu słabej sprzedajności albumów. firmom się to nie opłaca.

    ale tak jak mówi Zu, płyty można zawsze zamówić zagranicą.

    a co do Ciebie Zu. wkurza mnie zawsze jak ktoś mówi, że jakiś zespół to komercja. dlaczego?

    bo każdy artysta, który wydaje płytę i wypuszcza ją na rynek, jest komercyjny. czyli chce czerpać zyski ze sprzedaży własnego dzieła. komercyjność na tym właśnie polega. na zarabianiu pieniędzy za coś co się robi.

    dlatego mówienie, że lady gaga to komercja, czy ktokolwiek inny to komercja, mija się z celem. bo taki muse to też komercja, bo również zarabia na tym, że kupujesz ich albumy.

    wszystkie zespoły biorą też gruby hajs za koncerty. ciągną też tantiemy. i to jest działanie komercyjne. jakby wszyscy grali za darmo, to wtedy mógłbyś powiedzieć, że są niekomercyjni. ale niekomercyjne zespoły to chyba tylko istnieją w garażach. a to też dopóki nie znajdą wytwórni.

  458. Zu Says:

    @dabelju
    przepraszam. zrobiłam ooo taaaaaaaki skrót myślowy i wyraziłam w sumie nie to co chciałam (to przez pieprzone systemy polityczne i inne bzdury przedsesyjne)
    więc jeszcze raz. chodziło mi o to, że Lady Gaga ma naprawde cudowny głos i pod tym względem jestem jej ogromną fanką. jej muzyka sama w sobie do mnie nie przemawia, ale wiem też ze jest dobra. mówiąc o komercyjności chciałam powiedzieć że gdyby postawiła tylko na swój głos nie osiągneła by raczej takiego sukcesu (nie na pewno, ale szanse są małe). dlatego postawiła na kontrowersyjność,zajęła się muzyka POPularną przez co niestety wiele osób nie wie jak świetną jest wokalistką i jej nie docenia.
    koniec. mam nadzieję że teraz już napisałam to co chciałam napisać:P

  459. dabelju Says:

    Zu, myślę, że z lady gagą problem polega na tym, że zaistniał przerost formy nad treścią.

    marketing stał się istotniejszy od samej muzyki, co trochę szufladkuje lady gagę i robi z niej piosenkarkę dla motłochu.

    innymi słowy, wygląda to tak, jakby nie była ona artystką, a jedynie maszynką do zarabiania pieniędzy.

    co nie zmienia faktu, że jakiś potencjał głosowy ma.

    a muzyka pop wcale nie musi być zła. ostatnio na świcie zaobserwowałem wręcz renesans popu. nowe ambitne zespoły pojawiają się na rynku i pokazują, że nawet zwykłe plumkanie może być sensowne. weźmy tu, np. florence + the machine, beach house, czy the xx. niby prosta to muzyka, ale bardzo ciekawa.

    dawno już nie pojawiła się świeża krew w obozie stricte rockowym. może dead weather, czy them crooked vultures, ale to nie debiutanci a zlepki innych dobrych zespołów.

  460. dabelju Says:

    a przedsesyjne roztargnienie rozumiem:P ja muszę do jutra oddać 1 rozdział licencjatu, a mam tylko 5 stron :P

  461. Zu Says:

    no ale czy Florence (kupiłam bilet dziś, jestem mega szczęśliwa o ranyyy. dobra koniec tych wynurzeń) albo the xx są tacy typowo popowi. bo ja bym miała jednak problem z określeniem tego.
    kurcze, swoją droga określanie co do czego nalezy jest w sumie bez sensu. po prostu sie nie da.

    o, teraz tak mi sie jeszcze pomyślało. zarówno Gaga jak i Florence mają cudne głosy i potrafią z nimi zrobić niesamowite rzeczy. tylko że Florence z tego korzysta, a Gaga chyba rzadziej.

  462. dabelju Says:

    Zu

    bo jak mówiłem, u gagi nastąpił przerost formy nad treścią.

    florence chce przekazać muzykę i widać, że jest to szczere. gaga wydaje się być nieszczera w swojej sztuce. zupełnie jakby była jakimś narzędziem marketingowym.

    rozdzielanie muzyki na gatunki i podgatunki jest głupie, to fakt. ale trzeba zauważyć, że obie panie tworzą muzykę raczej rozrywkową, lekką i dla każdego.

  463. Zu Says:

    zgodze się że raczej dla każdego jeśli chodzi o Florence. ma fanów w całej mojej rodzinie. zaczynając od 8-letniej siostry a kończąc na 47-letnim tacie:P

    dobra, czas spać. i tak już tylko tu siedzę, zamiast się uczyć

    dobranoc.

  464. JJ Says:

    “Lady GaGa” to produkt stworzony na potrzeby masowego, mainstreamowego słuchacza (wiem, głupie stwierdzenie) - w obecnej formie niewiele ma wspólnego z uzdolnioną dziewczyną kryjącą się za tym pseudonimem. nie zgodzę się, że w jej przypadku nastąpił “przerost formy nad treścią”, bo sceniczna persona “Lady GaGą” zwana od początku nie miała przejawiać specjalnie wielkich treści, a szokować formą. gdyby ów treść miała mieć jakąś wartość w tym produkcie, nie kazano by dziewczynie lansować się w głupich fryzurach i śpiewać piosenek o imprezowaniu - wartość zdolności artystycznych panny Germanotty od razu odłożono na drugi plan, spłycając ją do tak “marginalnych” zadań, jak napisanie chwytliwej melodii, czy skocznego refrenu (nie ujmując nikomu i niczemu; sam uważam “Paparazzi” za naprawdę niezły numer). z jednej strony to pójście po najwątlejszej linii oporu - łatwiej lansować Mariah Carey niż PJ Harvey z “White Chalk” :] - ale z drugiej strony daje pole do popisu na przyszłość, kiedy sceniczne wariactwa “Lady GaGi” się znudzą (a znudzą się), a pozwoli się trochę rozwinąć artystyczne walory Stefani Germanotty. wtedy dopiero będzie nowa Madonna z krwi i kości!

    no, chyba że się mylę! :]

    a w porównywaniu Lady GaGa i Florence & The Machine nie widzę wiele sensu. jedynym, co łączy oba podmioty muzyczne, jest wyraźna postać charakterystycznej, uzdolnionej frontmanki, a tak to kompletnie różne bajki…

    sorki za wcięcie się w dyskusje, tak btw.

    a’propos środowej gwiazdy - czy mr Ziółkowski kiedykolwiek podał kilku headlinerów pod rząd? tym bardziej na samym początku ogłaszania? no właśnie, więc radzę ostudzić głowy, bo jeśli ma paść jakaś wiekla nazwa, to wydaje mi się, że jeszcze nie teraz :]

  465. Gustaw Says:

    Zaczęło się od tego, że bodajże toicorner napisał złe słowo o Lady Gadze a ja napisałem pół zdania broniące jej ; d

    Wiecie… to jest tak jak z Dodą. Co jak co ale nie dam powiedzieć, że ona nie umie śpiewać. Raz widziałem program Uwaga, gdzie w cyklu “Kulisy sławy” była przedstawiona jej osoba. Reporter był ciekaw co ona potrafi, więc pod pozorem ładnych zdjęć wynajął łódkę i popłynął z nią na środek stawu gdzie zapytał się czy może teraz coś zaśpiewać. Zaśpiewała… i to świetnie. Głos ma genialny i to o niej będę mówić.

    Co łączy Dodę, Lady Gagę, Nergala, Britney, Madonnę, Chylińską i Peszek? (tylko tej ostatniej za to nienawidzę)
    Element zaszokowania i kontrowersji jako próba wypromowania siebie. Doda to wiadomo- erotyczny wygląd. Lady Gaga to samo+ historie o jej nimfomanii itp. Nergal to związek z Dodą oraz muzyka którą wykonuje (wątpię, żeby brał to na serio). Britney I Madonna całują się na scenie, a ta druga podrabia Jezusa. Chylińska szokuje zmianą stylu a Peszkowa chce mieć kontrowersyjne teksty, które spodobają się nastolatkom. Wszystkiego tonem kierują dźwignie handlu, odkrywanie coraz to nowszych i bardziej zakamuflowanych czynników wpływających na popularność.

  466. Open'erowicz Says:

    DOŚĆ!! :)

  467. Open'erowicz Says:

    Wiadomo coś o Ziółku jutro? Bo się cholercia nic nie zaopowiada, a na stronie Opena tylko jakiś śmieszny psuedo-news. :|

  468. simon Says:

    Nie porównywał bym Madonny do Dody lub Lady Gaga

  469. haho Says:

    Ciekawa sprawa - dość długa dyskusja na temat Lady Gaga w miejscu poświęconym gwiazdom Open’era 2010 :). Czyżby ktoś przewidywał ogłoszenie LG jako jednego z wykonawców w tym roku? :). W zeszłym roku grała na Werchter, więc kto wie… ;). Każdy ma swoje preferencje muzyczne, a przekonanego do swoich racji raczej ciężko od tego odwieść. Nie wierzę, że na Open’erze nie będzie ludzi mających płyty Lady Gaga, Dody, Behemotha, czy Madonny. Dorabianie ideologii do muzyki, szokowanie wizerunkiem, czy obyczajowe skandale z udziałem artystów służą zwykle podniesieniu sprzedaży płyt i medialnemu szumowi, odwracając uwagę od najważniejszego - jakości muzycznych propozycji. Czysty marketing, nic więcej. A tak na marginesie, to każdy z wymienionych przeze mnie wykonawców, w tym co robi, jest całkiem dobry.
    P.S. Będzie jutro ten Mikołaj w Trójce?? :)

  470. Gustaw Says:

    Raczej będzie :)

    A do muzyki Lady Gaga nic nie mam, nie wiem jak wy.

  471. 911 Says:

    Żadnej lady gagi.

    chcę EDITORS!!

  472. Jurek Says:

    Wy to juz chyba nie macie o czym rozmawiać … Tylko o Lejdi Zgadze fu .

  473. Zu Says:

    oj. jakoś tak wyszło.:P

  474. sarelka Says:

    Ma być jakaś gwiazda na P :P Kogo obstawiacie? Bo mi pierwsze co przyszło do głowy to Paramore ;P

  475. Gustaw Says:

    ojj ktoś się opierdziela ! ; )) gdzie notka o Kasabian? ;]

  476. Zu Says:

    ej. fajnie że Kasabian. ;)

  477. oliv Says:

    A co myslicie o Combichrist? Ma szanse wystąpić? :)

  478. colby Says:

    Combichrist - fajnie by było, ale wątpię (na pocieszenie - będą w marcu w Łodzi przed Rammsteinem po raz kolejny :D)… Gwiazda na “P”? Portishead? A może Pink (jest już w rozkładzie Werchtera)?

  479. gregg89 Says:

    myslicie ze jest choc cien szansy na the flaming lips?

  480. deskjet Says:

    Mam nadzieję że w środę lub w czwartek ogłoszą Muse!!

  481. eyalin Says:

    gregg89 : jakby nie patrzeć Flaming Lips w październiku wydali nowy album a w lipcu 2010 nie mają na razie żadnego koncertu, więc czemu nie.. Zawsze jest nadzieja. ;D Osobiście bym się nie pogniewała za nich^^

  482. mausen Says:

    ooo tak !!

    Fratellis !!!!

  483. Dzieja Says:

    W zeszłym roku Ziółkowski wspominał,że starają się o Damona Albarna w każdej postaci więc liczę na Gorillaz. W marcu nowa płyta, grają na Coachelli. Bardzo prawdopodobne. Czekamy do czwartku.

  484. M.W. Says:

    Gorillaz wydaje niedługo płytę, a Blur zapowiada że będzie grało kilka koncertów w lato. Tak więc wszystko możliwe.

  485. Filip Says:

    Muse, The Dead Weather, Hadouken!, Rage Against The Machine i będzie fajnie :)

  486. Open'erowicz Says:

    @ gregg89
    Też myślę, że Flaming Lips by się nadawali. Są juz ogłoszeni na Green Man Festival, więc czemu nie. Choć mógłby też o nich powalczyć OFF Festival.

    @ Dzieja i M.W.
    Jeśli faktycznie Gorillaz lub Blur coś planują na to lato, to już mam ciarki :)

  487. Zu Says:

    Blur to byłoby naprawdę coś!

  488. JJ Says:

    proszę proszę proszę o Flaming Lips…

  489. Umbilicus Says:

    Muse! Muse! Muse! lepiej dla Ziółka żeby ich ogłosił bo inaczej będzie mu nie wybaczymy… Zresztą powiedział że następnego zespołu nikt nie odgadnie ( słyszałam ironię w głosie:) więc to na pewno będą Muse, już się nie mogę doczekać tej pamiętnej chwili:) Ja już mam bilet a wy?

  490. WOLF Says:

    HORRORS BIG PINK CRYSTAL CASTLES GIRLS ATLAS SOUND INTERPOL ZIÓŁECZKU PROSZĘ CIE MIEJ JAJA I ZAPROŚ ICH.

  491. Kasia Says:

    CC byli przecież na zeszłorocznym

    MUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUSE!

  492. Karczoch Says:

    co wy z tym Muse?!
    Jak dla mnie to MUSZĄ być: Florence & the Machine, Yeah Yeah Yeahs i the xx, a tak to chętnie zobaczyłabym np. metric, phoenix, beck, grizzly bear, Adele, Jet, Jason Mraz, Jamie Cullum…
    Tak czy siak, warto dla samego Pearl Jamu.

  493. Zu Says:

    nie spodziewałabym się Florence biorac pod uwage to, ze w marcu jest w Warszawie… natomiast Jamie Cullum i Jason Mraz to jest takie mega wielkie marzenie, że nawet tego od Open’era nie śmiem oczekiwać.

  494. milenka Says:

    5′nizza była by świetna na heinekenie! :)

  495. Mery Says:

    Dave Matthews Band to świetna kapela…jest i gitarowe brzmienie i saksofon i skrzypce, zespół naprawdę godny uwagi ;)) Zaraziłam się ich muzyką od wujka, i dobrze ^^ Ciekawe czy na żywo też są tak fantastyczni ..Pozdrawiam (tak a’propo zapytania Gustawa ;))

  496. Mich Says:

    MUSE!!!!!!! KONIECZNIE

  497. T Says:

    Yeah Yeah Yeahs

  498. deskjet Says:

    Również postuluję za MUSE :P

  499. Miszel Says:

    A ja chcę Gorillaz i by się przydało Rammstein ( marzenia ), myślałem też nad 30 Seconds To Mars i Davidem Guettom ;D
    A z polskich zespołów chciałbym East West
    rockers, Vavamuffin i Lipali ;]

  500. miko Says:

    Jakby Manson przyjechał, to po openerze mógłby już spokojnie nadejść koniec świata… ;)

  501. olka Says:

    dajcie kooksow!

  502. Gustaw Says:

    Nowy kawałek Cypres Hill jest już na YT ; ) pracami nad nowym ich albumem kieruje Snoop Dogg i to chyba słychać… mi się bardzo podoba i miło byłoby usłyszeć właśnie taki rap na openerze ! ; )

  503. johny Says:

    Kooksi byli w zeszlym roku !!

    Zamiast nich THE FRATELLIS ! ! !

  504. mike Says:

    flaming lips!!

  505. Gutek Says:

    Dajcie do PJ jeszcze Mumford & Sons i melduje sie na bank.

  506. Gutek Says:

    no i MUSE i HEY tez by mogli zagoscic

  507. Dominika Says:

    A ja proszę o Bloc Party. ;)

  508. Zu Says:

    @Gutek Mumford&Sons zdecydowanie (właśnie po raz milionowy słucham ich płyty:P)

  509. Blacky Says:

    Muse..
    A oprócz tego marzy mi się FLYLEAF..
    to byłby koncert ;]]]

  510. Gootek Says:

    LINKIN PARK poproszę :DRozumiem, że przyjechało by wtedy kilka razy więcej ludzi niż pojemność festiwalu ale dla chwil śpiewu Chestera czy muzyki Mr.Hahn’a WARTO!

  511. sd Says:

    tylko nie lp, dziadostwo

  512. Filip Says:

    Muse przede wszystkim. RHCP bym chciał baardzo, choć to mało realne. Hadouken! moim zdaniem w sam raz się do namiotu nadaje, albo przed np Kasabian na głównej. RATM, choć to chyba jeszcze mniej realne od RHCP. I oczywiście Dick4Dick :)

  513. kjartanka Says:

    archive mmmm marzenie flaming lips mmm życzenie:)arcade fire i wielu wielu innych lcd

  514. ewa.julia Says:

    muse/patrick wolf/coldplay/death cab for cutie/just jack/the strokes/YYY/la roux

    na razie z tych co chciałam jest mando diao, jeśli nie będzie innych z mojej listy to raczej nie jadę.
    może jednak patrick wolf bo ma wydać nową płytę?…

  515. Gustaw Says:

    acha czyli to nie Gorillaz tylko taki DJ SET a nawet gorzej? Ehh liczyłem na show na mainie a tutaj coś takiego ://

  516. Gustaw Says:

    tak patrzę teraz i szukam w internecie, znów trochę wstawiony… Gorillaz sound system to przysłowiowe Gorillaz, czy jednak uboższe i inniejsze ? ; @

  517. Seroo Says:

    jestem ciekaw jak to wszystko będzie wyglądało z tym Gorillaz Sound System

  518. Gustaw Says:

    ok, przeczytalem komentarze z innego newsa i juz czaje… ehh a ja sprawdzilem na telefonie tylko komentarze wczoraj na imprezie i czytam “Gorillaz!!!” no to szczena mi opadla i zaczalem wkolo rozpowiadac ze Gorillaz zagra i zajebongo i wszyscy zazdroscili xD
    ale w sumie taka prawda ze bardzo duzo osob bedzie swiecie przekonanych ze to oryginalne Gorillaz gra… ; d

  519. nagirowerzysta Says:

    wiki anglojęzyczna rzecze, że mando zagra na tent stage, prawda to?

  520. miko Says:

    Nie jest to prawdą, tego jeszcze nie wiadomo.

  521. toicorner Says:

    Mando gra na world

  522. miko Says:

    “Zagrają na scenie głównej/namiotowej (nie ma jeszcze ostatecznej decyzji) w piątek 2 lipca, drugiego dnia festiwalu.” :->

  523. toicorner Says:

    ktos gdzies mowil albo gdzies wyczytalem ze oficjalnie world . moze reki nie dam sobie uciac ale tak gdzies bylo powiedzianie przez kogos oficjalnie :)

  524. nagirowerzysta Says:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Open%27er_Festival#2010

  525. moose. Says:

    :> ratm robi letnią trase. ktoś mnie podbuduje ze jednak mogą sie pojawic? jak nie na opku to w polszy. jakies ploty czy cos?

  526. Oluszka Says:

    @moose

    Też mi się marzy ich koncert:) nic konkretnego nie słyszałam, ale nie jest wykluczone, że się pojawią u nas :) kto wie :)

  527. xan Says:

    RATM RATM RATM RATM!!! Ojacie!

  528. Dzieja Says:

    Byłoby super gdyby RATM zagrali u nas:D

  529. moose. Says:

    na razie są dane na czerwiec. 3 koncerty w angli, 1 w irlandi, 1 w hiszpani i 2 w dojczlandzie.

  530. Gustaw Says:

    Aerosmith zagra na download ze Stevenem Tylerem na wokalu ; o

  531. Bolo Says:

    Mika na openerze niech bedzie:)

  532. Seroo Says:

    Eminem :D

  533. Gustaw Says:

    De La Soul!

  534. nagirowerzysta Says:

    ganzes rołzes

  535. toicorner Says:

    to i ja dorzuce swoja cegielke , red hot chili peppers :D

  536. deskjet Says:

    Może w ten czwartek Mikołaj ogłosi Muse… Było by miło.

  537. Seroo Says:

    deskjet lubię Cie :D

  538. toicorner Says:

    znowu zaczynacie krucjate o nazwie MUSE ? :D wstrzymajcie sie do czwartku xD

  539. Oluszka Says:

    ja nic nie mówię :D ale…Seroo i deskjet - też Was lubię :)

  540. Seroo Says:

    ja nic nie zaczynam ^^

  541. xan Says:

    Będzie tak jak w zeszłym roku - po ogłoszeniu fajnych gwiazd na selectora, na openera nie będą ogłaszać przez 2-3 tygodnie ogłaszać headlinerów, tylko atrystów na world i tent, żeby ludzie pisali ’selector>opener’, i żeby sprzedało się trochę karnetów na krakowski festiwal.
    Później (koniec marca-kwiecieć) przywalą dużymi nazwami, i ludzie, którzy kupili już na selectora rozważą zakup karnetu do Gdyni.
    Obym się mylił, bo też już chcę “mięsko” ;).

  542. Seroo Says:

    Eminem został ogłoszony na Oxegen i T In Park. Może jednak jest szansa że pojawi się u nas :)

  543. toicorner Says:

    ogolnie jak przeczytalem sobie Line-up i Oxegena i T In The Park to po prostu kopara mi opadla , black eyed peas , eminem , muse , kasabian , jay-z , 30 secodns to mars , vampire weekend , rise against , empire of the sun , wolfmother ,calvin harris , david guetta , stereophonics , to tylko niektore z nazw. naprawde , jest z czego wybierac w tym sezonie festiwalowym , mam nadzieje ze sie nie zawiedziemy w czwartek !

  544. Gustaw Says:

    jak na razie to jestem strasznie zaniepokojony tegorocznym Openerem, chyba nie jako jedyny… :(

  545. toicorner Says:

    ojj nie , nie jako jedyny

  546. Open'erowicz Says:

    @ Gustaw & toicorner
    “ogolnie jak przeczytalem sobie Line-up i Oxegena i T In The Park to po prostu kopara mi opadla”

    “jak na razie to jestem strasznie zaniepokojony tegorocznym Openerem, chyba nie jako jedyny”

    “ojj nie , nie jako jedyny”

    Chwileczkę! Dlaczego porównujecie pełne line-upy z Openem, który jeszcze nie zaczął się rozkręcać? To jest kompletnie nielogiczne. 3 gruszki + 2 pietruszki - ile to pomarańczy hę?? Głupie nie? To nie przyrównujcie gruszki do pietruszki.

    A tak swoją drogą - Eminem?! No błagam…

  547. toicorner Says:

    chcialem zauwazyc ze te festiwale sa po openerze a juz maja perelki ogloszone =) a pozatym jakbys wczytal sie uwaznie , to bys zauwazyl ze napisalem ze “jest z czego wybierac w tym sezonie festivalowym” =))

  548. Open'erowicz Says:

    @ toicorner
    Po pierwsze, co z tego, że są po Open’erze (porównywanie PEŁNEGO line-upu z niepełnym jest tak czy inaczej debilne), a po drugie - Open’er niby nie ma perełek ogłoszonych (Pearl Jam, Kasabian, The Hives)?

  549. toicorner Says:

    ale widze ze Ty dalej w zaparte idziesz , a czy ja w ktoryms z moich komentarzy porownalem nasz festival z innymi ?!

  550. H. Says:

    Tak pomijając Waszą dyskusję, to ci ogłoszeni wykonawcy na TitP i Oxegen to NIE są pełne line-upy. Zwłaszcza w wypadku TitP, który się jeszcze znacząco rozrośnie, to jest naprawdę wielka impreza.

  551. Open'erowicz Says:

    @ toicorner
    “ojj nie , nie jako jedyny”

    To chyba znaczy, że jesteś “zaniepokojony”, jak się wyraził Gustaw.

  552. Seroo Says:

    boimy się teraz, ale jak już będziemy mieli pełen lineup to wierze że będziemy zadowoleni.

  553. Kuba Says:

    @toicorner: a mi kopara opadła, jak 3 dni na Oxegen kosztują 225 euro ;)
    Poczekajmy do jutra, mam nadzieję, że nas Ziółek nie zawiedzie.

  554. toicorner Says:

    @ H

    dlatego nie wiem skad u Openerowicza twierdzenie ze pelny line-up do niepelnego ( naszego ) ja napisalem tylko ze zobaczylem line-upy ktore juz sa. i cholernie im zazdroszcze , przez co mam nadzieje ze kilka wielkich marek podbierzemy z innych festivali , a co do wypowiedzi openerowicza , tak , jestem zaniepokojony , wole uslyszec raz na kilka tygodni porzadnego artyste niz dwoch slabszych =) i dlatego napisalem ze jest z czego wybierac i ze mam nadzieje ze sie jutro nie zawiedziemy =))

  555. toicorner Says:

    @ Kuba

    jakosc kosztuje

  556. Open'erowicz Says:

    @ H.
    Właśnie! Chodzi mi m.in. o to, żeby nie porównywać line-upów o różnej liczbie ogłoszonych artystów i nie porównywać Open’era z brytyjskimi, bo tamte to jednak waga ciężka.

  557. Seroo Says:

    nie możemy żądać takiego line-upu jak oxegen kiedy nasze karnety kosztuja ok.400 zl. Mam nadzieję, że choć cześć z tego co jest na innych festach będzie i u nas.

  558. toicorner Says:

    Openerowicz , nie zapominaj kto dostal Best European Award =)

  559. Open'erowicz Says:

    @ toicorner
    Racja, dlatego tym bardziej trzeba czekać na line-up Opena, a nie biadolić “oj tamte mają już takich a takich artystów, boję się czy Open’er da radę…”.

  560. toicorner Says:

    ja juz jestem tak zdesperowany na jakis porzadny zespol ze masakra :D doceniam to co mamy , nie mowie ze nie , bo PJ i Kasabian to jedne z moich marzen , ale jakis big name by sie jutro przydal.

    ja Tobie jeszcze zalegam flaszke nie ? ;>

  561. Seroo Says:

    Ja się boje, że nagroda Best European Award nic nam nie da. co najwyżej satysfakcje…

  562. toicorner Says:

    moze inaczej , nie ma oczywiscie wplywu na artystow az tak duzego , ale jakis to tam zawsze prestiz jest =))

  563. Open'erowicz Says:

    @ toicorner
    Tak, wisisz mi flaszkę:D I myślę, że raczej ma wpływ na artystów, ale chyba jeszcze nie w tym roku.

  564. toicorner Says:

    w sumie racja , zbyt szybko , trasy i koncerty sa raczej szybciej planowane =)

  565. Seroo Says:

    ale też nie łudźmy się że to oznaczać będzie że bedziemy mieli line up pokroju Rock Am Rin albo T in the Park

  566. deskjet Says:

    Niektórzy pisali wcześniej że chcieliby Serja Tankiana na openerze jednak to juz nie możliwe gdyż przyjedzie do Polski z osobnym koncertem. To tak tylko w roli informacji dla zainteresowanych (między innymi dla mnie;P)

    A wracając do openera to przypominam, że nie może obejść się bez Muse :D

    Pozdrawiam

  567. Gustaw Says:

    Dlaczego się niepokoję? Ponieważ (gdyż, bo, albowiem, dlatego że?) inne festiwale wytoczyły ciężką artylerię.
    Niepokoję się, że nie dorównamy zeszłorocznemu line upowi… Wiecie… Pragnę Gorillaz a tutaj dostaję (co jak co ale słabszy) Sound System… Liczę na TC a co widzę? TC na selectorze. To może jeszcze Pearl Jam odwołają w czerwcu?
    Nie czuję się jako przyszły uczestnik najlepszego festiwalu w Europie a ewentualnie przedbiegów do rozgrzewki do tych na prawdę dużych imprez.
    Niezaprzeczalnie Open’er ma mniejszy budżet ale bez przesady. Brakuje mi konkretów, jakichś najdrobniejszych przecieków… zwykłego kontaktu (a raczej nie tracenia go) AA z klientem.
    Może wymagam za dużo ale spójrzmy prawdzie w oczy- Ziółek jest trochę wygodnisiem. Przyjdzie raz na dwa tygodnie i poda jednego artystę i każe nam czekać… A później 14 dni nudzenia się. Gdyby nie BOO (przypominam- nieoficjalna strona) to nie wiem co by było. Dziękuje Ci H. i dziękuję wam drodzy przyjaciele (ośmielę się tak was nazwać)… Dzięki wam widzę, że ponad 50% tego festiwalu to jego społeczność.

  568. Kuba Says:

    @Gustaw: ja jestem praktycznie pewien, że nie dorównamy line-up’owi z zeszłego roku, ale wierzę jeszcze w to, że w ciągu najbliższego czasu Ziółek zjawi się z jakimś poważnym działem. Coś czuję Muse w najbliższym czasie (oby).

    Ale tak ogólnie to nie znoszę tej formuły dawkowania zespołów. Naprawdę wolałbym dostać 10 zespołów naraz raz w miesiącu.

  569. ot co! Says:

    Nie ma się co oszukiwać. BOO jest tak megaNIEOFICJALNE… na przykład kiedy wysyła informacje o artystach pokroju Hjatalin jeszcze przed ich ogłoszeniem (aka Strona, Której Adresu Nie Wolno Wymawiać, nie Hali?) Okej, teraz sięgnijcie pamięcią do audycji trójkowych kiedy to Ziółek ogłosił Hives. Na BOO podane jest “Ale powinni byś wyśmienitym tego finału preludium.” dodatkowo Ziółek rzekł “Nie headliner, ale zespół oczekiwany/dobry/jakiśtam.” Jeśli teraz wspomnieć rok poprzedni, a więc KoL, Placebo, Prodigy, to gdzie plasować Hives? dla mnie to były 3 headlinerzy, czyli wskazywałoby na to, że PRZED nimi wysąpi Hives ;-) za to z wyrażenia “preludium” obawiałbym się, że raczej będą wstępem do jakiejś masakry ostatecznej jak przy Prodigy, czyli wejdą w miejsce Placebo. Jak ich traktować drogi Hali i cała reszto! Mam się nastawiać na tylko jedną gwiazdę występującą po Hivesach, czy może czekać nawet na 3 wielkich artystów? bo oczywiście liczę na to, że formuła “4 dni, 6 headlinerów się nie zmieniła”? ;-)

  570. ot co! Says:

    H., oczywiście jakby co na Twoją odpowiedź też liczę!

  571. miko Says:

    Oby Hot Chip i Gorillaz SS nie grali w jednym czasie…

  572. grinaa Says:

    z tymi 10cioma artystami raz w miesiącu w zupełności się zgadzam przynajmniej człowiek by się na nauce mógł skupić ;]

    @Gustaw “Dzięki wam widzę, że ponad 50% tego festiwalu to jego społeczność.”

    trudno nie zauważyć jak ważna jest “openerowa społeczność ” po tym jak ruszyliśmy do głosowania (każdy wie jakiego) i to z sukcesem ;]

  573. wookiee22 Says:

    H. odpowiedz proszę na moje pytanie “ot co!” albo wygadam wszystkim, że wpada Empire of the sun, co ogłosili na swoim myspace ;-)

    tak, wiem że i tak najpierw to zmoderujecie ^^

  574. miko Says:

    Tak patrząc na Wasze propozycje:
    -TCV - niby mało prawdopodobni, ale będą w pobliżu w nasz weekend na Roskilde. Co więcej, zagrają dzień przed rozpoczęciem openera w Norwegii. Pokażą się także m. in. na Rock am Ring/im Park oraz Download Festival. Fajnie by było, jakby zawitali do nas.
    -Eminem - co prawda pojawi się na trzech dużych europejskich festiwalach - Open Air Frauenfeld i brytyjskich Oxegen i T in the Park, ale szans na występ u nas większych nie ma. Obym się mylił.
    -skoro już jesteśmy przy rapie, to ktoś z tego gatunku na openerze pojawić się musi. Jay-Z odbędzie tour po największych festiwalach europejskich (pojawi się m. in. na Open Air Frauenfeld, Wireless, T in the Park, Rock am Ring/im Park, Oxegen).
    -jeżeli chodzi o pop, to dużo mówi się o Pink, która daje tego lata mnóstwo koncertów, wystąpi na kilku festiwalach. Jeżeli już dojdzie do jej koncertu u nas, to jedyny wolny termin to 1 lipca (2 lipca wystąpi bowiem na Wireless, 3 lipca na Rock Werchter, a czwartego będzie już we Francji na Arras Festival).
    -H. wspominał już o Dizzee Rascalu i nic dziwnego, ponieważ pojawi się na szeregu europejskich festiwali (od Lovebox przez Hove oraz Open Air Frauenfeld aż po Rock am Ring/im Park i T in the Park). Uwagę zwraca właśnie norweski Hove, który odbywa się w naszych okolicach czasowych. Dizzee da m. in. także koncerty w Wielkiej Brytanii wspólnie z Lilly Allen.
    -uwagę zwraca także przyjazd do Europy The Black Eyed Peas. Zagrają m. in. na Oxegenie i T in the Park. Uwagę przykuwa występ 3 lipca na Arras Festival. Może wstąpią do nas?
    -Ellie Goulding jest gorącym towarem tego festiwalowego lata. Wystąpi m. in. na T in the Park, Rock am Ring/im Park, Oxegen, ale my powinniśmy zwrócić uwagę na jej występ na Hove Festival w nasz weekend. Na stronie norweskiego festiwalu bez owijania w bawełnę określono ją jako ‘hot as hell’. Może przekonamy się o tym na openerze?
    - 30 Second to Mars znaleźli się bardzo wysoko w openerowej ankiecie. Tego lata wystąpią m. in. na T in the Park, Rock am Ring/im Park i Download. Pojawia się więc szansa, że zagrają u nas i zadowolą dużą część openerowej społeczności.
    -wielu ludzi woła o Muse i wygląda na to, że ich wołania zostają wysłuchane, ponieważ zdaje się, że Muse występuje na każdym festiwalu, na którym się da (Glastonbury, Roskilde, Rock Werchter, T in the Park, Rock am Ring/im Park, Oxegen, Hove). Chłopaki nie próżnują, ale stuprocentowej pewności na ich występ u nas mieć nie można.
    -RATM zagrają w Europie, ale jak na razie są to tylko koncerty w czerwcu (m. in. Rock am Ring/im Park, Rock in Rio czy Download). W lipcu będą mieli przerwę czy może zaczną kolejną serię koncertów od openera?
    Oczywiście takie gdybania można by prowadzić bez końca, ale jest bardzo prawdopodobne, że ktoś z wyżej wymienionych u nas zagra.
    Warto zwrócić uwagę na mnóstwo koncertów Gossip tego lata (Rock Werchter, T in the Park, Rock am Ring/im Park, Oxegen, Wireless, Arras). Po zeszłorocznym show na openerze Gossip wyrusza na podbój (podbitej już przez nich) Europy.

  575. Oluszka Says:

    @ miko

    Świetne posumowanie :) nic dodać, nic ująć :) pozostaje tylko czekać na potwierdzenie przypuszczeń :)

  576. Dzieja Says:

    Szanse na Them Crooked Vultures zmalały drastycznie bo mają już zajęty 1,2 i 4 lipca. Trochę Open’er będzie odstawał od najlepszych festiwali, niestety.

  577. varfare Says:

    Ja to bym chciał Fatboy slima, Goldfrapp, Hard-Fi, Dead Can Dance (:P), Nine Inch Nails, Bonobo i Beirut.

  578. moose. Says:

    Ratm 26 czerwca bodajże nagle nie wiadomo skąd ma koncert w czile :| nie wiem czy jest szansa ze z europy do czile i z czile do europy na hopka :<

  579. Gustaw Says:

    a moze LCD Soudsystem powroci do nas? :)))))

  580. Dzieja Says:

    Oby był jeszcze jakiś jeden mega-zespoł/artysta i Biffy Clyro

  581. Łysy Says:

    @moose: występ w Chile to tylko pobożne życzenia Chilijczyków. Ale faktem jest ze 24 i 25 czerwca Tom Morello będzie w Stanach na koncertach Street Sweeper Social Club.

  582. haho Says:

    Blur - ani słowa o koncertach, ale byłoby super:) Recenzja ich koncertowego albumu w marcowym numerze Teraz Rocka i cytat: “Mam nadzieję, że wkrótce doczekamy się albumu studyjnego tego składu i że plotki prawdą się staną - Blur zagra latem w Polsce. Na takim Open’erze sprzątnęliby ze sceny Pearl Jam z Kasabianem razem wziętych. Ach, pomarzyć dobra rzecz”. Pewnie, pomarzyć zawsze można, ale na zamknięcie festiwalu - niedziela godzina 22, pasowaliby jak ulał. Przynajmniej dla mnie :) I wysłałbym na Coke Live kolejnych “artystów” :)

  583. Seroo Says:

    wkurza mnie to że wszyscy nam kradną artystów…

  584. Open'erowicz Says:

    Fuck! Flaming lips na OFFie :/

  585. Seroo Says:

    no to ładny news.
    szkoda ze mnie nie stać ^^

  586. toicorner Says:

    moze tak The Roots ? sa wlasnie w trakcie nagrywania nowego albumu , wiec moze moze :D w sumie z hip-hopu jeszcze nic nie bylo =D

  587. eyalin Says:

    cooooo Flaming Lips na OFFie? ech kradzieje! :<

  588. toicorner Says:

    a moze by tak Amy Macdonald lub Kate Nash do namiotu ? :)

  589. Gustaw Says:

    jestem za Amy :)))

  590. tomekkrk Says:

    A moze by tak Wu-Tang Clan?wiem ze male szanse ale to bylby prawdziwy hip-hopowy headliner jesli chodzi o hip hop ew. the roots bo nie bylem jak byli a ich muzyka jest bardzo zywa i z tego co czytalem to rewelacyjnie sie zaprezentowali,moze talib kweli,albo mos def skoro q-tip sie podobal,a moze razem jako blackstar?a rockowe to oczywiscie rage against the machine to by bylo niebo!troszke mniejsze ale tez super to deftones!!
    make my dreams come true alter art!! :D

  591. kazia Says:

    jestem za Kate! Uwielbiam ją : D

  592. Kris Says:

    Muszę powiedzieć, że piątek jak narazie najlepszy w moim odczuciu. Jednak warto się wybrać na jeden dzień :)

  593. Seroo Says:

    spokojnie niedziela na razie pusta jest. ja tutaj upatruję świetny dzień ;)

  594. haho Says:

    Cała nadzieja w niedzielnym wieczorze, bo póki co - poza Pearl Jam, Massive Attack, Kasabian i Pavement, to dość cieniutko się line-up prezentuje. Hot Chip, Mando Diao, Klaxons, czy The Hives są w porządku, ale z drugiej strony, to specjalnego szału nie robią. Raczej drugi garnitur, niż pierwszorzędne gwiazdy.
    Panie Mikołaju! Nagroda za najlepszy europejski festiwal, zobowiązuje do większego działania :)

  595. haho Says:

    Oczywiście największych z największych, czyli tytanów z Tinariwen, przemilczałem celowo :D

  596. toicorner Says:

    no no no , jesli klaxons dadza do namiotu to kolejne miejsce na mainie sie zwalnia :D

  597. Monik Says:

    A mnie najbardziej dziwi Empire of the Sun na głównej… już bardziej Klaxons by sie nadali skoro wydadza druga płytę… Poza tym mam nadzieje ze niedziela to bedzie cos;)

  598. Dzieja Says:

    Na pewno Klaxons będą w namiocie:P

  599. toicorner Says:

    no i gitara :D

  600. haho Says:

    Klaxons do namiotu - jedynie. Przecież mają dopiero jeden album na koncie (drugi w drodze). Ja bym jeszcze na Tent Stage wysłał Empire of the Sun i The Hives. Widać, że w tym roku pozytywne, ale trochę zapchaj-dziury są na Main Stage na wagę złota. Kiepsko, słabo, cienko. Czekam na czwartkowe newsy. Byle nie Tinariwen 2 albo chasydzkie country, folk lub etno :D Nie uwłaczając nikomu…

  601. Seroo Says:

    the hives ma już 4 albumy, a 5 w drodze więc ich występ na Main Stage potrafię zrozumieć :)

  602. haho Says:

    Coś mi się wydaje, że jednak Rage Against The Machine się pojawią. I będę zadowolony, przynajmniej z headlinerów. Bo ogólnie, to już tak sobie… ;)

  603. haho Says:

    Tak, The Hives mogą grać na Main Stage - jeżeli chodzi o dorobek, tyle że jest kilku artystów, których wolałbym zobaczyć tam w ich miejsce. A The Hives niech dadzą z siebie wszystko, a nawet więcej na Tent Stage. Pavement też ma trochę nagrań na koncie, a jednak dostali od Mikołaja Tent Stage do dyspozycji…

  604. Seroo Says:

    też bym wolał Hives’ów na Tenta no ale coż. Ja jakoś nie wierzę w RATM

  605. toicorner Says:

    no coz :D do czwartku coraz mniej czasu =) to byloby dobrze gdyby tak cyklicznie co tydzien sie zjawal pewien pan ktory nam wszystkim robi dobrze =D

  606. Seroo Says:

    no właśnie na razie nie zrobił chyba tak do końca dobrze, ale dajmy mu czas :PP

  607. haho Says:

    Póki co 2-3 momenty uniesienia, reszta to raczej przygodne znajomości i szybkie numerki :D Ja wierzę w RATM, bo już się powoli możliwości wyczerpują. Albo artyści nie koncertują albo są już “przyklepani” na innych festiwalach :(

  608. Gustaw Says:

    Wiecie dlaczego Pavement w namiocie?

    Bo graja spokojniejsza muzyke od The Hives i potrafia stworzyc nastroj… a przy Hives bedzie pogo i w ogole rozpierlol

  609. toicorner Says:

    zgadzam sie zgadzam :D a tak wogole to bym chcial widziec robbiego williamsa bo ma to pierdolniecie na swoich koncertach !

  610. Gustaw Says:

    :) nie zglaszam sprzeciwu… ba! popieram przedmowce!

  611. toicorner Says:

    AMEN :D

  612. kazia Says:

    o niee, nie lubię pogo!
    a robbiego owszem lubię i taaaaaaak, chcę :D

  613. toicorner Says:

    Kaziuuu :D normalnie rozszerza sie tu fanklub Robbiego , w sumie nowa plyta jest =D ale kurde , nie ta liga chyba , chociaz rok temu tak samo mowilem o AM i KOL =P

  614. haho Says:

    Jeżeli chodzi o show i energię, to wypatruję Robbiego na Open’erze od 2005 roku, czyli odkąd zacząłem się tam pojawiać. Wiadomo, że przeszłość w TT nie jest specjalnym powodem do dumy, ale z drugiej strony - te stadionowe refreny i pisk kobiet (dziewcząt) - bezcenne… :)

  615. toicorner Says:

    nie no to swoja droga , ale solo miazdzy na koncertach i to trzeba mu oddac , bo jego koncerty malo popowo brzmia :D i wogole zajebisty show =D

  616. haho Says:

    Także, Robbie - dostałeś zaproszenie od nas na niedzielny koncert :) Przyleć jednym samolotem z chłopakami z RHCP i możesz rządzić sceną i publicznością po ich koncercie, czyli od 0:00 :D Powodzenia :)

  617. toicorner Says:

    Ejj ludziska nie wiem gdzie oni wszyscy jada :D matisyahu tez ma na swoim majspejsie , Gdansk Poland - Gdynia festival , on razem z EOTS i Radiohead Sound System tam jedzie =D

  618. kazia Says:

    no i jest całkiem seksiasty! :D przyznaj toi, tylko dlatego chciałbys go zobaczyć :>

  619. toicorner Says:

    hahaha =D Kazia niszczysz xD moze jakies pozdrowienia dla uzytkownikow BOO w ten czwartek jak Ci tak latwo idzie dostac sie na antene trojki :D

  620. Gustaw Says:

    Kazia a Ty nie spisz? :)

  621. kazia Says:

    jasne, że śpię.

    toi, a wiesz, że ostatnio to napisałam? serio! tylko was nie lubią i nie przeczytali, a poza tym, to w ten czwartek nie ma mnie w polsce i nie ma mnie przy ogłaszaniu i nie napisze mejla i w ogóle, lipa :D

  622. toicorner Says:

    a no tak , zapomnialem ze jedziemy na Wembley Arena na nasz charytatywny koncert dla polakow w UK :) pamietaj , 6:05 mamy wylot =))

  623. Gustaw Says:

    no ja od dzisiaj nic nie pije, zeby byc trzezwy jak was bede pilotowac naszym concordem :)

  624. kazia Says:

    boże, pomyliło mi się z konferencją w mediolanie! :O

  625. toicorner Says:

    ejj no ! mediolan za tydzien ! czwartek to polonia w UK ! :)

  626. kazia Says:

    och nie! koliguje mi to z herbatką u gagi, oj menedżerze, coś się nie sprawdzasz :D

  627. toicorner Says:

    bo Gaga wtedy jest w Legolandzie i dzieci straszy , to jest przelozone , w zamian za to wchodzi spacer z Britnej :D

  628. Gustaw Says:

    ile ja mam z wami latania… : ( wyrzuce was z tego samolotu i będziecie mieli, o. dolarów się zachcialo… a o przyjazni to sie zapomina : (

  629. kazia Says:

    OH MATKO! marzyłam o tym! to spełnienie marzeń na skalę ogłoszenia gorillaz sound system! dla tego spaceru to bez większych oporów zapomnę o gadze!

  630. toicorner Says:

    wiem co dla Ciebie dobre xD ze mną nie zginiesz :D

  631. kazia Says:

    gustaw nie marudź, przecież sam poleciałeś na dolary, a poza tym czy nasze latanie twoim samolotem nie jest wystarczającym dowodem przyjaźni ? :D

  632. kazia Says:

    ale z pilotem wariatem najprawdopodobniej :D

  633. toicorner Says:

    hahahaha :D autopilot gwarantuje wieksze bezpieczenstwo =D

  634. Gustaw Says:

    Kochani jesteście : *

  635. Seroo Says:

    Gustawie ja też jestem kochany? :(

  636. kazia Says:

    jako nasz szofer, no pewnie :D

  637. Ola Says:

    a gdzie Tricky??

  638. czcz Says:

    a gdzie info o nowych gwiazdach

  639. H. Says:

    No już jest, nie było czasu żeby obrazków poszukać ;)

  640. jaktamutarg Says:

    LINE UP życia. lol totalny.

  641. Gustaw Says:

    Ludzie. Co powiecie o taniej wersji U2 czyli o zespole Keane? Brzmią strasznie podobnie, mają parę hitów (głównie wolnych) ale potrafią też porwać publikę :)

  642. Seroo Says:

    a koncertują oni? :> dla mnie to raczej tania wersja Coldplaya :D

  643. miko Says:

    Nie wiem już co o tych gwiazdach tegorocznego festiwalu myśleć. Czy Ziółek przyjął taktykę wyrównania wszystkich 3 festiwali i wyraźnego rozdzielenia kategoriami między nimi? Jeżeli tak - mógł powiedzieć wcześniej. Czy może chodzi mu o to, aby zgarnąć jak najwięcej ludzi na każdy z festiwali i tym samym zarobić więcej kasy? Bo przecież już słychać głosy, że niektórzy z nas pojadą na więcej niż jeden festiwal AA. Ja sam się zacząłem już zastanawiać nad Selectorem.
    Trochę mnie to wszystko martwi, bo po zeszłorocznym line-upie i nagrodzie dla najlepszego europejskiego festiwalu myślałem, że to będzie wszystko inaczej (lepiej) wyglądało.
    Ale jest jeszcze szansa - bo przecież nie jest to pełny line-up. A nawet ten co już jest, to przecież zły nie jest, ale brakuje jakiegoś ‘wow’.
    I tak będzie fajnie, ale wolałbym żeby to jako-tako wyglądało w porównaniu z innymi europejskimi festiwalami.

  644. eyalin Says:

    Dobry pomysł - Keane przyjemnie grają, byłby ciekawy klimatyczny koncert ;>
    Szkoda, że w tym roku nie będzie Coldplay..czekam na nich już któryś opener, ale cóż być może w przyszłym roku ; )

  645. Seroo Says:

    no w przyszłym roku będą promowali nową płytę wiec szanse będą spore ;D

  646. haujf Says:

    Animal Collective! Są jakieś szanse?

  647. grotek Says:

    czy ktos wie, kiedy kolejne “ogloszenia duszpasterskie”?

  648. Seroo Says:

    około 15.04 :)

  649. Dzieja Says:

    Dawać Biffy Clyro!

  650. Seroo Says:

    Dawać Guns N’ Roses i BIffy Clyro :D

  651. Dzieja Says:

    Lub RATM, który jest prawie nierealny:P Ale Biffy Clyro musi być:P

  652. Seroo Says:

    Gunsi wydają się bardziej realni :) choć RATM of kors też byłby świetny xD

  653. Dzieja Says:

    A za rok RHCP, QOTSA i Foo Fighters, o!

  654. Seroo Says:

    no i Coldplay ;D

  655. Weronika Says:

    a Bonobo??Bonobo musi byc!:)

  656. pupa Says:

    65daysofstatic do namiotu! <3

  657. nagirowerzysta Says:

    phoenix

  658. mergirl Says:

    także mamy iksów na 99%, chyba że AA zaliczy taką klapę i nie da rady ich sprowadzić na żaden fest w PL

  659. cortess Says:

    M.Patton w wywiadzie mówił o lipcowym koncercie w Polsce ze swoim projektem Mondo Cane… Czyżby Open’er? Bardzo bym się cieszył w takim przypadku…

  660. tomash Says:

    Mayer Hawthorne by się przydał, wtedy może pojadę. ;)

  661. Łukasz Says:

    No… Jakby Rage Agains the Machine pojawił się to byłoby to spełnienie marzeń - szczególnie, że jeżdżą po uropie nierzadko :)

  662. say10 Says:

    The Who

  663. radiogłowy Says:

    depeche mode, the cure, nine inch nails i radiohead! to by było spełnienie marzeń, ale to oczywiście niemożliwe

  664. varfare Says:

    bonobo!

  665. Julia Says:

    Hey guys!
    Is there any info available in English?
    Where can I buy tickets for the concert?

  666. matl Says:

    @ Julia

    opener.pl/en

  667. Szymon Says:

    Cytat z opisu Mando Diao:

    “Polacy najmocniej odnotują pewnie obecność na jednej z wcześniejszych płyt utworu “Killer Kaczynski”, który jednak nie jest o naszym miłościwie panującym prezydencie”.

    Hmm… może by tak coś zmienić?

  668. miko Says:

    wystarczy dodać ‘byłym’, ale nic więcej nie zmieniać.

  669. xan Says:

    Prince na openerze? Hmmmmm? :) Największe koncertowe marzenie Ziółka by się spełniło.

  670. cezar Says:

    Powiem jedno kicha w tym roku pospieszyłem sie z kupnem biletów organizatorzy się niepostarzali. Tyle sie mówiło o tegorocznych gwiazdach i lipa

  671. Tomasz Says:

    Mayer Hawthorne będzie miał tour po Europie w tym czasie, zróbcie coś, niech przyjedzie na openera. Przecież to mega gwiazda, debiut zeszłego roku! postarajcie się!

  672. Gustaw Says:

    kiedy notka o Cypress Hill?

  673. Gustaw Says:

    H. się opierdziela, H. się opierdzieeela, powiem Paaani

  674. Toicorner Says:

    H. jestes u mojej mamy , co to za opoznienie ? =D

  675. Bohun Says:

    opóźnienie niezłe ;p czekam i czekam na te opisy gwiazd !

  676. vinnie Says:

    Yyy, a Fatboy w niedzielę, to gdzie? o_O Zaktualizujcie to proszę. :)

  677. prosent Says:

    W niedzielę zagra także Marika, jest info na jej myspace

  678. ja Says:

    generalnie wiadomo ile sztuk w przybliżeniu może jeszcze ogłosić?

  679. wookiee22 Says:

    generalnie wiadomo. jeśli chodzi o zagranicznych to zdaje się że 4. a polskich… sporo.

Leave a Comment